#14
Bryzowa Łapa dopuszczał do siebie myśl, że ich ojciec, a raczej dawca nasienia, był z tamtych rejonów - jak mogłaby NIE dojść do takich wniosków? Matka zawsze zbytnio zbywała ten temat, zawalając ich egzystencje na gwiazdy, a w Bryzie narastała obawa. Że kiedyś klan uzna go i jego rodzeństwo za pieszczochowe wyrzutki, jak za skrawki futra, które można wytargać i zostawić, karając ich za błędy ich matki, innego bytu. Bryza nauczył się trzymać pysk na kłódkę i choć ich przywódcą był Łabędzia Gwiazda, który zapewne na granicach bywał często i wiele rodzajów żyć widział, tak Bryza obawiał się jednego - zostania jak swój ojciec. Nieznanym. Nie zrobi nic, z czego mogliby być dumni. Jednak i nie o to tylko chodziło. Chodziło tu o własną wartość, psia mać.
Bryza zamyka pyszczek w zamyśleniu i ciszej dodaje.
-...O uprzedzenie. Do pieszczochów i ich potomstwa. Klan Rzeki nie wyklucza i wiem to, ale....Mama- Agh. Nie ważne.-
Niebieski wzrok spadł na Kocie Grzbiety wolno i Bryza miauknął.
-Ja-jasne.-
[Obrazek: 109401531_M7Y87GzDnWo1jrv.png]
LVL 3 185 / 200
MedLVL 0 0 / 100
8
Siła
S
12
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W