#33
Gdyby teraz się wycofał, to dowiódłby swojej głupoty. Walcząc dalej Przypływ mogła znaleźć chociaż ziarenko honoru, a tak? Uznałaby go za uciekającą mysz, co dużo gada, mało robi. Żałosne by to było. Sama uznała, że walczył dalej bo chciał, a nie bo mu tak było wygodniej, kiedy został oślepiony.
Tak czy siak - triumfalnie go oślepiła, owszem, a także triumfalnie uderzyła go w jego bark, mocno, że siniak po tym z pewnością zostanie. Natomiast sama została w międzyczasie powalona na ziemię, przez podcięcie jej łap. Dobrze, dobrze, dobry ruch. Poczuła uderzenie o grunt i wydała z siebie lekki... jęk to dużo powiedziane, po prostu odgłos bólu. Nie spoczywała tak długo, niesiona adrenaliną. W tej pozycji postanowiła skorzystać z tylnych łap i uderzyć nimi tułów Księżycowej Łapy.

[roll=1d10+2]
Obrazek

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★
☆ historie, w których Ogień zgasł ☆
★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★

★ Oj dziewczyno ☆
★ Zaraz przeminą ☆
★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆
LVL 5 50 / 400
MedLVL 0 0 / 100
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W