odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Patrzy przez chwilę na martwego ptaka, z uszami skierowanymi do tyłu, gdzie najwyraźniej rozgrywają się jakieś dramaty z udziałem cienistej kotki w roli głównej. Jej towarzysze prędziutko zbierają się do odwrotu, nie interesując się zbytnio (wcale) wichrowymi intruzami. I słusznie, musieliby mieć niezły tupet, żeby się ich teraz czepiać, o mózgu rozmiaru orzeszka nie wspominając. Kiedy się odwraca i spogląda na dźwiganą do pionu wojowniczkę, nie widzi umierającego kota - w każdym razie na tragiczny stan nie wskazują żadne obrażenia na szyi, brzuchu, czy jakiekolwiek większe rany - ale dobrze też nie jest, nie oszukujmy się. Jaśniejący Płomień głośno wypuszcza powietrze nosem, słysząc altruistyczną propozycję Iskry. No jasne, ekipa sprzątająca do usług.
- Gdybyśmy się nie zjawili, byłoby po dzieciakach - mówi z niesmakiem po tym, jak panikująca ekipa ulatnia się z pola widzenia i niknie w głębi swoich terenów. - Cień jak zwykle w formie. Jestem zdania, że ich mistrzom i przywódcy nie zaszkodziłoby się tu przejść, zobaczyć, co prawie rozerwało tę trójkę. I posprzątać, chociaż tyle mogliby zrobić, skoro tak chętnie puszczają młodych samopas. Może by coś im się w głowach ruszyło.
Pomimo zrzędzenia, po uprzednim przetarciu czoła czystą częścią łapy podchodzi do siostry, by pomóc jej kopać.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Spojrzała tylko kątem oka na brata, gdy się odezwał, ale zaraz wróciła uwagą do swoich łap i aktualnego zajęcia.
– Ta czarna i tak mocno oberwała. Mam nadzieję, że będą w stanie jej pomóc. – w przeciwieństwie do lustrzanego odbicia, jak najbardziej widziała w tamtej koteczce umierającego kota. A przynajmniej dostrzegała jej potencjał do awansowania na takiego za sprawą utraconej krwi (wydawało jej się, że więcej jej zostało na śniegu niż w organizmie tamtej). Zaraz dodała w zamyśleniu. – Dalej nie mają medyka, nie? Tylko terminatorów. Ciekawe czy będą w stanie sobie poradzić... w sumie... myślisz, że dadzą radę? Może jednak trzeba było ją zaciągnąć na naszą granicę i Krwawnika zawołać.
Potrząsnęła zaraz łbem i wróciła do kopania, przesuwając się tylko lekko gdy nadeszła pomoc.
– Wątpię by zobaczenie ptaszyska pomogło. Raczej nie ma już dla nich ratunku. – westchnęła ciężko. – Ale to dziwne, nawet jak na Cień, że dalej nikt tu się nie zjawił, nie? Ani jeden patrol czy samotny wojownik. – dwa uderzenia serca ciszy nim prychnęła z lekkim rozbawieniem, gdy naszła ją głupia myśl. – Ej, myślisz, że jakbyśmy poszli za nimi do obozu to byśmy się natknęli na takie same pustki?
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
- Wyliże się - odpowiada bez przejęcia. - Chyba że będą się z nią cackać jak z jajkiem i dojdą do obozu o zmierzchu.
Ale wyglądali na świadomych powagi sytuacji, więc Płomień kibicuje im z optymizmem, nawet jeżeli otaczająca ich krew chce ten optymizm zbić. Na dobrą sprawę nie wiadomo, ile z niej to własność czarnej kotki, a na ile to zbiorczy wynik walki szóstki uczestników. Nie ma co panikować.
- Krwawnikowy Liść uczy ich terminatorów, nie? Jeśli przez te kilka księżyców nauki nie nauczyli się niczego, to nie wróżę im świetlanej przyszłości.
Serio, jak trudne może być postępowanie zgodnie z instrukcjami? Ta łapa to przypuszczalnie bardziej podchwytliwy przypadek, ale wciąż, rany powinni być w stanie załatać, o ile sami nie mają dwóch lewych łap. I czterech tylnych. Niemniej to jedno może poczekać, aż cieniści sami zwrócą się o pomoc do mistrza, gdy uznają już, że ich to przerasta.
Zawzięcie rozkopuje ziemię, co nie jest ani proste, ani przyjemne. Temperatura na minusie robi swoje, a bury nabiera wrażenia, że usiłują rozkruszyć skałę. I jakoś im to wychodzi, szkoda tylko, że w ogóle to robią. Z jakiej racji?
- Może te dzieciaki to był patrol - sugeruje kwaśno. - Medyków nie mają, kto wie, jak stoją z wojownikami. - Uśmiecha się pod nosem, gdy Iskra dzieli się swoją myślą. - Och, nie mógłbym udawać zaskoczenia.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
Księżyce: 142 Mistrz: Rysi Pomruk Płeć: trans kocur Zaimki: on/jego Matka: Jodłowa Igła [*] Ojciec: Czerwony Pazur [*] Trwałe urazy: blizny po gadożerach na przednich łapach, blizny po borsuku na prawym boku, po ugryzieniu psa na prawej tylnej łapie, po ugryzieniu jenota na lewej przedniej łapie
powyżej przeciętnego wzrostu; długowłosy (o lejącej się sierści); bury o pręgowaniu ticked; białe znaczenia na przednich łapach, brodzie, gardle i nosie; lewe oko niebieskie, prawe zielone
mój przywódca to fanatyk wędkarstwa. pół obozu zawalone wędkami najgorsze. średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w lecznicy, bo mają zadziory na końcu. w swoim dwudziestoksiężycowym życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. tydzień temu przyszedłem z bólem brzucha to pajka w ziołowym wzgórzu jak mnie zobaczyła to kazała stopy pokazywać XD bo myślała że znowu hak w nodze ~rolka
Brak przejęcia Płomyka nijak jej nie leżał, ok. Jasne, mogła mieć świadomość, że ten typ tak ma, a obojętność jest jedynie pozorna i też liczy na powrót terminatorki do zdrowia, ale!! Czy to faktycznie by go kosztowało aż tak wiele, gdyby w takim razie zareagował jakoś... mniej Płomykowo? Z litości dla siostry. To nie były wygórowane wymagania.
– Ale w kilka księżyców nie przekazał im całego swojego doświadczenia. Znają teorię, praktykować by mogli na lżejszych przypadkach jak najdłużej. – odparła w stu procentach pewna, że jej lustrzane odbicie było tego świadome. Frustrujące więc, że musiała mu o tym przypominać. Oczywiście mogli zwrócić się o pomoc do Krwawnika jeśli ich leczenie nie przyniesie pozytywnych rezultatów, ale tylko pod warunkiem, że ich pacjent nie umrze na miejscu.
Rozkopywanie przemarzniętej ziemi nie poprawiało nastroju, ale za to śmieszki z Klanu Cienia jak najbardziej.
– Śmiesznie, że inne Klany dorobiły się już po dwóch medyków nawet, a w Cieniu wciąż ani jeden się nie pojawił. Myślisz, że to pora im podesłać jakiegoś na stałe? Taką Lśniącą Sadzawkę, chociaż przez moment by mogli poczuć radość posiadania medyka. – chociaż po tym co podobno odwaliła na Zgromadzeniu to raczej Polna Gwiazda nie potraktowałby tego prezentu jako daru z dobroci serca, a zwykle przekazanie problemu. – Myślę, że trzeba ich kiedyś odwiedzić i przekonać się jak to faktycznie jest z tym obozem.
Wreszcie dół był w stanie pomieścić ptaszysko. Wepchnięcie puchacza i przysypanie mieszaniną ziemi i śniegu było dużo prostsze i szybsze niż poprzedni etap, więc wkrótce już mogli wracać do obozu.
odrobinę wyższy niż przeciętny kot; smukła budowa ciała; umaszczenie bure ticked; zawsze ułożone i czyste, długie futro; białe znaczenia na pysku, brodzie i kawałku szyi; białe skarpetki na przednich łapach; lewe oko zielone, prawe niebieskie; ciemnoczerwony nos
Krzywi się nieznacznie, słuchając Iskry świrującej, jakby co najmniej młodej cienistej borsuk głowę odgryzł. Chociaż może w takim przykrym wypadku, paradoksalnie, uspokoiłaby się szybciej. Szkoda nie do naprawienia, na pogrzeb jej nie wpuszczą, więc nie ma co strzępić ozora i przeżywać jak ptak ruch w pobliskich krzewach. Nie no, głupota, przeżywałaby nadal, ale inaczej.
- Ta, w idealnym świecie. Lepiej niech się przyzwyczajają, że nikt ich po główce głaskać nie będzie. Szybciej się nauczą. Profit? - Nadal nie brzmi na przejętego, bo w istocie nie jest. I w jego odczuciu lepiej przekazać to jasno i wyraźnie, zamiast dosiadać się do emocjonalnej karuzeli burej. Nikt mu nie wmówi, że od panikowania we dwójkę komukolwiek kiedyś zrobiło się lepiej.
No i, jak by nie było, mleko się rozlało. Teraz w gestii Cienia leży, co zrobią dalej. Nie ich interes, podobnie jak wykopywanie dołu. A skoro już robią, co do nich nie należy, dalsze wtrącanie się w sprawy sąsiadów, jakieś nasyłanie Krwawnikowego Liścia, czy czego by bliźniaczka nie wymyśliła, byłoby już solidnym nietaktem.
- Jestem za. Szkoda, że Lawendowa Gwiazda o tym nie pomyślała, oszczędziłaby sobie i Wichrowi wielu kłopotów. I zyskałaby wdzięczność Cienia; nie widzę minusów - mówi lekko, z oczami zmrużonymi w wyrazie rozbawienia, które czuje na myśl, jak wybitnie bawiłby się Klan Cienia z klątwą i zbawieniem zamkniętym w osobie pojedynczej migrantki. - O, tak. Koniecznie.
Dzięki rozmowie czas płynie szybciej, aż wreszcie nużące zajęcie dobiega końca. I bardzo dobrze, bo Płomień marzy o powrocie do obozu oraz zmyciu z siebie całego tego syfu.
z.t.
.
»IheardfromGodtoday« . . . . . . . . . . . . . . . . . . . and shesounded.just【 like me 】 WhathaveIdone?. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . ⤷ And.w h o.haveIbecome? ◈ I saw 【 the devil 】today and he lookeda lotlike me◈ ◈Arms wide open... . . . . . .. . . .【 I stand alone 】◈
I'm【 no hero 】and I'm notmade ofstone ✦•······················•✦•······················•✦
┏ .rightorwrong. ┓ ┗ I can hardly tell ┛ I'm on the wrong side of Heaven. . . . . . . . . . . . . . . . . . and the righteous side of Hell
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Pomimo zmartwień oraz aktywnych poszukiwań sióstr, młody wojownik nie zapominał o swoich obowiązkach. Przeżywał kryzys wiary i zaufania do klanu, lecz wciąż istniały koty do wykarmienia i miał wobec nich zobowiązania. Codziennie chodził na polowania i tak też było w tym momencie. Wybrał się na Trawiaste Grzbiety w poszukiwaniu zwierzyny i miał nadzieję, że uda mu się złapać kilka smakowitych kąsków, a nie tylko jedno marne stworzonko. Szedł, uważnie rozglądając się po otoczeniu, jednocześnie nasłuchując i co chwilę sprawdzając zapach w powietrzu. Stąpając cicho, szukał jakichś śladów obecności potencjalnej ofiary.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Może nie była to zwierzyna ale na pewno coś ciekawego. Wojownik natrafił na ślady łap, trochę większych od kocich choć całkowicie innaczej zbudowanych. Na dodatek na trawie widniały krople w miarę świeżej krwi... która pachniała niezbyt ciekawie. Jeśli kot już wcześniej miał do czynienia z kundlami to doskonale wiedział już kto tędy przechodził...
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Pies. Ale nie ten wkurzający, którego Szyszka najchętniej utopiłby w bagnie przy byle okazji, tylko znacznie bardziej niebezpieczny dla klanu osobnik. Wojownik powąchał krew. Świeża. Czyli prawdopodobnie kundel był ranny. Jego obowiązkiem było sprawdzenie, gdzie potencjalne zagrożenie zmierzało, jakiej było wielkości oraz stanie, a następnie poinformowanie klanowiczów, by zdecydować, czy zaryzykować i spróbować wspólnie przepędzić sierściucha, czy może tylko pilnować go z daleka i czekać, aż sam pójdzie. Ruszył za śladami, utrzymując pełną czujność i gotowość do starcia. Starał się iść jak najciszej i w miarę możliwości pod wiatr, by nie zdradzić się plugawemu pchlarzowi.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Takim sposobem nieustraszony Szyszek trafił na kudłacza. Czekoladowy pies w białe łaty węszył coś w ziemi. Zupełnie nie przejmował się tym że z łapy cieknie mu krew, chociaż "przejmowała" byłoby o wiele lepszym doborem, bowiem na srebrnej zawieszce widniało wygrawerowane "Nana". Tak więc Nana niczym się nie przejmując węszyła... Tylko za czym?
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Gdy Sosnowa Szyszka wreszcie ujrzał bestyję, dostrzegł, że faktycznie jest ranna, ale najwyraźniej nie była to zbyt poważna rana lub zwierzę przyzwyczaiło się do tego typu obrażeń, gdyż nie zwracało na nią uwagi. Wojownik bacznie obserwował stworzenie z iskierką zaciekawienia, czego ono tam szuka. Starał się jednak trzymać jakiegoś schronienia, by nie zostać zauważonym. Postanowił poczekać jeszcze chwilę, by zobaczyć, czego psisko szuka, a następnie wrócić do obozu po wsparcie.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Może od razu powinien wycofać się do obozu? Bowiem teraz już nie miał szans na spokojne odejście. Szyszka i Nana spojrzeli sobie w oczy w tym samym momencie. Uderzenie serca. Pies warknął, szczeknął i powoli zaczął iść w stronę wojownika. Zupełnie jak łowca do zwierzyny...
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Ups. Ledwo wojownik pomyślał o wsparciu, a jego spojrzenie spotkało się z psim. Czy byłby w stanie czmychnąć przed psem? Cóż... Szyszka założył, że musiałby przebiec długi dystans nim dotarłby do najbliższego drzewa. Gdy szedł przez Trawiaste Grzbiety, doskonale widział, iż drzew było tu niewiele, a większość stanowiła otwarta przestrzeń, a co za tym idzie brak możliwości ucieczki na wysokości. No to walka. Pomyślał i położył po sobie uszy, sysząc i obnażając kły, a jednocześnie jeżył futro, dzięki temu zwiększając optycznie swoja masę. Brodę trzymał przy szyi tak, by ją zasłonić, nie da się od razu za nią złapać. Gdy pies się zbliżał, czekoladowy czekał na odpowiedni moment. Zgiął łapy i zniżył się, szykując do wyskoku, a kiedy ta chwila nadeszła, spróbował mocno wybić się do przodu z wyciagniętymi pazurami i przeorać nimi psi łeb. Celował w oczy.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Szyszka > atak > słaby > -2
Nana > atak > krytyczny > -8
Walka zapowiadała się dobrze dla obu, zarówno Szyszka jak i Nana przewidywali, że ich ataki się udadzą... do momentu aż ruszyli na siebie. Psisko wyskoczyło do przodu i wojownik zamiast przeorać ślepia to jedynie wyrwał kępkę sierści z żuchwy przeciwnika, który to zaraz po utracie kilku włosów sięgnął kłami do karku Sosnowej Szyszki, na szczęście skończyło się jedynie na lekkich krwawiących śladach.
Szyszek lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 65-8=57/65 | W: 55-3=53/55 |
>1st. ślad po zębach na karku; krwawi w następnej turze -2 hp, do końca walki -1 hp
Nana S: 16 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 77-2-2=72/95 | W: 43-3=40/50
> 2st. rozcięcie tylniej łapy; krwawi -2 na turę w walce
>0st. wyrwana sierść z żuchwy
Księżyce: 103 Mistrz: Bzycząca Polana Płeć: nb (afab) Matka: Agrestowy Krzew Ojciec: Zmarznięty Nos Trwałe urazy: Brak ojca
Typ budowy europejski; długie klasycznie pręgowane futro o maści czekoladowej; biały na piersi, brzuchu i łapach; na jednej łapie beżowa plama; na pyszczku znajduje się ruda plamka; oczy żółto-zielone; niewysoki, wydaje się być masywny;
Niestety nie udało się trafić w oczy, a na dodatek Szyszka poczuł ból na karku. Syknął. Przez chwilę myślał, że to jego koniec, ale na szczęście rana okazała się płytsza niż sądził. Postanowił jednak jakoś obrócić sytuację na swoją korzyść. Znalazł się pod pyskiem psa, a co za tym idzie blisko jego szyi. Bez chwili wahania spróbował ugryźć przeciwnika. Jak najmocniej. By zabić. Albo on albo ja.
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Księżyce: 108 Mistrz: Kamienne Serce Płeć: kotka Matka: Drobny Płatek Ojciec: Krzywy Skok Trwałe urazy: delikatna blizna ciągnąca się od czoła do nosa kotki; małe blizny ukryte pod futrem na łapie i boku; brak połowy lewego ucha oraz brak połowy prawego ucha;
Potężnej budowy długowłosa czarna szylkretka pozbawiona całkowicie bieli. W miejscach gdzie widoczny jest rudy kolor można dostrzec pręgowanie ticked. Największe rude plamy znajdują się na prawej stronie pyska, oraz na grzebiecie. Ślepia kotki przybrały kolor żółty. Krok Lisicy mimo wszystko nie należy do ociężałych. Porusza się dość zgrabnie, pochylając często przy tym łeb.
Ciekawa świata kotka, nie bojąca się zadawania pytań. Uwielbia rozmawiać i nie ma problemu z dostosowaniem się do rozmówcy, mimo tego jednak często jedno mówi, a drugie robi i myśli. Nie wie co to posłuszeństwo. Dlatego też nie zamierza wierzyć, w takie bujdy jak Gwiezdni..
Bez wątpienia można ją określić mianem inteligentnej, o czym niewątpliwie można się już przekonać w pierwszych chwilach rozmowy z nią.
Bobrzy Bór (KC)
Szyszka > atak > słaby > -1
Nana > atak > nieudany
Zarówno pies jak i Sosnowa Szyszka mieli wielkie plany co do swoich ataków, ale najwyraźniej zbyt wielkie. Nana chciała ponownie chapsnąć kark wojownika, ale tym razem nie wyszło jej to już wcale. A czekoladowy wojownik próbował trafić szyję, co... zakończyło się wyrwaniem jedynie kilku kłaczków futra.
Szyszek lvl: 3 | S: 10 | Zr: 11 | Sz: 5 | Zm: 7 | HP: 57-2=55/65 | W: 53-2=51/55 |
>1st. ślad po zębach na karku; krwawi do końca walki -1 hp
Nana S: 16 | Zr: 10 | Sz: 11 | Zm: 7 | HP: 73-2=71/95 | W: 40-2=38/50
> 2st. rozcięcie tylniej łapy; krwawi -2 na turę w walce
>0st. wyrwana sierść z żuchwy
>0st wywana sierść z szyi