Kiwnęła jedynie głową na stwierdzenie Kwiatuszek, że chcą wrócić. Nie przyszły w odwiedziny. Oh, okej. Dobrze. W porządku.
Przyglądała się z boku, jak zatroskana Krokus atakuje swoją latorośl milionem pytań i dokładnie ogląda, czy jest sama, podczas gdy ona sama stała gdzieś obok i nie odważyła się do córki choćby podejść, żeby się przytulić. Stała w niezręcznej ciszy, dopóki nie przyszedł Łabędzia Gwiazda i nie załatwił formalności.
Bez słowa ruszyła razem z resztą do obozu. Chciała przez moment podejść do Przywódcy i ukradkiem poprosić go o Ognia jako mistrza dla Kwiatuszek, ale zdała sobie sprawę z tego, że tak naprawdę to nie pamiętała, czy Kwiatuszek została w ogóle mianowana i jeśli tak, to kto był jej mistrzem. Wstyd jej się było do tego przyznać przed Gwiazdą. Poza tym, skoro nie pamiętała takiej rzeczy, nie powinna w ogóle ingerować w potencjalny trening córki. W związku z tym, po prostu szła w ciszy.

zt
[Obrazek: XunO54p.png]
LVL 4 95 / 300
MedLVL 0 0 / 100
9
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
75
Wytrzymałość
W