12.03.2025 17:20
Wyglądało na to, że Ciemna Łapa mało wiedziała o...Czymkolwiek. Ojciec też nie lubił ciężkiej walki. Kolejne podobieństwo, które kłuło colorpointa w oczy, jak jasne słońce w czasie górowania na niebie. Nie tylko futro najwyraźniej dzielili z Łabędzią Gwiazdą, na co Ciemna Łapa uśmiechnął się delikatnie.
Na wzmiankę o szkoleniu medycznym, Ciemność westchnęła. -To...Chyba będzie do zapomnienia. Krwawnikowego Liścia już nie ma, ale Niezapominajka nie skhończyła treningu, więc nie biorą nowych łap do placy. Jestem tam niepotrzebny.- Odpowiada cicho, ze wzruszeniem barków. Jeszcze kiedyś to by jeno frustrowało, teraz zaledwie była to gorycz na języku, gdy o tym się mówiło.
Było niepotrzebne w Klanie Wichru, dopowiada sobie w myśli.
-Kilka księżyców, ah.- Oby te kilka księżyców nie zamieniło się w kilka obiegów, tyle lynx życzył (zapewne) młodym. -Jak mają na imię?- Ciekawość była tu naturalna, bo może kiedyś spotka tych gagatków? Cóż, oby nie, bo ojciec jeszcze gorzej zacznie siwieć.
Temat Ryś był...Był dla Ciemnej Łapy bolesny. Gdy siostra zniknęła, nagle okazuję się, że...Ot, siedziała bezpiecznie u ojca, bez znaku życia.
-Nie dziwie się jej. Pewnie dobrze sobie radzi?- Mówi szorstko na pierwsze zdanie. Cofa uszy. -Ah...Ciesze się, że ty to mi mówisz, tato.- Chociaż jeden rodzic nie robi ze mnie wiecznego kociaka, który nie zasługuje na szczerość.
Narastało pytanie, właśnie - jak radzi sobie Ryś?
Na wzmiankę o szkoleniu medycznym, Ciemność westchnęła. -To...Chyba będzie do zapomnienia. Krwawnikowego Liścia już nie ma, ale Niezapominajka nie skhończyła treningu, więc nie biorą nowych łap do placy. Jestem tam niepotrzebny.- Odpowiada cicho, ze wzruszeniem barków. Jeszcze kiedyś to by jeno frustrowało, teraz zaledwie była to gorycz na języku, gdy o tym się mówiło.
Było niepotrzebne w Klanie Wichru, dopowiada sobie w myśli.
-Kilka księżyców, ah.- Oby te kilka księżyców nie zamieniło się w kilka obiegów, tyle lynx życzył (zapewne) młodym. -Jak mają na imię?- Ciekawość była tu naturalna, bo może kiedyś spotka tych gagatków? Cóż, oby nie, bo ojciec jeszcze gorzej zacznie siwieć.
Temat Ryś był...Był dla Ciemnej Łapy bolesny. Gdy siostra zniknęła, nagle okazuję się, że...Ot, siedziała bezpiecznie u ojca, bez znaku życia.
-Nie dziwie się jej. Pewnie dobrze sobie radzi?- Mówi szorstko na pierwsze zdanie. Cofa uszy. -Ah...Ciesze się, że ty to mi mówisz, tato.- Chociaż jeden rodzic nie robi ze mnie wiecznego kociaka, który nie zasługuje na szczerość.
Narastało pytanie, właśnie - jak radzi sobie Ryś?
⌏The gods were never on our side⌎
So I think itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
So I think itʹs time we watch them fall
⋆★★★⋆
And soon youʹll see what I did
⌍Soon theyʹll be no gods ever!⌌
9
Siła
S
9
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W