#29
***

Na razie jego trening miał wyglądać trochę inaczej niż do tej pory, jako że Traszkowy Grzbiet aktualnie leżała w lecznicy, z tego co było mu wiadomo. Dlatego właśnie matka nie mogła z nim za bardzo nigdzie wychodzić, dlatego postanowiła zadbać o to żeby się nie nudził jakoś inaczej. Jako że polować w sumie umiał to razem ze Skażoną Wodą, jego bratem, wysłała go na praktykowanie polowania -i przy okazji dbania o wichrowy stos zwierzyny- w czasie gdy miały się odbywać jego treningi. Mordowi to niezbyt przeszkadzało, ważne, żeby coś pożytecznego robić zamiast bezczynnie stać w miejscu. W dodatku jeszcze ze Skazą mieli iść nie na zasadzie mentor-terminator tylko jak równy z równym, brat z bratem, to tym bardziej nie miało białemu kocurowi co przeszkadzać.
Mordercza Łapa przy wyjściu z obozu pojawił się pierwszy, tak więc stanął nieruchomo jak biały posąg i czekał na brata, z którym miał pójść dzisiejszego dnia na wichrowe tereny. Ten chyba powinien się niedługo zjawić, patrząc na obecną pozycję słońca na niebie, bo Mord był całkowicie pewny, że rodzicielka przekazałaby Skazie porę, o której ten ma się pojawić przy Kłującym Korytarzu. U Traszkowego Grzbietu nie było czegoś takiego jak niedopowiedzenia czy coś robione pobieżnie lub na pół gwizdka, taka już po prostu była i to nawet lepiej niż jakby dawała pole do interpretacji jej słów, która by się mogła skończyć potencjalnie źle.
LVL 2 105 / 150
MedLVL 0 0 / 100
10
Siła
S
11
Zręczność
Zr
2
Szybkość
Sz
3
Zmysły
Zm
65
Punkty Życia
HP
45
Wytrzymałość
W