Wypuściła ciężko powietrze z płuc, zgadzając się ze słowami partnera w pełni, przekazując mu to skinięciem głowy. Niestety, teraz kiedy ich obowiązki tak się od siebie różniły, Koza miała wrażenie, że teraz znalezienie dla siebie czasu było nawet trudniejsze niż wtedy, gdy była zastępczynią. Fizycznie być może nie zmieniło się w jej rutynie aż tak wiele, ale za to pilnowanie wszystkiego w klanie było dość obciążające. Choć, był z jej aktualnej sytuacji jakiś plus - mieli legowisko całe dla siebie.
- ...Mam nadzieję, że uda się to teraz zmienić. Zgromadzenie już za nami, następnej ceremonii nie będzie jeszcze przez jakieś dwa księżyce... jeszcze tylko muszę odhaczyć spotkanie z resztą przywódców. Poza nim, myślę, że powinnam być już cała twoja. - Mruknęła ciepło, z uśmiechem szturchając partnera w ucho. - ...To jest, o ile znowu się nie wydarzy jakiś dramat... Najgorsze już minęło, ale wciąż w klanie jest... parę kotów, którym nie można przemówić do skutku.
Zamilkła na moment, zaciskając szczękę i kręcąc łbem, ponownie wzdychając, gdy jej wzrok padł z powrotem na Kudłatego. Za bardzo się rozgadała na problemy, zamiast skupiać się na nim. - Jeny, przepraszam, nie powinnam narzekać na to wszystko, kiedy powinniśmy razem miło spędzać czas. - Skarciła się, uśmiechając się niezręcznie w kierunku partnera.
If I lay here
If I just lay here
Would you lie with me and just forget the world?
Forget what we're told
Before we get too old
Show me a garden that's bursting into life

Let's waste time
Chasing cars
Around our heads
LVL 11 15 / 500
MedLVL 0 0 / 100
31
Siła
S
21
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
110
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W