#1
xxxxSłoneczna Łapa zgodziła się wyjść na trening od razu po ceremonii, na co uśmiechnąłem się bardzo delikatnie i mruknąłem, by szła za mną. Był czas, kiedy nie byłem w stanie wychodzić z obozu i treningi prowadziłem bez wychodzenia na tereny. Teraz było na odwrót - widok obozy przytłaczał mnie i odbierał możliwość spokojnego oddechu. Nie miałem pojęcia dlaczego, nie wiedziałem skąd się to bierze... jak większość dolegliwości uprzykrzających mi życie.
xxxxSpojrzałem na swoją nową terminatorkę. Nowa, młoda krew oddana w moje łapy. Nie rozumiałem, dlaczego wciąż było mi przyznawani terminatorowie, nie umiałem... znaleźć powodu, dla którego Łabędzia Gwiazda miał mi ufać tak bardzo. Chciałem to zrzucić na jego wiek i fakt, że może to przyćmiewa mu umysł, ale... ale nie chciało mi się wierzyć, by przywódca był tak nieodpowiedzialny. Dobrze wiedziałem, że nie.
xxxx- Pokażę ci nieco naszych terenów, dobrze...? Jest coś, co chciałabyś przerobić od razu, Słoneczna Łapo? - zapytałem ciepło, siląc się na miły, nie zmęczony ton głosu. Mogłem chociaż sprawiać pozory. Jednocześnie potrzebowałem spaceru. Skierowałem się zatem w stronę wschodnich łęg, chcąc pokazać jej granicę od strony Szarych Brzóz.
[Obrazek: jAtNJ2o.png]
LVL 5 510 / 400
MedLVL 0 0 / 100
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W