21.05.2025 16:32
Nie było wstydu w płaczu. Nigdy tak nie sądziła, aby płacz był czymś złym - gorzej jeśli płakało się tak rzewnie, że odbierało jej dech w piersi... bez konkretnego powodu. A przynajmniej ona nie rozumiała, czemu tak bardzo płakała, skąd w niej tyle emocji i nie umiała wyartykułować na głos, co było jej teraz potrzebne, o co chodziło. Była zbyt zasmarkana aby się odezwać, a nawet gdyby mogła, to by jej mowę odebrało.
Usiadła w miejscu i zakryła mordkę łapami, panicznie ocierając łzy. Nie chciała beczeć przed swoją, no, mistrzynią, na tym całym treningu. - przpszm - wymamrotała niewyraźnie, smarkając, ciągnąc nosem i wycierając mokrą mordkę we własne łapy. Wdech. Wydech. - Przepra-szam. Przepraszam - no, trochę lepiej, trochę wyraźniej.
Kilka głębokich, drżących wdechów później Pszczółka zdołała uspokoić się wystarczająco, aby być w stanie mówić. Wciąż nieco łzawo i bełkotliwie, ale był to już jakiś postęp. - Nie- nie chodzi- nie chodzi o to że się boję- to... ta. Ta ce-ceremonia. Była taka - straszna? Nie, zbyt mocne słowo. - ... przytła-cza-jąca - sylaba po sylabie, przez łzy, ale się udało. - Wszystkiego jest. Tak- tak stra-strasznie dużo. Prze...praszam.
Usiadła w miejscu i zakryła mordkę łapami, panicznie ocierając łzy. Nie chciała beczeć przed swoją, no, mistrzynią, na tym całym treningu. - przpszm - wymamrotała niewyraźnie, smarkając, ciągnąc nosem i wycierając mokrą mordkę we własne łapy. Wdech. Wydech. - Przepra-szam. Przepraszam - no, trochę lepiej, trochę wyraźniej.
Kilka głębokich, drżących wdechów później Pszczółka zdołała uspokoić się wystarczająco, aby być w stanie mówić. Wciąż nieco łzawo i bełkotliwie, ale był to już jakiś postęp. - Nie- nie chodzi- nie chodzi o to że się boję- to... ta. Ta ce-ceremonia. Była taka - straszna? Nie, zbyt mocne słowo. - ... przytła-cza-jąca - sylaba po sylabie, przez łzy, ale się udało. - Wszystkiego jest. Tak- tak stra-strasznie dużo. Prze...praszam.
![]() |
wszystkim manna pada z nieba, ludzie mają co potrzeba: darmo światło, gaz i lokaje, śpią od rana do wieczora, czasem drepczą do kościoła i nocą zmęczeni śpiewają - "świat nie jest taki zły, świat nie jest wcale mdły, niech no tylko zakwitną jabłonie" |
6
Siła
S
5
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
5
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
35
Wytrzymałość
W
![[Obrazek: j5OjcuH.png]](https://i.imgur.com/j5OjcuH.png)