23.09.2024 03:21
Wypuściła ze świstem powietrze przez nos i dźwignęła się na nogi. Zauważyła, że po grymasie Zaćmienia nie było śladu. Zamiast tego na pysku kocura pojawił się radosny uśmiech, z czego Jagnię się ucieszyła... Nawet jeśli sama się trzęsła. Otrząsnąwszy się z brudu (Nie było to trudne, biorąc pod uwagę, że już drżała), bez słowa ruszyła za swoim bratem. Pójdą, jak zrobi się chłodniej... Czy Zaćmienie miał na myśli Porę Spadających Liści? W takim razie miała jeszcze trochę czasu, żeby się psychicznie przygotować na tę wyprawę. Spojrzała po sobie, po czym pomyślała, że fizycznie również nie zaszkodziłoby się przygotować. Na pewno czyhało tam na nich jakieś niebezpieczeństwo, a Jagnię nie chciało być przysłowiowym rzepem na futrze i tylko przeszkadzać. Mama się na tym znała, więc może pójdzie do niej z prośbą o pomoc? Tymczasem jednak skupiło się na tym, by w jednym kawałku dojść do obozu.
zt. x2
zt. x2
4
Siła
S
8
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W