30.11.2025 19:23
Na trening Mord z Ciepłych Skałek wyszedł o świcie, niczym w zegarku, tak jak zostało to umówione dzień wcześniej z rodzicielką na ceremonii. Wyglądał jakby przespał perfekcyjnie całą noc i był gotowy na wszystko co przyniesie mu ten dzień… mimo nie wyrażania na swoim kamiennym pyszczku ani jednej emocji, ani nie robienia niczego z ciałem typu skoczny krok czy coś takiego. To by w wykonaniu białego kocura chyba wyglądało dość przerażająco, patrząc na to jak on się zwykle zachowywał. Syn Traszkowego Grzbietu podszedł do matki, która była przy Kolczastym Łuku dość sprawnie, a potem przywitał się z nią.
-Witaj. Co będziemy dzisiaj robić?
-Witaj. Co będziemy dzisiaj robić?

10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W