#13
xxx - Nie wątpię - zakończyła temat Łabędziej Gwiazdy. Jakkolwiek przywódca ciekawym tematem by nie był, to zaczynał on się jej dłużyć i wolała przejść do czegoś bardziej konkretnego. Żaden kot na świecie nie interesował jej aż tak bardzo by tyle o nim paplać, zwłaszcza jak go tu nie było. Jeśli kiedyś faktycznie nadarzy się okazja, to chętnie zamieni sobie z przywódcą parę słów, ale to zdecydowanie nie było teraz w tym momencie.
Spojrzała na kocura z lekko uniesionymi brwiami ale nic nie powiedziała. Cóż, pogodzenie roli zastępcy, mistrza, wojownika, partnera i ojca na pewno nie było łatwym orzechem do zgryzienia w codziennym życiu, najwyraźniej mało w tym wszystkim było miejsca na dodatkowo jeszcze taką zbędną rolę jak "brat". Może gdyby nie był to trening to jakoś by to dodatkowo skomentowała, ale nie miała co się tym przejmować - jeśli zajdzie taka potrzeba to wywalczy sobie miejsce w życiu Nocy i tyle. Nie zamierzała go odbijać jego partnerce i larwom, taka nieczuła nie była, ale jak się trochę rozepchnie barami to i miejsce sobie zrobi. Poza tym dobrze by było poznać jego partnerkę i wybadać grunt. Kojarzyła Siniak z imienia i pyska, ale na tym jej znajomość kotki się kończyła i trzeba by było to zmienić.
xxx - To, że nie będziesz tego ode mnie wymagał, to nie znaczy, że się tego nie wyuczę - odpowiedziała stanowczym tonem. Może nie należała do tych najbardziej przykładnych kotów które łapały każdą teorię z powietrza, ale jej wrodzona ambicja i bycie wymagającym względem samej siebie powodowały, że zamierzała zapamiętać kodeks wojownika tak czy siak. Nie wyobrażała sobie sytuacji, że kiedyś jakiś kociak ją o to spyta albo będzie miała tening z własnym terminatorem i na pytanie o Kodeks odpowie "wiesz co w sumie to nie pamiętam punktów dokładnie". Prędzej urwałaby sobie którąś łapę. Poza tym nie spodobał jej się komentarz na temat tego, jak to kotki w tej rodzinie miały łatwiej. Tak, to pewnie dlatego teraz jest tych kotek z jej rodziny TYLE w Klanie a Nocny Szkwał jest zastępcą. Biedny Nocny Szkwał. Im dłużej o tym myślała, tym bardziej jej brat pasował do ich rodziny i przyjęła te myśl z rozbawieniem. Wszyscy byli siebie warci.
xxx - Akurat one są dla mnie jasne jak słońce. Jakbyś mnie zapytał bez znajomości Kodeksu z czego moim zdaniem powinien być zbudowany Kodeks Wojownika, to pewnie pierwsze co by mi przyszło do głowy, to właśnie to. Moim zdaniem trudno byłoby zbudować sprawnie działajace Klany bez właśnie takich wytycznych - odparła. Nie, do tych punktów nie miała żadnych pytań. Tak, jakby miała przełożyć jakiegoś kota z innego Klanu ponad swój Klan. I po co miałaby włazić na jakieś tereny które śmierdzą. Co za bzdura.


[Obrazek: ddi1iuf-ebc23db4-10c0-4e6f-bfe8-9facbfce...49PeTNyaiw]


They talk about [ ME ], I forget to l i s t e n
At least I get the recognition

Heavyweight, I pull up on you with the [ REPETITION ]
You in the pit, it's << n o t >> no exhibition
[ OH! ] they big mad, I'm the big boss
Talk a big game, take a big loss

[ Growin' up, I was the problem that they didn't S O L V E ]
[Obrazek: HrUiJJ0.png]

LVL 4 70 / 300
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
8
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W