#34
- Ja myślę, że cztery to jeszcze dużo. Może jak zostaną dwa i nie będą chciały przyjąć nikogo innego, to wtedy zainterweniują. Naślą stado szczurów, psy, ludzi, coś takiego. - Uznała z przekonaniem. Przynajmniej ona by tak zrobiła na ich miejscu. - Nie wątpię. - Skwitowała jego przekonanie o niewinności i tym podobnych, ale postanowiła zanotować w myśli, żeby Gwiazdę na wszelki wypadek omijać szerokim łukiem. Trochę to kolidowało z planem wmieszania się w rządzącą rodzinę, ale może miała jeszcze jakichś wujków i ciotki, wystarczająco od niej oddalonych, żeby Nie. nie oberwała za samo spoufalanie się z Orionem. - Czy ty nie mówiłeś przypadkiem, że nawet nie mamy medyka, a jedynie jednego ucznia? Co jak napadną ją szczury też. Pomrzemy wszyscy na zakażenia i tym podobne.
Machnęła ogonem ku podkreśleniu powagii tej ironii, ale, o, znowu wypłynął temat Gwiazdy. A więc jednak mogła go bardziej pociągnąć za język.
- Nic nie robi? Była na ceremonii chyba? To już coś. Jaka ona jest, poza tym, że karci niewinnych wojowników?
LVL 7 35 / 500
MedLVL 3 40 / 400
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W