#20
- ...Mnie obchodzi. Nie będę się poniżał - skrzywił się pod nosem. - Nie wymagam od siebie bycia dorosłym. Mam sześć księżyców, nie trzy.
Podkreślił raz jeszcze. Nie rozumiał jaki ona miała tok rozumowania w tym wszystkim. Strasznie było to zawiłe! Momentami miał wrażenie, że go w ogóle nie rozumie. Przecież mówił zupełnie wprost swoje myśli, bez owijania i bez miliona innych wątków. Nie chciał się bawić, bo to dla kociaków. Takie konkurencje były zabawą, jaką zadowoliłoby się kilku księżycowe kocię.
- Wolę się bawić jak ktoś w moim wieku - odparł, jakoby to nie było oczywiste. Bo chociaż jego ulubioną formą rozrywki było zwykle robienie absolutnie niczego - wolał się bawić w, chociażby... nie wiedział, wojowników i samotników, gdzie miałby się z kimś naparzać, niż robić sobie konkurs na piszczki czy kto wygra sparing. To drugie to jeszcze, jeszcze, ale było mało interesujące. To nadal sparing. I nadal był nauką. Nie był tępy.
Na prośbę nie zareagował. Ani się nie krzywił, ani nie marszczył brwi, ani nie odpowiadał. Zaorał pazurem o ziemię, gotów do ewentualnego podniesienia go do góry jako odpowiedź. Póki co, chyba jedynie jej groził, że zaraz to zrobi.
- Bo nie chcę, żeby mi ktoś mówił co mam robić. Przecież powiedziałem - odparł apatycznie. - Nic więcej. Nie jestem jakimś kmiotkiem, żeby ktoś mi mówił co i jak.
[Obrazek: Pdd9uAd.png]
LVL 2 40 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W