#30
Świerk potwierdziła przypuszczenia złotej kocicy. Wszystko w przyrodzie się zmieniało. Jednak natura potrafiła i tak wyznaczyć swój bieg. Prędzej czy później pojawiała się również harmonia. Można by było nad tym rozprawiać godzinami. Tymczasem Mistrzyni zaskoczyła ją powrotem do rang. Odpoczynek kiedyś musiał dobiec końca. W końcu nadal trenowała pod okiem młodszej koleżanki. Jeszcze dzień nie dobiegł końca. Choć wśród opisywanych ról zaciekawił ją jeden, specyficzny wątek.
-Nie bądź na mnie zła, ale skąd wiadomo... Chodzi mi o te sny związane z Gwiezdnymi. Czy oni faktycznie odwiedzają Przywódcę albo Medyka?- Pomarańcza nieco się zawahała. Po pierwsze! Nie chciała być niegrzeczna. Po drugie! Według Kodeksu Wojownika słowo Gwiazdy było respektowane jak prawo. Dlatego kocica nie chciała niczego podważać. Plotkowanie, oczernianie oznaczałoby zasianie wątpliwości. Natomiast ona chciała tylko zrozumieć.
-Czy był jakiś kot, który próbował to wykorzystać? W sensie... mówił, że było tak i okazywało się inaczej? Czy zwykłego kota też mogą odwiedzić Gwiezdni?- Kocica spojrzała w kierunku Świerk, jednocześnie zachowując powagę sytuacji. Wiadomo, że każdy kot był inny. Niektórzy mieli dobry charakter, a jeszcze inni skrywali coś pod maską. Najgorsze natomiast okazywały się koty, które specjalnie robiły krzywdę komuś innemu. Takie coś było i będzie niezależnie od klanów. Sama Pomarańczowa Łapa próbowała odgonić pesymistyczne myśli zapamiętując nowe tereny. Była szczerze ciekawa czy zdoła zobaczyć czaplę w naturalnym środowisku. No i skąd się tutaj wziął Czarny Ogon...
LVL 3 5 / 200
MedLVL 0 0 / 100
6
Siła
S
10
Zręczność
Zr
10
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
65
Wytrzymałość
W