#1
No. To się porobiło.
Gdy Alikorn opuszczał osiedle, sądził, że wróci na niego z krwią pod pazurami. Miał zabić jakiegoś bezużytecznego kocura na granicy z Klanem Rzeki. Albo zdobyć wrażliwe informacje, które mógłby później opchnąć za kocimiętkę. Nie tym razem. Młodzik wyraźnie wyznaczył sobie za misję życiową, by pokazać kto tu rządzi. I Alikorn, jakby był głupim kocięciem, przegrał.
To już nawet nie było żałosne.
Więc przyszli. Alikorn, Nocna Gwiazda, i cała ekipa rybojadów depcząca im po piętach. No nieźle. Musieli robić trochę przerw, bo do Osiedla był porządny kawałek, a Alikorn dopiero niedawno przestał krwawić. Był osłabiony. Czuł się źle.
Na całe szczęście Czapla poleciała przodem. Powinna uprzedzić gang. Kocur nie miał zielonego pojęcia, co powinien dalej zrobić. Ma się - przez tyle czasu obmyślił już, co i jak, ale czy reszta gangu zrozumie? Czy przyjdą mu z pomocą? Czy Czapla przekazała im informację i mieli zaplanowana jakąś odsiecz?
No nic. Stanęli na granicy pierwszych domków. Wchodzili na osiedle. Kocur rozejrzał się po okolicy, tak po prostu, żeby sprawdzić, czy nie ma nigdzie psów, samochodów czy ludzi. Był środek dnia, więc miasteczko żyło, ale banda kotów nie była dla niego niczym wyjątkowym.
- Pastuch mieszka kawałek stąd. A przynajmniej, mam nadzieję, że tam będzie. Jest kotem biznesu i rzadko kiedy siedzi w jednym miejscu. Pójdziemy tam, gdzie przetrzymuje moje towary. - mruknął. - Potrzeba odpoczynku? Jak chcecie go zlać, to radzę nabrać sił. On jest cwany jak lis i jeszcze gorszy. Mogę się założyć o porcję towaru, że i was omami tymi swoimi kłamstewkami.
Obrazek
LVL 4 70 / 300
MedLVL 2 0 / 300
13
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
8
Zmysły
Zm
75
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W