#26
Zdecydowanie potrzebowała właśnie takiej chwili wytchnienia. W końcu już trochę czasu chodziły. Mijały również sporo terenów. Pomarańczowa Łapa powoli odczuwała zmęczenie. Wcale nie chodziło o dalszą drogę. Po prostu zbyt dużo informacji na jeden dzień. Dlatego propozycje Świerk przypadła jej do gustu.
-Samotne szczyty, bo to szczyt moich możliwości. Odpowiedziała z poważną miną. Chwilę później przystanęła, bo opanował ją śmiech. Taki szczery, którego od dawna u siebie nie słyszała. Choć pewnie żart raczej był niskich lotów. No trudno... Wreszcie opanowała się i powoli ruszyła dalej. Same skały wyglądały dość przeciętnie.
-Teraz już poważnie. Samotne szczyty to dość nietypowa nazwa. Bardziej zapada w pamięć i pobudza wyobraźnię. Kot może się spodziewać czegoś dużego, a są tylko kamienie. Może pozostałości czegoś co kiedyś tu było. Pomarańczowa Łapa tym razem mówiła poważnie. Jej koci pyszczek wyrażał zamyślenie. Ciekawiło ją jakie koty kiedyś tutaj żyły. Jednak tego raczej nigdy nie odkryje. Miała tylko nadzieję, że Świerk podzielała jej entuzjazm.
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W