#48
Chyba nie umiałby wprost powiedzieć jak się w związku z tym czuje. Z tym, że Poeta chce go zabrać… gdzieś. Nie źle. Na pewno nie czuł żadnych skrajnie negatywnych emocji. Jedynie ziarnko niepewności zalęgło się gdzieś w jego duszy i już, już zaczynało kiełkować. Z drugiej strony, ciekawość pchała go do przejścia za granicę. Strach to jedno, ale… ale zawsze będzie mógł wrócić. Poeta nie zmusi go do robienia czegoś, czego nie chce robić i jak oświadczy, że ma dość, i czegoś nie chce, uszanuje to. Oby to uszanował…
Po dotarciu do brzegu, wyszedł z wody i się otrzepał. Spojrzał na przyjaciela, nie pospieszając go w żaden sposób do wyjścia. Nie musieli wracać wodą, mogli przejść do obozu w jakikolwiek inny sposób, by nie sprawdzać ile mają szczęścia…
- Kiedy chciałbyś iść? - zapytał w końcu, uszy delikatnie odsuwając do tyłu. Samego siebie, głupca, wyzywał teraz do podjęcia tego ultra stresującego zadania. Ale, eh! Raz może sobie pozwolić na coś więcej. Raz, by zobaczyć jak to będzie.
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W