23.06.2025 15:34
Zastrzygła uszami. To był dosyć... niespodziewany zwrot akcji, przynajmniej jak dla niej. Dobrze było wiedzieć, że nieznajomy miał dobrze ustalone priorytety (jak na potencjalnie wrogiego kota, bo gdyby ktoś powiedział jej coś takiego w obozie, uniosłaby brew z powątpiewaniem). Wzmianka o drapieżniku kazała jej się jednak obejrzeć za siebie i choćby przelotnie upewnić, że nic tam nie ma.
– N... Nie, nic takiego – domamrotała, żeby go w tym upewnić, po czym idąc za jego przykładem rozejrzała się raz jeszcze, tym razem po kwitnących wkoło kwiatach. Tak jak zdążyła już zauważyć, wyglądały i pachniały bardzo ładnie; wciąż czuła się jednak trochę nieswojo z myślą, że miałaby tak po prostu zatracić się w ich oglądaniu, kiedy tuż, niedaleko stał obcy wojownik. Przestąpiła z łapy na łapę, zastanawiając się, czy usiąść, czy lepiej jeszcze nie, czy może w ogóle taki pomysł nie powinien postać w jej głowie.
– Ryjąca Łapa – odparła bez pomyłki; zbyt dużo razy obracała to imię w głowie, żeby teraz wyskoczyć z "Warchlakiem". Mimo wszystko, dziwnie było jej myśleć, że oto ktoś będzie ją znał tylko pod tym mianem, zupełnie nieświadomy oryginału. Jakby w tym czegoś brakowało.
Imię wojownika – dobrze rozpoznała! – zwróciło jej uwagę; zlustrowała go znowu wciąż nieco ostrożnym spojrzeniem. I jeszcze raz, tym razem śmielej i bardziej uważnie.
– Czy wszyscy w Klanie Rzeki mają takie? – Ciekawość stłamsiła obawę o dziecinne brzmienie. – Związane z wodą... imiona, znaczy się?
– N... Nie, nic takiego – domamrotała, żeby go w tym upewnić, po czym idąc za jego przykładem rozejrzała się raz jeszcze, tym razem po kwitnących wkoło kwiatach. Tak jak zdążyła już zauważyć, wyglądały i pachniały bardzo ładnie; wciąż czuła się jednak trochę nieswojo z myślą, że miałaby tak po prostu zatracić się w ich oglądaniu, kiedy tuż, niedaleko stał obcy wojownik. Przestąpiła z łapy na łapę, zastanawiając się, czy usiąść, czy lepiej jeszcze nie, czy może w ogóle taki pomysł nie powinien postać w jej głowie.
– Ryjąca Łapa – odparła bez pomyłki; zbyt dużo razy obracała to imię w głowie, żeby teraz wyskoczyć z "Warchlakiem". Mimo wszystko, dziwnie było jej myśleć, że oto ktoś będzie ją znał tylko pod tym mianem, zupełnie nieświadomy oryginału. Jakby w tym czegoś brakowało.
Imię wojownika – dobrze rozpoznała! – zwróciło jej uwagę; zlustrowała go znowu wciąż nieco ostrożnym spojrzeniem. I jeszcze raz, tym razem śmielej i bardziej uważnie.
– Czy wszyscy w Klanie Rzeki mają takie? – Ciekawość stłamsiła obawę o dziecinne brzmienie. – Związane z wodą... imiona, znaczy się?
14
Siła
S
13
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
13
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W