#12
Nie skomentowała. Brak reprymendy był całkiem miły. Pewnie, gdyby nie to, że nie miała pojęcia co zrobił, skończyłoby się to inaczej, ale hej! Trzeba się cieszyć z tego, jak teraz ta sytuacja poleciała. Odłożył łapkę na ziemię, rzucając jej krótkie "aha" na stwierdzenie, że to żart. Chwilę jeszcze milczał.
- A czy żarty zazwyczaj nie są śmieszne? Wiesz, że... Eee... przychodzi smutny koń do Gwiazdy, a Gwiazda... też koń - to nie był śmieszny żart. Noc wyczaił to po powiedzeniu kawału. Zmarszczył brwi. Kariera komika chyba zamknęła mu się tak szybko, jak otworzyła. Wbił na moment wzrok w ziemię. - Żarty w ogóle są głupie.
Skomentował w końcu, wzruszając lekko barkiem. Choć, tym razem, z wyraźnym speszeniem na samego siebie. I to nie tylko w głosie, ale i w wyrazie mordki. Przynajmniej pokazał Przypływ, że jak się bardzo postara, to wyrazi jakąkolwiek emocję.
Zaskrobał pazurem o ziemię. Czy chciał się poznać? Nie. Właściwie, to nawet nie tyle co nie chciał poznawać jej, ale nie chciał się sam dzielić tym co lubi. To strasznie dziecinne!
- Wisi mi co jem. Nie lubię kamieni - pokiwał głową. - Bo są nudne i głupie.
I to mógł powiedzieć wprost - teraz już jak wcześniej, bez grama emocji w głosie czy jakiejkolwiek konkretnej miny. Kamienie go irytowały, i sama myśl, że zaczął się temat kolekcjonowania i mogłaby się pojawić wspominka o nich, psuła mu praktycznie dzień.
Na jej pytanie - to czy może jego coś ciekawi - chwilę milczał.
- Zawsze tak drążysz rozmowy jak kogoś nie znasz? - rzucił w końcu. Nadal, bardzo apatycznie.
[Obrazek: Pdd9uAd.png]
LVL 2 40 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W