28.01.2025 17:51
- Nie wszystkie zasady mają jakieś oczywiste uzasadnienie. Milczące czuwanie jest na przykład tradycją, której początku nie zna chyba nikt. Tak się przyjęło, to symboliczna noc w którą wchodzisz w dorosłość. Z wyborem Zastępcy to dość proste. To kot, który w przyszłości ma zostać Przywódcą, rządzić klanem. To musi być ktoś, kto nie tylko ukończył trening, ale wie również jak wygląda to z drugiej strony. Ma jakieś doświadczenie. Pieszczochy zaś słyną ze swego lenistwa. Mieszkają w ciepłych Gniazdach Dwunogów, a jedzenie jest im podsuwane pod nos. Nie trudzą się polowaniem. W klanie to nie przejdzie. Wszyscy pracujemy na wspólne dobro. - odpowiedziałem, tak po krótce tłumacząc każdy ze wspomnianych punktów. Nie były to punkty wybitnie trudne do zrozumienia, więc to powinno wystarczyć, ale gdyby dalej coś ją ciekawiło, to gotów byłem rozwiać wszelkie wątpliwości i zaspokoić ciekawość.
- Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Ale tak, z grubsza wiesz o co chodzi. Mamy też: Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu, oraz: Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem, to jest dokładnie pierwszy punkt, o którym wspomniałaś, tak swoją drogą. - ale że i tutaj mogły pojawić się jakieś pytania, to nie kontynuowałem.
Kolejne stwierdzenie Bryzowej Łapy nieco mnie zdziwiło.
- Koci Grzbiet jest niemalże pod obozem, jeszcze nigdy nie doszło tam do ataku, to akurat bardzo bezpieczne i pilnowane miejsce, wiec nie musisz się tego obawiać. - uspokoiłem ją. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby terminatora coś zaatakowało w drodze na trening, pod samym w zasadzie obozem, więc... raczej nie było powodu do obaw? Chyba że nie o to chodziło, ale tak zabrzmiało.
- Granice muszą być sprawdzane i oznakowane każdego dnia. Przegoń każdego, kto wkroczył na terytorium twojego Klanu. Ale tak, z grubsza wiesz o co chodzi. Mamy też: Żaden wojownik nie może opuścić kocięcia w bólu czy niebezpieczeństwie, nawet jeśli jest to kociak z innego Klanu, oraz: Broń swego Klanu, nawet kosztem własnego życia. Możesz zawierać przyjaźnie poza Klanem, ale twoja lojalność musi pozostać przy własnym Klanie, kiedy pewnego dnia przyjdzie ci walczyć z przyjacielem, to jest dokładnie pierwszy punkt, o którym wspomniałaś, tak swoją drogą. - ale że i tutaj mogły pojawić się jakieś pytania, to nie kontynuowałem.
Kolejne stwierdzenie Bryzowej Łapy nieco mnie zdziwiło.
- Koci Grzbiet jest niemalże pod obozem, jeszcze nigdy nie doszło tam do ataku, to akurat bardzo bezpieczne i pilnowane miejsce, wiec nie musisz się tego obawiać. - uspokoiłem ją. Jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby terminatora coś zaatakowało w drodze na trening, pod samym w zasadzie obozem, więc... raczej nie było powodu do obaw? Chyba że nie o to chodziło, ale tak zabrzmiało.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W