#8
Zastrzygła uchem. Nie kojarzyła, jak mogła wyglądać ryba nazwana kiełbem, lub być może przegapiła ją kiedyś na stosie, nie skupiając się kompletnie na nazwach, jakie mogły nosić. Może następnym razem powinna bardziej się im przyjrzeć... Hmm. Mimo wszystko, nie uznała, by złowienie kiełba było czymś mało popisowym. To wciąż ryba. A rybami Klan Rzeki szczyci się od księżycy, nie?

Błękitne oczy obserwowały ruch wody w rzece, delikatnie muskający brzeg, nad którym się znaleźli. Pierwszy połów... Topola nie mogła skłamać - była ciekawa tego, jak jej pójdzie. Jakie zdobycze będzie miała okazję zanieść z powrotem do obozu, z dumą wymalowaną na pysku. Może złowi coś dla mamy, albo dla taty, albo dla kogokolwiek z rodzeństwa, kogo pierwszego zobaczy w obozie, podrzucając im pod łapy świeżą rybę...

- Ładnie tu. - powiedziała krótko, a wydać by się nawet mogło, że mówi to tylko po to, żeby mówić. Nie, naprawdę jej się podobało... Była jednak niezbyt utalentowana w kwestii wypowiadania się w poetyckim, rozwiniętym tonie. - Tak. Chętnie, bardzo. - skinęła głową, a gest ten był o wiele bardziej entuzjastyczny, niż monotonność jej tonu. Ale naprawdę cieszyła się na naukę! Serio.

Może powinna popracować nad swoim tonem. Ale Kolczasty Kasztan jeszcze tego nie skomentował, więc może nie wychodziła na aż tak nieuprzejmą...? Ojej, teraz będzie miała zagwostkę.

Zachęcona przez mistrza, podeszła ostrożnie do wody i znalazła wygodne dla siebie miejsce, tam przysiadając - wyciszyła się, upewniając się, że nie rzuca cienia na wodę i pozostaje w bezruchu, po czym delikatnie wsunęła palec przedniej łapy pod taflę wody, który będzie służył za dzisiejszą przynętę. Teraz tylko czekać, aż skubnie...!
ej, nie mogę, nie mogę tego powiedzieć
a nie, zapomniałam, że mogę k###a wszystko mówić (hahaha)
a pamiętasz jak kiedyś powiedziałam, że...

LVL 3 30 / 200
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
6
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
40
Wytrzymałość
W