No, miało sens. To znaczy, w pewien sposób, bo jak już powiedział - on nie potrafił się przestawiać w ten sposób. I jak rozumiał podejście Toni, tak nie potrafiłby się zgodzić z tym co ten mówił w bardziej... personalny sposób. No, nieważne. Pomachał głową, że rozumie.
- Nie sądziłem, że mnie obrażasz. To... to było całkiem normalne pytanie - uśmiechnął się krzywo. Nie musiał się od razu obrażać... dziwne to było... Szczególnie, że James raczej nie miał ochoty nigdy nikogo pocieszać. Było to niezręczne.
- Nie mówię, że masz siedzieć na dupie w obozie. Szansa, że spotkasz niedźwiedzia, a że któryś cię przejedzie, jest różna - odpowiedział z równą powagą. Zaraz machnął ogonem. - Nie wiem. Ja nie rozumiem takich rzeczy. Dla mnie to po prostu głupota.
Ot. Tyle. Nie miał zamiaru mówić inaczej.
LVL 3 65 / 200
MedLVL 0 0 / 100
7
Siła
S
14
Zręczność
Zr
5
Szybkość
Sz
6
Zmysły
Zm
60
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W