12.11.2025 12:34
Tak, na pewno Łabędzia Gwiazda przydzieli Wierzbownicy dobrego mistrza. Nawet jeśli nie wiedzieli, kto to jest, zaufanie przywódcy było dla terminatora dość prostą sprawą i teraz mógł skupić się na własnym treningu. I na własnym mistrzu, który wciąż w jakiś sposób wyglądał nienajlepiej? Może źle się czuł i powinien iść do medyka? To była jakaś opcja, jednak nie mógł mu przecież powiedzieć, że ma tam iść. Jedyną opcją w tej chwili wydawało się bycie jeszcze bardziej grzecznym niż zwykle, by na pewno nie pogorszyć jego stanu.
Na szczęście dla Ognistego Serca, Wiesiołek naprawdę nie był kotem, który narzekałby na cokolwiek, co zrobiłby jego mistrz. Wręcz przeciwnie, jeśli wojownik podjął taką decyzję, to musiał mieć ku temu dobry powód i należało mu zaufać. Zresztą, wszystkie teoretyczne informacje również były bardzo istotne w życiu w klanie i wcale nie należało ich pomijać, by skupiać się tylko na praktyce, bardziej ekscytującej dla niektórych. Ale czy na pewno też bardzie pociągającej akurat dla Wiesiołkowej Łapy? Niekoniecznie.
-Oczywiście, możemy się dzisiaj tym zająć. Starałem się zapamiętać jak najwięcej z Kodeksu, ale nie wiem, czy znam już na pewno jego wszystkie punkty... - Nawet jeśli z Jeziorną Bryzą jeszcze nie przerobili tych zasad nie oznaczało, że nigdy ich nie słyszał. Był przecież kotem, który starał się jak najlepiej spełniać swoje obowiązki, a jak miałby to robić nie wiedząc, jakie były najważniejsze reguły panujące w klanie?
Na szczęście dla Ognistego Serca, Wiesiołek naprawdę nie był kotem, który narzekałby na cokolwiek, co zrobiłby jego mistrz. Wręcz przeciwnie, jeśli wojownik podjął taką decyzję, to musiał mieć ku temu dobry powód i należało mu zaufać. Zresztą, wszystkie teoretyczne informacje również były bardzo istotne w życiu w klanie i wcale nie należało ich pomijać, by skupiać się tylko na praktyce, bardziej ekscytującej dla niektórych. Ale czy na pewno też bardzie pociągającej akurat dla Wiesiołkowej Łapy? Niekoniecznie.
-Oczywiście, możemy się dzisiaj tym zająć. Starałem się zapamiętać jak najwięcej z Kodeksu, ale nie wiem, czy znam już na pewno jego wszystkie punkty... - Nawet jeśli z Jeziorną Bryzą jeszcze nie przerobili tych zasad nie oznaczało, że nigdy ich nie słyszał. Był przecież kotem, który starał się jak najlepiej spełniać swoje obowiązki, a jak miałby to robić nie wiedząc, jakie były najważniejsze reguły panujące w klanie?
10
Siła
S
15
Zręczność
Zr
4
Szybkość
Sz
4
Zmysły
Zm
70
Punkty Życia
HP
50
Wytrzymałość
W