Wzruszył barkami, licząc na to, że niewypowiedziane nie wiem, ty mi powiedz wybrzmi w tym geście i spojrzeniu wystarczająco. Orion nie musiał znać motywów, by mieć podejrzenia, prawda? Nawet jeśli w myślach zdążył już przypisać naciski Rzeczniaków pod dlaczego. Powodów mogło być jednak więcej.
– Nie zarzucam niczego klanom, Łabędzia Gwiazdo. Wiem jak to funkcjonuje w Wichrze i jego kotach, nie wiem za to czego spodziewać się po tobie. Nawet nie po Rzeczniakach, po tobie. Do tego się odnoszę. – zaczął jeszcze raz tłumaczyć, spokojnie. Jakby faktycznie zależało mu na przedstawieniu Rzecznemu przywódcy swojej perspektywy. – Mówiłem, że nie wzbudzasz zaufania swoją postawą. Zdajesz się zbyt... ugodowy. Jednak zakładam, że tytułu przywódcy nie przyznaje się za pokorę. I widzisz, to rodzi wątpliwości jakiego kota dzisiaj poznałem, w trakcie tej rozmowy. Czy to faktycznie Łabędzia Gwiazda, czy tylko jakaś jego wersja? Więc pojawia się też wątpliwość czy, w takim razie, ta zaprezentowana dzisiaj wersja ciebie ma te same poglądy i priorytety co Łabędzia Gwiazda, którego dzisiaj nie poznałem? Który także wiedziałby przecież gdzie spoczywa Artem. Stąd wahanie.
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W