Księżyce: 39
Mistrz: Sosnowy Szmer
Płeć: Kocur
Zaimki: on/jego
Matka: Traszkowy Grzbiet, Truflowy Nosek, Morze
Ojciec: A jest jakiś? (Zatopiona Wyspa)
Trwałe urazy: szeroka szrama na prawej skroni (po lisie)
Szczupły, wysoki, krótkowłosy, niebieskie futro, biała plamka na prawym oku i biel ciągnąca się od palców lewej łapy do końca stopy, morskie oczy.
Skaza wyrósł już z kocięctwa, co pozwoliło na ukształtowanie jego charakteru. Wciąż jest synkiem na każde zawołanie Traszkowego Grzbietu, ale odeszła mu chęć na bycie w centrum zainteresowania. Stara się skupić na swoim treningu, żeby móc zostać najlepszym wojownikiem jakiego widział Klan Wichru. Kocur jest małostkowy, potrafi trzymać urazę za najmniejsze przewinienie, a co gorsza dużo rzeczy bierze dosłownie. Łatwo mu idzie przywiązać się do kotów, które były dla niego miłe i niepodobna mu się, gdy okazują to samo innym kotom niż jemu. Bardzo łatwo przychodzi mu zazdrościć, co w połączeniu z nadmiernym analizowaniem rzeczy nie wróży raczej niczego dobrego.
Zanim zdążył chwycić kocice za szyję, poczuł jak jego czoło zderza się z tym jej. Odsunął się do tyłu, czując się zamroczonym. O Gwiezdni, bolało jak diabli. Czy Sosnowy Szmer też zabolało? Czy może czai się z atakiem? Uniósł łapę celując nią na oślep.