29.07.2025 23:29
- Przypomnę ci w odpowiednim momencie. - Uśmiechnęła się do niego pokazując ząbki. - Słuchaj, jakby trochę ekstrapolować to to kocię mogło mieć w planach wyjście za obóz albo mogło chcieć zostać medykiem czy matką, w każdym razie, zostało zjedzone i uchronione przed gorszym losem. - Chyba. - Albo jeszcze gorzej, mogło chcieć porzucić klan. Wtedy to już w ogóle puszczyki pójdą mu na rękę, nie sądzisz?
Ona zdecydowanie spędzała z nim za dużo czasu, i to wszystko wina Gwiazdy.
- Na granicy to byłam już prawie dorosła oczywiście, ale dobrze mi szło udawanie. No i Krzyk chyba trochę się zawiesiła na czwartku, to pewnie pomogło. - Kamyk pełen ironii w jego stronę.
No i oczywiście do tego wszystkiego dochodził urok osobisty. Tak było, nie zmyśla.
- Że Matki nigdy nie wepchną się na Drzewo, to pewne.
Ona zdecydowanie spędzała z nim za dużo czasu, i to wszystko wina Gwiazdy.
- Na granicy to byłam już prawie dorosła oczywiście, ale dobrze mi szło udawanie. No i Krzyk chyba trochę się zawiesiła na czwartku, to pewnie pomogło. - Kamyk pełen ironii w jego stronę.
No i oczywiście do tego wszystkiego dochodził urok osobisty. Tak było, nie zmyśla.
- Że Matki nigdy nie wepchną się na Drzewo, to pewne.
10
Siła
S
19
Zręczność
Zr
14
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
70
Wytrzymałość
W