27.01.2026 17:27
xxxxSłuchałem Wiesiołkową Łapę z największym skupieniem, starając się wychwycić wszystko co mówił, tak, bym mógł dopowiedzieć ewentualnie to, czego zapomniał. W tej nieustannej paplaninie jednak nie zdołałem wychwycić braków, może jedynie to, że przywódca przeprowadza ceremonie i mianuje koty następnymi rangami, ale uznałem to za rzecz na tyle oczywistą, że nie odważyłem się mu przerwać. W końcu widywałem go na ceremoniach, sam został mianowany przez przywódcę - myślę, że o tym wiedział. Niemniej, rudy terminator wyrecytował każdą z rang i jej obowiązków nawet lepiej, niż oczekiwałbym od kota, który miałby być mianowany na następnej ceremonii. Kiwnąłem wolniutko głową.
xxxx- Super, Wiesiołkowa Łapo. Jeśli chodzi o nową terminatorkę Ciernistego Gąszczu, ma na imię Wronia Łapa - tak blisko do Jaskółczej Łapy... ciekaw byłem, czy sugerowała się imieniem. Szybko jednak pokręciłem głową. Nie wydawała się kocicą, która zwraca uwagę na takie rzeczy, na pewno nie przy tak ważnym wyborze jak to, kto ma ją zastąpić. - Co do Poety... nie wiem, nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że tak, ale nie wydaje się być... chętny do tego, by dzielić się wiedzą - mruknąłem, wzdychając ciężko. - Ale Nocny Szkwał nad tym czuwa, jestem pewien. Jeśli będzie się ociągać zbyt długo, pewnie... pewnie Łabędzia Gwiazda i Nocny Szkwał sami wyznaczą mu następcę - wytłumaczyłem kocurkowi. Wybór terminatora przez medyka to był przywilej, tak przynajmniej myślałem. Jeśli Poeta z niego nie skorzysta, zostanie mu odgórnie narzucony i tyle.
xxxx- I to... chyba tyle. Uważam, że jesteś gotowy. Umiesz wszystko, jesteś zdyscyplinowany, cierpliwy i bardzo chętny do nauki... myślę, że będziesz świetnym wojownikiem, Wiesiołkowa Łapo. Może opiekunem...? Myślałeś, kim chciałbyś być? - zapytałem już czysto z ciekawości. Był bardzo grzeczny, kulturalny, delikatny i wrażliwy. Pasowałby do Chruśniaka, jednocześnie odnalazłby się w gronie wojowników. Świat stał przed nim otworem.
xxxx- Super, Wiesiołkowa Łapo. Jeśli chodzi o nową terminatorkę Ciernistego Gąszczu, ma na imię Wronia Łapa - tak blisko do Jaskółczej Łapy... ciekaw byłem, czy sugerowała się imieniem. Szybko jednak pokręciłem głową. Nie wydawała się kocicą, która zwraca uwagę na takie rzeczy, na pewno nie przy tak ważnym wyborze jak to, kto ma ją zastąpić. - Co do Poety... nie wiem, nie mam pojęcia. Mam nadzieję, że tak, ale nie wydaje się być... chętny do tego, by dzielić się wiedzą - mruknąłem, wzdychając ciężko. - Ale Nocny Szkwał nad tym czuwa, jestem pewien. Jeśli będzie się ociągać zbyt długo, pewnie... pewnie Łabędzia Gwiazda i Nocny Szkwał sami wyznaczą mu następcę - wytłumaczyłem kocurkowi. Wybór terminatora przez medyka to był przywilej, tak przynajmniej myślałem. Jeśli Poeta z niego nie skorzysta, zostanie mu odgórnie narzucony i tyle.
xxxx- I to... chyba tyle. Uważam, że jesteś gotowy. Umiesz wszystko, jesteś zdyscyplinowany, cierpliwy i bardzo chętny do nauki... myślę, że będziesz świetnym wojownikiem, Wiesiołkowa Łapo. Może opiekunem...? Myślałeś, kim chciałbyś być? - zapytałem już czysto z ciekawości. Był bardzo grzeczny, kulturalny, delikatny i wrażliwy. Pasowałby do Chruśniaka, jednocześnie odnalazłby się w gronie wojowników. Świat stał przed nim otworem.
![[Obrazek: jAtNJ2o.png]](https://i.imgur.com/jAtNJ2o.png)
18
Siła
S
13
Zręczność
Zr
7
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W