05.10.2024 19:38
xxxxWłaściwie całkowicie przypadkowo dowiedziałem się co się stało. Drobna Łapa nie przychodziła na treningi, nie widywałem jej w obozie - jak się okazało, była w Królikarni, czego dowiedziałem się jeszcze od Cisowej Gałązki... niemniej wiedziałem, że zatrucie pokarmowe nie trwało tak długo. W Klanie ginęły koty. Dużo kotów, w obozie był zamęt, była żałoba, a atmosfera zdecydowanie byłą... cięższa. Więc ja sam poczułem, że chcę się odizolować, na chwilę ochłonąć. Pomyślałem, że moja terminatorka ma podobnie, dlatego nie ingerowałem. Ale mijały dni... i ja nie miałem pojęcia co się z nią dzieje. Nie wiedziałem, czy powinienem dać jej czas, czy jednak zainterweniować... nie miałem pojęcia jaka jest rola mistrza w tym wszystkim. Nie byłem jej rodziną, nikim bliskim... nie miałem prawa wtrącać się w jej sprawy. Ale martwiłem się, naprawdę się martwiłem.
xxxxI w końcu podczas śniadania z Nocnym Szkwałem dowiedziałem się co się stało. Mówiłem mu o tym, jak wygląda mój trening z Drobinką i o tym, że ostatnio w ogóle jej nie widuję... i wtedy ten oświecił mnie czemu. Bo dostała karę. Zakaz. Westchnąłem ciężko. Nie broniłem wtedy mojej terminatorki, nie mogłem. Nocny Szkwał wiedział co robi, Nocny Szkwał jest kotem, któremu oddałbym wszystko i zaufałbym z wszystkim. Wiedziałem, że zrobił to dla jej dobra. Ale ona niekoniecznie. Ona mogła to wziąć bardzo, bardzo do siebie. Bo to Drobinka.
xxxxPożegnałem więc zastępcę i zawitałem w Zarośniętych Drzewach. Od razu dostrzegłem ją na swoim legowisku... westchnąłem. Podszedłem wolno, delikatnie dotykając łapki czubki jej głowy. - Hej Drobna Łapo... to ja, Ogniste Serce, pamiętasz mnie jeszcze? - zażartowałem nieśmiało, choć wcale się nie śmiałem. Było to bardziej niekomfortowe.
xxxxI w końcu podczas śniadania z Nocnym Szkwałem dowiedziałem się co się stało. Mówiłem mu o tym, jak wygląda mój trening z Drobinką i o tym, że ostatnio w ogóle jej nie widuję... i wtedy ten oświecił mnie czemu. Bo dostała karę. Zakaz. Westchnąłem ciężko. Nie broniłem wtedy mojej terminatorki, nie mogłem. Nocny Szkwał wiedział co robi, Nocny Szkwał jest kotem, któremu oddałbym wszystko i zaufałbym z wszystkim. Wiedziałem, że zrobił to dla jej dobra. Ale ona niekoniecznie. Ona mogła to wziąć bardzo, bardzo do siebie. Bo to Drobinka.
xxxxPożegnałem więc zastępcę i zawitałem w Zarośniętych Drzewach. Od razu dostrzegłem ją na swoim legowisku... westchnąłem. Podszedłem wolno, delikatnie dotykając łapki czubki jej głowy. - Hej Drobna Łapo... to ja, Ogniste Serce, pamiętasz mnie jeszcze? - zażartowałem nieśmiało, choć wcale się nie śmiałem. Było to bardziej niekomfortowe.
![[Obrazek: jAtNJ2o.png]](https://i.imgur.com/jAtNJ2o.png)
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W