#26
- Och, myślę, że byłbym świetny w wołaniu o pomoc! Ale co jeśli nikt by mnie nie usłyszał!? To byłoby przerażające. Wolałbym, żeby mnie ktoś usłyszał. Może powinienem ćwiczyć głos? - zamyślił się. - AAAAAAAAAAAAAAAAAA!!! - krzyknął po chwili znienacka. Prawie sobie na tym płuca wypluł, nie ma co. Całkiem zadowolony potruchtał dalej. - To było całkiem niezłe. - powiedział w końcu bardziej do siebie niż do Kałuży.
Wiadomo, że logiczniejszym rozwiązaniem byłoby walczenie. Jednak kiedy Czyścioch to usłyszał zatrzymał się gwałtownie, odwrócił i podbiegł do mistrza. Tak jakby go olśniło.
- Uh, masz rację, Kałużko, bardzo chcę. - uśmiechnął się szeroko. - Raz miałem jeden sparing! Ale chyba jestem nieporadny. Jak być poradnym, Kałużko? - zapytał się ze święcącymi oczami. - Bo ja wcale nie jestem, aż tak silny ani szybki. Ja nie wiem jak mógłbym to spryciaście zrobić.

Come, come, come, come, come along now
Run •♫• away from the 𝚑𝚞𝚖-𝚍𝚛𝚞𝚖
We'll go to a place that is safe ✻ from
𝕘𝕣𝕖𝕖𝕕, 𝒂𝒏𝒈𝒆𝒓 and 𝖇𝖔𝖗𝖊𝖉𝖔𝖒
•._.·° °·._.•
We'll 𝒅𝒂𝒏𝒄𝒆 and sing 'til sundown ☼
And feast with abandon
We'll s leep 𝙬𝙝𝙚𝙣 ♡ themorni ng comes
And we'll 𝓻𝓲𝓼𝓮
bythe sound
of the
bir dso
n g
s

LVL 2 35 / 150
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
4
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W