#49
Terminatorka bez najmniejszego problemu została wprowadzona na ziemię, ale tym razem nie obeszło się to bez żadnych konsekwencji. Kopnęła mnie prosto w gardło, zahaczając o barki, tym samym zrzucając mnie z siebie. Był to całkiem ciekawy wybór, nie mogłem zaprzeczyć, jednak było to też za mało, żeby mnie powstrzymać.
Miałem wcielić się w lisa, fakt, jednak udało mi się już zobaczyć, jak reaguje na tego typu ataki. Teraz więc, dając jej chwilę na to, żeby wstać, wziąłem grudkę ziemi i wycelowałem w jej oczy.

parzyste - udane; nieparzyste - nieudane
[roll=1d10]

Następnie łapą próbowałem uderzyć ją w szyję, dokładnie w okolice krtani. Tak, żeby wiedziała dlaczego tego miejsca tak bardzo trzeba chronić.

[roll=1d10+5]
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W