#3
Technicznie Orion liczył się z różnymi możliwościami rozwoju tej sytuacji. Po nadepnięciu na ogon, Bagno mógł się zbudzić z krzykiem, a wraz z nim wszyscy mieszkańcy Ciepłych Skałek. Bagno mógł się zerwać gwałtownie i podskoczyć na tyle wysoko by przywalić o sufit i zarobić soczystego siniaka. Mógł też zareagować jak spłoszone zwierzę.
Oczywiście wybrał trzecią opcję. Obiektywnie nie najgorszą z możliwych, chociaż były samotnik by polemizował. Kopnięcie w pysk nie należało do najcelniejszych, oriental uchylił się na tyle, że stópka raczej ześlizgnęła się po smukłej mordce niż wyciskający łzy z oczu cios. Ale wciąż. To była cudza, brudna stopa na jego szlachetnej twarzy.
– Waruj, młody. Nikt ciebie nie chce. Dostać żywcem, na dodatek. – prychnął odrobinę niezadowolony, unosząc łapę do zabrudzenia. Na pewno tam jakieś było, czuł grudki ziemi wplątane między krótką sierść. Okropność. Wyprostował się, niewzruszony bojową postawą Bagna. – Za wyjątkiem potworów, znaczy się. Na które idziemy właśnie zapolować. – przypomniał uprzejmie, na wypadek gdyby terminatorowi umknęło w panice. – Chyba że jednak się boisz?
Nie był ponad rzucanie kocięcych wyzwań. Niestety.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W