#7
Cieszyłam się, że kocur nie miał mi za złe tego, iż tak długo nic nie robił. Uśmiechnęłam się delikatnie do kocura, po czym skierowałam się z nim w stronę wyjścia z obozu, a następnie w stronę Kociego Grzbietu. Musiałam przyznać, że już samo wyjście poza wejście obozowe, było dla mnie zbawienne. Świeże zapachy zwierzyny oraz rzeki były zdecydowane przyjemniejsze niż obrzydliwe, intensywnie pachnące zioła - te już od jakiegoś czasu drażniły mój nos, a leżenie w lecznicy stawało się strasznie uciążliwe.
- Dobra, to co wiesz o walce? Albo masz może jakieś spostrzeżenia co to tego, gdzie najlepiej uderzać, aby pokonać przeciwnika? - zapytałam, kiedy jeszcze byliśmy w drodze. Tak o, aby po dotarciu na Koci Grzbiet móc zacząć walczyć.
you're in the wind
i'm in the water
nobody's son
nobody's daughter

[Obrazek: da7tn44-ee4c93fb-1df5-4fb0-905a-6d085367...Ir7xtAWtUc]
LVL 5 35 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
19
Zręczność
Zr
8
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W