13.10.2024 11:18
- No to teraz możesz się jej pochwalić tym, jakiego to cudownego terminatora masz, bo nie umarł przy swoim pierwszym wyjściu z obozu. - Pokręciła oczami. Robi z niej kociaka, którym już nie jest. Po to chyba dostaje się nową rangę, żeby inaczej odnosić się do danego kota? Jak nie będzie miał do niej za krzty szacunku, to ona też nie omieszka pokazać mu swojej zrzędliwej strony.
- Jak nic nie wynosiłeś z treningów, to twoja strata. Ja mam zamiar się nauczyć tych nudnych rzeczy. - Nigdzie nie powiedziała, że się ich nie nauczy. Co nie zmienia faktu, że mogły być dla niej mniej, niż bardziej, ekscytujące. On sam zapewne z jego podejściem do życia, które Klacz odczuwała, zapewne na treningu nie był pierwszym do wyrywania się o nauce granic czy kodeksu. - No, jakoś ten trening zaliczyłeś, więc koniec końców nawet jeśli nie chciałeś, to coś wyniosłeś. Mi się nie chce, ale też go zaliczę. Zapamiętać jakieś zasady to nic trudnego. Jakby to było trudne, to tylko połowa kotów by była Wojownikami, a inni wiecznymi terminatorami.
O, ooo, oho, ale się rozgadał. No i po co? Zabrzmiał jakby był jej ojcem i dawał jej teraz wyjaśnienie czemu ciągnięcie koleżanki za ogon nie jest w porządku. - Właśnie przez takie rozmyślenia jak to twoje teraz, ten trening stoi w miejscu. Nie możesz po prostu zacząć z teorią walki, żebyśmy mogli przejść dalej? I po co niby miałabym unikać treningu, zamiast po prostu szybko go skończyć? Ty się pozbędziesz mnie w ten sposób, dostaniesz uznanie, za wyszkolenie terminatora, a ja pozbędę się nauki, dostanę imię i będę sobie żyć jako Wojownik. Przecież na logikę, jak będę unikać treningu, to będę w gorszej pozycji, a nie lepszej. Trzeba myśleć logicznie i przyszłościowo, a nie na zasadzie nie chcę mi się, pójdę jutro. Albo w sumie pojutrze. Albo w zasadzie wcale, po co mi to. W ten sposób nawet z obozu nie wyjdę, bo będą mnie odsyłać, żebym do niego wróciła, bo nie umiesz tego i tamtego. To by było odbieranie sobie wolności. - Ona też się rozgadała i zabrała im czas, ale nie mogła pozostawić jego słów tak bez żadnego komentarza. Najwyraźniej jemu się wydawało, że ona nie chce ukończyć treningu, a to przecież nie tak. Ona chce go ukończyć, tylko jej się nie chce. - Ale oczywiście, jak chcesz sobie wplatać kwiaty w futro, to tam jakieś rosną. - Nie spojrzała w danym kierunku, tylko wskazała tam łapą, na oślep. Nie obchodziło ją, czy są tam kwiaty, chciała mu tylko pokazać aluzję.
- Jak nic nie wynosiłeś z treningów, to twoja strata. Ja mam zamiar się nauczyć tych nudnych rzeczy. - Nigdzie nie powiedziała, że się ich nie nauczy. Co nie zmienia faktu, że mogły być dla niej mniej, niż bardziej, ekscytujące. On sam zapewne z jego podejściem do życia, które Klacz odczuwała, zapewne na treningu nie był pierwszym do wyrywania się o nauce granic czy kodeksu. - No, jakoś ten trening zaliczyłeś, więc koniec końców nawet jeśli nie chciałeś, to coś wyniosłeś. Mi się nie chce, ale też go zaliczę. Zapamiętać jakieś zasady to nic trudnego. Jakby to było trudne, to tylko połowa kotów by była Wojownikami, a inni wiecznymi terminatorami.
O, ooo, oho, ale się rozgadał. No i po co? Zabrzmiał jakby był jej ojcem i dawał jej teraz wyjaśnienie czemu ciągnięcie koleżanki za ogon nie jest w porządku. - Właśnie przez takie rozmyślenia jak to twoje teraz, ten trening stoi w miejscu. Nie możesz po prostu zacząć z teorią walki, żebyśmy mogli przejść dalej? I po co niby miałabym unikać treningu, zamiast po prostu szybko go skończyć? Ty się pozbędziesz mnie w ten sposób, dostaniesz uznanie, za wyszkolenie terminatora, a ja pozbędę się nauki, dostanę imię i będę sobie żyć jako Wojownik. Przecież na logikę, jak będę unikać treningu, to będę w gorszej pozycji, a nie lepszej. Trzeba myśleć logicznie i przyszłościowo, a nie na zasadzie nie chcę mi się, pójdę jutro. Albo w sumie pojutrze. Albo w zasadzie wcale, po co mi to. W ten sposób nawet z obozu nie wyjdę, bo będą mnie odsyłać, żebym do niego wróciła, bo nie umiesz tego i tamtego. To by było odbieranie sobie wolności. - Ona też się rozgadała i zabrała im czas, ale nie mogła pozostawić jego słów tak bez żadnego komentarza. Najwyraźniej jemu się wydawało, że ona nie chce ukończyć treningu, a to przecież nie tak. Ona chce go ukończyć, tylko jej się nie chce. - Ale oczywiście, jak chcesz sobie wplatać kwiaty w futro, to tam jakieś rosną. - Nie spojrzała w danym kierunku, tylko wskazała tam łapą, na oślep. Nie obchodziło ją, czy są tam kwiaty, chciała mu tylko pokazać aluzję.
16
Siła
S
21
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
10
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W