12.11.2025 00:20
- Trzymam cię za słowo, młody! - uśmiechnął się do kocura. Cóż, no nie miał innego wyboru. Mógł kazać wojownikom patrzeć Wilczej Łapie na łapy i zgłaszać mu każdą nieprawidłowość, ale... po co. Syn Jęczmiennego Ziarna wydawał się być ostatnim terminatorem, który sprawiałby jakiekolwiek problem, więc trochę mijało się to z celem. Mógł dać mu kredyt zaufania i to też zamierzał zrobić. Dopóki kocur nie pokaże mu, że na to nie zasłużyl, nie było powodu do obaw.
- Niestety nikt nie jest nieomylny, nawet Gwiezdny Klan. Dlatego tak ważne jest, żeby pomimo licznych zasad spisanych w Kodeksie, mieć również własny rozum. - by potem nie skończyć jak klan Cienia, jak Skaliste Zbocze, który w pełni zaufał, że kot mianowany Gwiazdą jest nieomylny i na równi z Gwiezdnym Klanem. Noc nie chciał, by ktokolwiek w przyszłości ślepo za nim podążał. Chciał, by wytykano mu błędy, nie zgadzano się z nim, jeśli nie miał racji. Nie na tym to polegało.
- Wiesz... z jednej strony to wielka szkoda. Zgromadzenie to szansa na to, by poznawać koty z innych klanów i znaleźć nowych przyjaciół, ale z drugiej strony brak zgromadzeń oznacza, że nie ma problemu na tyle dużego, że musi zostać omówiony przez wszystkie Cztery Klany. Coś kosztem czegoś, prawda? - choć Zgromadzenia ponownie zaczynały uzyskiwać status legendarnych i koty, które mogą ostatnie z nich pamiętać powoli wymierają, to było w tym coś dobrego. Na pozór. Sytuacja z klanem Cienia wcale nie była kolorowa i jak najbardziej wymagała interwencji pozostałej trójki klanów, ale to niestety nie była wiedza, którą mógł się podzielić z młodym terminatorem, nawet jeśli by chciał.
- Huh, trochę nam to zajęło, ale dotarliśmy do pierwszej granicy. To jest Nora pod Drzewem, tam są Szare Brzozy, a za nimi Grzmiąca Ścieżka. To nasza Granica z Ziemiami Niczyimi. - oznajmił, gdy w końcu dotarli do celu. - Zostało nam ostatnie pięć punktów kodeksu, może je szybko omówimy i przejdziemy dalej, co? Co chciałbyś omówić potem, tak swoją drogą? Mogę ci opowiedzieć o drapieżnikach, możemy sobie omówić teorię walki, bo polowania nie ma co dzisiaj ruszać, co tylko chcesz. Może nie wyglądam, ale wiem całkiem sporo! - zapewnił.
- Niestety nikt nie jest nieomylny, nawet Gwiezdny Klan. Dlatego tak ważne jest, żeby pomimo licznych zasad spisanych w Kodeksie, mieć również własny rozum. - by potem nie skończyć jak klan Cienia, jak Skaliste Zbocze, który w pełni zaufał, że kot mianowany Gwiazdą jest nieomylny i na równi z Gwiezdnym Klanem. Noc nie chciał, by ktokolwiek w przyszłości ślepo za nim podążał. Chciał, by wytykano mu błędy, nie zgadzano się z nim, jeśli nie miał racji. Nie na tym to polegało.
- Wiesz... z jednej strony to wielka szkoda. Zgromadzenie to szansa na to, by poznawać koty z innych klanów i znaleźć nowych przyjaciół, ale z drugiej strony brak zgromadzeń oznacza, że nie ma problemu na tyle dużego, że musi zostać omówiony przez wszystkie Cztery Klany. Coś kosztem czegoś, prawda? - choć Zgromadzenia ponownie zaczynały uzyskiwać status legendarnych i koty, które mogą ostatnie z nich pamiętać powoli wymierają, to było w tym coś dobrego. Na pozór. Sytuacja z klanem Cienia wcale nie była kolorowa i jak najbardziej wymagała interwencji pozostałej trójki klanów, ale to niestety nie była wiedza, którą mógł się podzielić z młodym terminatorem, nawet jeśli by chciał.
- Huh, trochę nam to zajęło, ale dotarliśmy do pierwszej granicy. To jest Nora pod Drzewem, tam są Szare Brzozy, a za nimi Grzmiąca Ścieżka. To nasza Granica z Ziemiami Niczyimi. - oznajmił, gdy w końcu dotarli do celu. - Zostało nam ostatnie pięć punktów kodeksu, może je szybko omówimy i przejdziemy dalej, co? Co chciałbyś omówić potem, tak swoją drogą? Mogę ci opowiedzieć o drapieżnikach, możemy sobie omówić teorię walki, bo polowania nie ma co dzisiaj ruszać, co tylko chcesz. Może nie wyglądam, ale wiem całkiem sporo! - zapewnił.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić

niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W