25.03.2026 21:07
To nie było coś, o co sama pytała. Wydawało jej się po prostu, że zna na to odpowiedź. Pamiętała jak Ogniste Serce podkreślał, żeby zwrócić uwagę na to, że to ma być ktoś, kto kogoś wytrenował, ale w kodeksie stało, że to ma być wojownik, który trenował choć jednego terminatora... i wydawało jej się oczywiste, że nie bez powodu miała zwrócić na to uwagę. Przenalizowała to wtedy i wysnuła własne wnioski. - Jeśli w klanie nie ma nikogo, kto wytrenowałby terminatora, to wybiera się z tych dostępnych wojowników. Jeśli jest chociaż jeden, który wytrenował terminatora, to ma pierwszeństwo, ale jeśli to byłby ktoś zadufany w sobie, niezaufany, agresywny, czy bał się własnego cienia, to "słowo przywódcy jest prawem". Sam wybiera sobie zastępcę i może wybrać kogoś mu bardziej zaufanego, według niego bardziej odpowiedniego.
- Zostaje nam przywódca. - Jej mistrz na treningu BARDZO rozgadał się o tej randze... ona uważała ją za ważną, ale nie aż tak bardzo jak Ogień. - Na swoim treningu usłyszałam, że przywódca to ojciec klanu, który dba o wszystkich jak o własną rodzinę. U ciebie to prawda, bo faktycznie jesteś wnukiem przywódcy, ale ja nie mam z nim żadnych korzeni. Nie uważam go za... kogoś, kogo mogłabym tak nazwać, ale rozumiem co Ogniste Serce miał na myśli. To kot, który dba o klan na każdym kroku, biorąc pod uwagę jego dobro. Decyzje podejmuje nie pod siebie, a pod ogół kotów. Bierze pod uwagę zdanie innych, a nie skupia się tylko na swoim. - Chciała oddać choć trochę uwagi temu, co wtedy usłyszała, ale jednak na własnych zasadach. Dalej przeszła do zwyczajowego opisu rangi. - Przywódcy mają człon Gwiazda, a swoje dziewięć żyć dostają od naszych przodków w Gwiezdnym Klanie podczas snu przy Szepczącej Sadzawce. Przywódca prowadzi ceremonie i zebrania, mianuje terminatorów oraz kocięta, dopiera mistrzów, decyduje. Po jego śmierci, na jego miejsce wchodzi wybrany przez niego zastępca. - Ough, chwila im zeszła na te rangi... ale to by było na tyle! Poza ewentualnymi pytaniami oczywiście.
- Zostaje nam przywódca. - Jej mistrz na treningu BARDZO rozgadał się o tej randze... ona uważała ją za ważną, ale nie aż tak bardzo jak Ogień. - Na swoim treningu usłyszałam, że przywódca to ojciec klanu, który dba o wszystkich jak o własną rodzinę. U ciebie to prawda, bo faktycznie jesteś wnukiem przywódcy, ale ja nie mam z nim żadnych korzeni. Nie uważam go za... kogoś, kogo mogłabym tak nazwać, ale rozumiem co Ogniste Serce miał na myśli. To kot, który dba o klan na każdym kroku, biorąc pod uwagę jego dobro. Decyzje podejmuje nie pod siebie, a pod ogół kotów. Bierze pod uwagę zdanie innych, a nie skupia się tylko na swoim. - Chciała oddać choć trochę uwagi temu, co wtedy usłyszała, ale jednak na własnych zasadach. Dalej przeszła do zwyczajowego opisu rangi. - Przywódcy mają człon Gwiazda, a swoje dziewięć żyć dostają od naszych przodków w Gwiezdnym Klanie podczas snu przy Szepczącej Sadzawce. Przywódca prowadzi ceremonie i zebrania, mianuje terminatorów oraz kocięta, dopiera mistrzów, decyduje. Po jego śmierci, na jego miejsce wchodzi wybrany przez niego zastępca. - Ough, chwila im zeszła na te rangi... ale to by było na tyle! Poza ewentualnymi pytaniami oczywiście.

★ Otuliły mnie do snu ★
★ stare jak ten świat ★ ☆ historie, w których Ogień zgasł ☆ ★ . . . ciemno, burza, strach. . . ★ ★ Oj dziewczyno ☆ ★ Zaraz przeminą ☆ ★ . . . Wszystkie gorsze dni . . .☆ |
17
Siła
S
10
Zręczność
Zr
9
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
