#76
To uzasadniony strach! Patyk rozumiał to, w pewien sposób... ale tylko w pewien, bo sam często preferował samotność i wybierał ją ponad większość interakcji. Nie odmawiał spotkań jedynie z tymi, którym szczerze ufał, którzy byli dla niego swego rodzaju bezpieczną strefą. Przy tych mógł się pojawiać, odejścia tych by się bał. Ale inni... inni byli mu absolutnie niepotrzebni. Stresowali go tylko!
- Nie wydaje mi się, żebyś w Klanie Rzeki odczuł jakąkolwiek samotność. Jest nas tutaj tak dużo, że nawet nie zliczę tych wszystkich kotów. Na pewno nie będziesz sam, nigdy - zapewnił go z uśmiechem, przechodząc już po Błyszczących Głazach. Byli obok obozu, to koniec obchodu. - Och... nie wiem. Myślę, że będę po prostu wojownikiem do końca życia.
Co było jedyną odpowiedzią. Nie widział swojej przyszłości, w ogóle. Chciał po prostu żyć, przeżyć, nie myśleć o żadnych troskach. Mało prawdopodobne, szczególnie to ostatnie, ale nadzieja w tym powinna umrzeć ostatnia.
Spojrzał na niego pytająco. Chciał wracać do obozu, czy wolał jeszcze chwilę pogadać?
[Obrazek: 5Z3Ua4s.gif]
MY HEAD is filled with PARASITES
✧ Black holes COVER UP my eyes ✧
I dream of you almost EVERY NIGHT
Hopefully I WONT WAKE UP this time
LVL 5 10 / 400
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
17
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W