20.04.2024 17:22
- Zawsze do usług. I tak, w sumie wydaje mi się, że zupełnie nieźle ci to wychodzi - rzucił z krzywym uśmieszkiem, poszerzając najwyraźniej w tej żartobliwej wymianie zdań horyzonty Krzyki co do jej funkcji w klanie. Nie skomentował za to wzmianki o Owsianej Łusce. W sumie żałował, że nie mógł być na jej pogrzebie, wrzuciłby jej chętnie do grobu obsikany przez kociaki mech w ramach ostatniego pożegnania, tak bardzo jej nie lubił. - Nie zapomniałem o nich - mruknął natychmiast na wzmiankę o Fali i Niezapominajce. Tak jakby Krzyka nie żartowała, a naprawdę zarzuciła mu zapomnienie o jedynej rówieśnicy, którą uważał za przyjaciela. - Terminatorzy medyka uczą się po prostu tego co medyk. Jak leczyć, jak zbierać chwasty, sprzątają lecznice... obrzydliwa robota - skwitował słuchając ponownie jej słów.
Na wzmiankę o tym, że to Krwawnik trenował medyków cienia, jego ucho drgnęło nieco. Wiedział, że klany współegzystują, ale nie sądził do tej pory, że są w na tyle ciepłych relacjach, żeby dzielić się swoją wiedzą, nie pozwalając tym samym, żeby ich sąsiedzi zdechli z powodu jakiegoś śmiesznego przeziębienia. Z drugiej strony może nie powinno go to dziwić. Bachory ich Gwiazdy były w końcu połowicznie rybimi pyskami. Następnie skinął łbem starając się zapamiętać wszystkie z wielu imion, które padły w tym wykładzie. Dobrze że pamięć miał nienajgorszą, czego najwyraźniej nie można było powiedzieć o Krzyce. Aż wykrzywił się lekko, kiedy nie udało mu się dowiedzieć, jak nazywał się idiota, którego chciał sprać.
- Ta... - mruknął na jej uwagę. Sam był innego zdania co do wartości orientowania się w tym, kto jest twoim wrogiem. Miał jednak przynajmniej opis jego wyglądu, a to już było coś. - Szkwał to taki wiatr - dodał obojętnie, ruszając w stronę jednego z dębów. Kiedy był kociakiem słyszał od matek bajki o zgromadzeniach i czterech drzewach przeznaczonych jedynie dla przywódców. Czy tylko podczas ich trwania? Miał nadzieje, że nie, bo właśnie wbił pazury w korę, a jego pysk ponownie wykrzywił krzywy uśmieszek na samą myśl o możliwości zbuntowania się przeciwko durnym zasadom. W końcu było to drzewo, jak każde inne. - Włazisz też, czy wolisz grzać tyłek na ziemi? - Zagadnął zerkając przez ramię, po tym jak podciągnął się do góry.
Na wzmiankę o tym, że to Krwawnik trenował medyków cienia, jego ucho drgnęło nieco. Wiedział, że klany współegzystują, ale nie sądził do tej pory, że są w na tyle ciepłych relacjach, żeby dzielić się swoją wiedzą, nie pozwalając tym samym, żeby ich sąsiedzi zdechli z powodu jakiegoś śmiesznego przeziębienia. Z drugiej strony może nie powinno go to dziwić. Bachory ich Gwiazdy były w końcu połowicznie rybimi pyskami. Następnie skinął łbem starając się zapamiętać wszystkie z wielu imion, które padły w tym wykładzie. Dobrze że pamięć miał nienajgorszą, czego najwyraźniej nie można było powiedzieć o Krzyce. Aż wykrzywił się lekko, kiedy nie udało mu się dowiedzieć, jak nazywał się idiota, którego chciał sprać.
- Ta... - mruknął na jej uwagę. Sam był innego zdania co do wartości orientowania się w tym, kto jest twoim wrogiem. Miał jednak przynajmniej opis jego wyglądu, a to już było coś. - Szkwał to taki wiatr - dodał obojętnie, ruszając w stronę jednego z dębów. Kiedy był kociakiem słyszał od matek bajki o zgromadzeniach i czterech drzewach przeznaczonych jedynie dla przywódców. Czy tylko podczas ich trwania? Miał nadzieje, że nie, bo właśnie wbił pazury w korę, a jego pysk ponownie wykrzywił krzywy uśmieszek na samą myśl o możliwości zbuntowania się przeciwko durnym zasadom. W końcu było to drzewo, jak każde inne. - Włazisz też, czy wolisz grzać tyłek na ziemi? - Zagadnął zerkając przez ramię, po tym jak podciągnął się do góry.
| xxx | xxx xxx xxx xxx Every roommate kept awake... ... by every sigh and scream we make... ... all the feelings that I get... But I still DON'T MISS YOU yet! xxx ... only when I stop to think about it... xxx I HATE everything about you! xxxxxxxxxxxxxxx Why do I love you? You hate everything about me! xxxxxxxxxxxxxxx Why do you love me? |
![]() |
xxx |
12
Siła
S
14
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
