20.05.2024 21:25
Przełkną ślinę. - Nigdy.
Nie miał zamiaru nikomu proponować czegoś takiego. Nigdy nie wie, jakie tak naprawdę mają zamiary koty. Rola medyka to duża, duża odpowiedzialność. Ciągle się o tym przekonywał. Nie wahał się powiedzieć tego mistrzowi poważnie. Propozycja mogła kiedyś zadziać się w przyszłości, jednak kocur miał wrażenie, że wtedy będzie już na tyle doświadczony pod każdym kątem, że da sobie radę.
Przy następnym pytaniu bez namysłu odpowiedział: - Tak - ponieważ oparzenia były raną jak każda inna, po prostu nie spodobało mu się, jak Cis skierował wtedy do niego pytanie. Zaraz pożałował wcinania się w słowo, ponieważ...
O wschodzące słońce!
JUŻ JUTRO?! Za szybko, zdecydowanie za szybko. Zbyt prędko. Poeta miał przemyśleć to wszystko do tego czasu, a miał przemyślane: nic! Równe zero! O wschodzące słońce!
Mianowanie? Zachwiał się. Mistrz musiał widzieć jego konsternację, którą starał się zamalować sztuczną ekscytacją i tym, że po prostu nie wie, jak to będzie wyglądać. Nie mógł przecież przyznać się, że nie jest mitycznym wysłannikiem od Gwiezdnych i że właśnie zawodzi swojego ukochanego mistrza.
Kiwnął głową, żeby poszli dalej. Oj, nie będzie spał dzisiejszej nocy. Nie będzie.
Nie miał zamiaru nikomu proponować czegoś takiego. Nigdy nie wie, jakie tak naprawdę mają zamiary koty. Rola medyka to duża, duża odpowiedzialność. Ciągle się o tym przekonywał. Nie wahał się powiedzieć tego mistrzowi poważnie. Propozycja mogła kiedyś zadziać się w przyszłości, jednak kocur miał wrażenie, że wtedy będzie już na tyle doświadczony pod każdym kątem, że da sobie radę.
Przy następnym pytaniu bez namysłu odpowiedział: - Tak - ponieważ oparzenia były raną jak każda inna, po prostu nie spodobało mu się, jak Cis skierował wtedy do niego pytanie. Zaraz pożałował wcinania się w słowo, ponieważ...
O wschodzące słońce!
JUŻ JUTRO?! Za szybko, zdecydowanie za szybko. Zbyt prędko. Poeta miał przemyśleć to wszystko do tego czasu, a miał przemyślane: nic! Równe zero! O wschodzące słońce!
Mianowanie? Zachwiał się. Mistrz musiał widzieć jego konsternację, którą starał się zamalować sztuczną ekscytacją i tym, że po prostu nie wie, jak to będzie wyglądać. Nie mógł przecież przyznać się, że nie jest mitycznym wysłannikiem od Gwiezdnych i że właśnie zawodzi swojego ukochanego mistrza.
Kiwnął głową, żeby poszli dalej. Oj, nie będzie spał dzisiejszej nocy. Nie będzie.
HEJTER, HEJTER, KOGO MY TU MAMY?
jestem niewielki, ale ty jesteś mały ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek a ty gadasz co powie ci Śnieżny Płatek szczerze to mało mnie to bawi kto się śmieje ten się śmieje ostatni w plotkach mnie obrażasz dla zabawy a w realnym świecie są inne zasady. |
![]() |
mogą mówić co chcą ty weź się nie przejmuj dalej swoje rób, Hejter to atencjusz zawsze będą gadać, to nie ma znaczenia wierz mi, mam sezon doświadczenia. hejter, hejter, kogo my tu mamy? jestem niewielki, ale ty jesteś mały. ja w lecznicy znam każdy ważny kwiatek |
A TY GADASZ CO POWIE CI ŚNIEŻNY PŁATEK
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
31
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: pBh6uZU.png]](https://i.imgur.com/pBh6uZU.png)