#2
Lodowa Łapa ledwo był w stanie zasnąć po ceremonii, ale gdy już mu się to udało, resztę nocy przespał głęboko, zmęczony emocjami wcześniejszego dnia. Jednak gdy pierwsze promienie słońca dotarły do jego powiek, obudził się podekscytowany i gotowy na pierwszy trening! Jeszcze nigdy tak szybko nie wstawał ze swojego legowiska... Szybko popędził na miejsce zbiórki, gdzie widział już czekającego na niego mistrza.
- Witaj, Kolczasty Kasztanie! - wyrzucił z siebie szybko pomiędzy przyśpieszonymi oddechami. Ogon drgał lekko nerwowo, bo jednak zupełnie nie wiedział, czego się spodziewać, ale oczy błyszczały z ekscytacją. - Zrobiłem tak jak mi wczoraj poradziłeś! To co robimy? - Przestąpił z nogi na nogę. Kątem oka jeszcze zerknął w stronę legowiska terminatorów, jak gdyby chciał dowiedzieć się, co słychać u rodzeństwa i dzieci Bzyczącej Muchy. Czy też już zaczynają? Kto zdąży nauczyć się więcej? Kompletnie nie był świadomy ani pokrewieństwa, jakie ich łączyło, ani tym bardziej wątpliwości, które pojawiały się w głębii umysłu Kolczastego Kasztana.

I can't say it's gonna get
easier
Every day fighting to keep hope alive
(keep your head up my child)
Through it all, you're never gonna walk
alone
I'll take every step, every fall by your side
(keep your head up my child)

[Obrazek: 9bjUcMt.png]
LVL 2 120 / 150
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
7
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W