#46
Stanął, zadkiem do niej. Chwilę milczał, we łbie obmyślając wszystkie możliwe opcje. Ostatecznie trzepnął uchem, odwracając się do niej przodem.
- Jak nie będziesz mi narzucać swojego zdania też - odpowiedział sztywno. Inna sprawa gadać tak paskudnie dużo, inna kiedy starała się mu wmówić jakieś rzeczy z zabawami czy robieniem luźniejszych rzeczy, albo jak mu starała się wmówić że jej nie pokona w walce. To - chociaż może nieco zaburzoną wizją, bo walka została przerwana - udowodnił, że był w stanie zrobić. Gdyby nadal się bili, może wynik byłby jeszcze łatwiejszy do osądzenia.
Problem był taki, że absolutnie nie wyjaśnił co miał na myśli. Przypływ musiała sama sobie zgadnąć, co chciał przez to przekazać, szczególnie że smrodek dalej stał. Nawet jak był zwrócony do niej przodem, to mógł się odwrócić w każdej chwili i iść. - Co chcesz gadać? Przeprosiłem. Tak bardzo boli jednak?
Przed chwilą mówiła, że nie szkodzi. Może jednak szkodziło? Do tej pory się nie bił z nikim... no, tak, żeby faktyczną szkodę wyrządzić. Może teraz taką zrobił i nawet nie wiedział? Nerwowo zastukał palcami o ziemię. Niezbyt chciał iść do Poety. Wtedy na bank miałby jakieś konsekwencje. Może to źle, że jednak zgodził się zostać. Ugryzł się w policzek. Najwyżej pójdzie sobie, jak okaże się że przesadził z siłą.
[Obrazek: Pdd9uAd.png]
LVL 2 40 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
12
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
2
Zmysły
Zm
55
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W