#25
- Teraz? Tak. Obroniłbym nas, jak tylko bym umiał. Obóz jest dobrze pilnowany przez wojowników, a jeśli zobaczysz bandę lisów, albo chociaż jednego lisa, najlepiej uciekaj. A jeśli nie będziesz mógł – zawołaj o pomoc, na naszych terenach zawsze ktoś powinien cię usłyszeć i przybiec na pomoc. – Wytłumaczyła, przypominając sobie jednocześnie jak słowa prawie takie same, jak ostatnie teraz mówił Szpon na jej własnym treningu. A potem Szpon zniknął. Później zginęła Słona Łapa, bo nikt jednak nie zdołał jej obronić, a następnie całkiem podobnie także Grzybowy Grzbiet. Ale tym razem miało być inaczej, nic nie miało zaatakować Czystej Łapy i Kałuża mógł to zapewnić. Przynajmniej na razie, gdy rzeczywiście terminator nie wychodził nigdzie sam.
- Ale czasem, jeśli nie uda ci się uciec albo ktoś inny będzie potrzebował twojej pomocy, trzeba z nimi walczyć. Chcesz się nauczyć walczyć? – Ten moment też musiał przyjść. Może bez wołania Nocnego Szkwału, by sprawdził te umiejętności u Czyściocha zaraz po pierwszym sparingu, żeby rzeczywiście zaczął sam wychodzić, ale podstawy trzeba było opanować.

Love run, love run, love run, love run
For all the things you wished you'd done
Run for all you know that’s coming
Run to show love's worth running to
LVL 8 85 / 500
MedLVL 0 0 / 100
26
Siła
S
17
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
95
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W