#38
O rety... a czego nie musieli?
- Powinniśmy się zająć polowaniem, walką, obejść granice... zależy na co miałbyś ochotę, od tego zaczniemy - odpowiedział, teraz ukradkiem zerkając na niego. Nie, aby miał zamiar bawić się w kotka i myszkę tymi spojrzeniami, a zwyczajnie wolał się upewnić, że faktycznie nie przygląda się chuderlawemu cielsku. Nie ważne jakby mu ufał, pewne rzeczy były nie do przeskoczenia. Samo-odraza Patyka wobec siebie, własnego wyglądu, wszystkiego co było z nim, była nierealna do przejścia. Zwyczajnie, brzydził się siebie, a po co innego patrzy się na rzeczy brzydkie, niż po to, żeby je wyśmiać...? - Chodź.
Dodał po chwili, podnosząc się delikatnie z miejsca. Przeciągnął się, trzepnął odruchowo ogonem, później machnął głową.
- Tym zajmiemy się już jutro. Pójdzie szybko, jestem pewien. A robienie dużo na raz, co najwyżej popcha cię do treningu medycznego, bo zacznie cię boleć głowa od nadmiaru myśli.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W