#4
Poeta odwrócił pysk do składzika, do aromatu ziół. Miały specyficzny, ostry zapach, bardzo mdły, gorzko-słony jednocześnie. Na razie nie był on zachęcający, jednak miał nadzieję, że z biegiem czasu i biegiem godzin spędzonych w ciężkiej atmosferze spiżarni wreszcie polubi zapach roślin i powiesi je sobie nawet nad legowiskiem, żeby mu się lepiej spało.
- Poeta - odparł natychmiast. Był wyraźne wdzięczny, że mistrz zaproponował przerzucenie się na skrót imienia. Nie wytrzymałby długo nazywany Harmonijną Łapą. Miał szczerą nadzieję, że kiedy zostanie mianowany na kogoś wyższego to nadane mu imię będzie bardzie podobne do pierwotnego.
Następnie zastrzygł uszami i uważnie słuchał. Były to słowa bardzo rozsądne. Pocieszające. Póki co nie odczuwał jeszcze presji bycia medykiem, jednak... Czy będzie tak wiecznie? Kiedy ostatnio gadał z Patykiem? Kiedy ostatnio zajrzał do Zrośniętego Pnia i sprawdził, jak się mają inne części obozu? Tak lgnął do tych ziół i poznania tajemnic, zrozumienia skomplikowanej struktury medykament-uraz, uraz-medykament, że powoli naprawdę chyba zaczynał się zaniedbywać.
Jeśli zostanie mu coś z dzisiejszego dnia, pójdzie porozmawiać z Patykiem.
- Rozumiem - przyjął jego słowa powoli. Na razie był jeszcze Cis, który w razie czego mógł przejąć część jego obowiązków, z czego niesamowicie się cieszył. Nie wyobrażał sobie pracować lecznicy sam. Ledwo co zrobili obchód między chorymi, a Poeta już czuł, że żeby spędzić z każdym chwilę więcej, musiałby poświęcić na to cały dzień. Jakim cudem Cis wytrzymał tak długo sam i nie zwariował z braku czasu dla siebie? - Czy mogę na chwilę, raz na jakiś czas, zaprosić tutaj kolegów? Tylko po to, gdy każdy potrzebujący będzie już zaspokojony, by dotrzymali mi towarzystwa, bym czuł się uszczęśliwiony? - nie miał wielkich wymagań. Nie chciał męczyć swoich kolegów wiedzą medyczną ani niczym innym. Chciał po prostu, by Patyk nie bał się go szukać w lecznicy i żeby kocur przychodził tak o, na pogaduszki i opowiedzenie, co stało się w obozie.

HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?

jestem niewielki, ale ty jesteś mały
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek
a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek
szczerze to mało mnie to bawi
kto się śmieje ten się śmieje ostatni
w plotkach mnie obrażasz dla zabawy
a w realnym świecie są inne zasady.

[Obrazek: pBh6uZU.png]
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj
dalej swoje rób, Hejter to atencjusz
zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia
wierz mi, mam sezon doświadczenia.
hejter, hejter, kogo my tu mamy?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały.
ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek


A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK

LVL 7 315 / 500
MedLVL 11 17 / 1500
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W