09.02.2026 17:51
Zostawiony temat i tak skomentował krótkim "aha". Nie było powodów, by gadać o nim dalej. Podobnie jak o pochwale wobec żartu. Po zarzuceniu "dzięki" już nie miał powodów więcej żartować. Bo... nawet więcej żartów w głowie nie miał. A szkoda, bo teraz chyba oboje woleliby myśleć o tym, niż o... cokolwiek właściwie miał w głowie, kiedy ta zaczęła mówić o treningu samym w sobie.
Na pierwsze dmuchnął nosem. Nie rozkazywała mu, bo nie pozwolił sobie na to. To jest najważniejsza część. Gdyby zgodził się na zaczęcie treningu, już miałby stek poleceń przed sobą.
- Nie mam trzech księżyców, żeby się bawić w takie rzeczy - odpowiedział z pewnością, marszcząc przy tym brwi. - A to czy rodzice, albo dziadek, będą ze mnie dumni mi wisi. Nie muszą być.
Dorzucił, nie tracąc pewności głosu. Nie zależało mu na tym. Na dobrą sprawę - nie wiedział czy nawet do tej pory mieli powody do jakiejkolwiek dumy. Noc nie robił absolutnie niczego. Może nieco szybciej nauczył się gadać bez seplenienia? Może rekordowo szybko uciekał z kociarni? Nic więcej. Noc po prostu egzystował.
- Poza tym, to nadal słuchanie się ciebie. Wszystko, co powiedziałaś. A nazywanie tego "zabawą" to ładne określenie na robienie ze mnie dzieciaka, który może dałby się zmanipulować do robienia czegoś, co chcesz żebym robił. Nie wiem czy na innych to działa, ale ja nie dam sobie tak się traktować - uderzył ogonem o ziemię, wbijając w nią spojrzenie. Teraz, to chyba był po prostu ciekawy co mu na to odpowie.
Na pierwsze dmuchnął nosem. Nie rozkazywała mu, bo nie pozwolił sobie na to. To jest najważniejsza część. Gdyby zgodził się na zaczęcie treningu, już miałby stek poleceń przed sobą.
- Nie mam trzech księżyców, żeby się bawić w takie rzeczy - odpowiedział z pewnością, marszcząc przy tym brwi. - A to czy rodzice, albo dziadek, będą ze mnie dumni mi wisi. Nie muszą być.
Dorzucił, nie tracąc pewności głosu. Nie zależało mu na tym. Na dobrą sprawę - nie wiedział czy nawet do tej pory mieli powody do jakiejkolwiek dumy. Noc nie robił absolutnie niczego. Może nieco szybciej nauczył się gadać bez seplenienia? Może rekordowo szybko uciekał z kociarni? Nic więcej. Noc po prostu egzystował.
- Poza tym, to nadal słuchanie się ciebie. Wszystko, co powiedziałaś. A nazywanie tego "zabawą" to ładne określenie na robienie ze mnie dzieciaka, który może dałby się zmanipulować do robienia czegoś, co chcesz żebym robił. Nie wiem czy na innych to działa, ale ja nie dam sobie tak się traktować - uderzył ogonem o ziemię, wbijając w nią spojrzenie. Teraz, to chyba był po prostu ciekawy co mu na to odpowie.
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W