#6
Podążyła za mamą, z ciekawością przyglądając się pięknu przyrody i mijanym miejscom. Pierwszy raz była poza obozem i zdecydowanie było to przeżycie, które zapamięta na dłużej! Zewnętrzny świat był piękny i taki ogromny! Kotka z wrażenia aż trzymała się niezwykle blisko mamy, rozglądając się dookoła z bezpiecznej bazy, jaką była strefa osobista Przepiórczej Pieśni.
Pokiwała łebkiem, zapamiętując instrukcję łowienia ryb. Wszystko brzmiało logicznie i sensownie. Nie bardzo wiedziała czy będzie wystarczająco szybka i zręczna, by wyrzucić rybę na brzeg, ale jak nie spróbuje to się nie dowie. Samo czekanie nie było dla niej jakimś wielkim problemem.
- Tak, mamo, przynajmniej jak tak tego słucham. - W obozie co najwyżej mogła obserwować ryby na stosie zwierzyny, więc nie wiedziała na ile jej wyobrażenia o ich naturalnym sposobie bycia były zgodne z rzeczywistością, jednak w młodości zdarzało jej się bawić taką upolowaną rybką ze stosu, więc wiedziała już, że są to śliskie, wiotkie stworzenia, które wcale nie tak łatwo unieruchomić. - Wydaje się to nawet łatwe, choć podejrzewam, że wcale nie musi tak być. - Uśmiechnęła się z rozbawieniem.
LVL 1 50 / 100
MedLVL 0 0 / 100
5
Siła
S
6
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W