Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
Inni tak robili, on jednak nie był pewien. Wolał najpierw spróbować wyciągnąć zdobycz łapą, a dopiero potem, za drugim czy trzecim razem kombinować z tym całym ogonem i zobaczyć czy to rzeczywiście działa. Potrafił siedzieć spokojnie, jednak wtedy, kiedy chciał - na przykład patrząc na zachód słońca. Teraz dłużyło mu się czekanie. Noc upolował swoją zdobycz, a on co? Czy to przez cień? Nie, nie rzucał go. Gdzie te ryby? Jak na złość!
Nareszcie się doczekał i poczuł skubanie. Nie zamierzał stracić kolejnej szansy. Zaraz złapie tą... skubaną rybę! Spiął mięśnie i szybkim ruchem wygarnął ją z wody. A przynajmniej próbował. Był skupiony na tym, żeby dobrze uderzyć.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Jak to mówią - cierpliwość popłaca i Kozia Łapa doświadczył tego na własnej skórze. Musiał się chwilę naczekać, ale było warto, bo nie dość że coś do niego podpłynęło, to jeszcze bez problemu to złapał! Ekstra!
— I świetnie. Teraz było bezbłędnie. Chcesz jeszcze poćwiczyć, czy przechodzimy do pływania? — pochwaliłem go i zapytałem co chce robić dalej. Mieliśmy jeszcze trochę czasu gdyby chciał łowić, więc nie był to problem, tak jak wczoraj.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
No i co! I się udało! Wstał i złapał swoją zdobycz w zęby, żeby przestała się szamotać. Jego pierwsza ryba! Jaki dorodny okaz! - Patrz na to! Ale jazda! - przebierał łapami. Ktoś będzie miał smaczny posiłek. Pewnie on. Tak, musiał koniecznie zjeść swoją pierwszą rybę! Ciekawe czy będzie smakowała inaczej przez to, że sam ją złapał? Na pewno lepiej! Zamierzał złapać ich jeszcze więcej. Nie martw się, Klanie Rzeki, szykuje się tu wspaniały łowca ryb i innej zwierzyny! - Jeszcze! To jest super - ucieszył się - Tylko nie lubię tego czekania. Da się je jakoś szybciej zwabić? - zastanawiał się. Jeśli tak, ktoś by już chyba na to wpadł... ale może to on odkryje jakiś lepszy sposób? - A gdyby tak czekać w rzece? Woda jest już w miarę ciepła! Chociaż nie, wtedy by mnie zobaczyły... Spróbuję jeszcze raz! Musi tam być więcej tych ryb! - to mówiąc, zanurzył ogon w rzece. Po chwili przypomniał sobie, że ma pilnować cienia, więc się trochę odchylił. - Założę się, że teraz przypłynie szybciej! - stwierdził i przy okazji zastanawiał się jak by tu zwabić wodne żyjątka.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie wydaje mi się. Polowanie i łowienie ryb ma to do siebie, że jest monotonne. Polując przynajmniej chodzisz i zmienia się otoczenie. Przy łowieniu tego nie ma. Trzeba to po prostu lubić. Wiesz, tę ciszę, spokój i nudę. - odpowiedziałem. Niestety, taki był urok tych czynności i obawiałem się, że nie było sposobów, żeby to jakkolwiek przyspieszyć, czy uciekawić. Kozibród mógł jednak spróbować, bo kto wie, może odkryje jakiś przełomowy sposób łowienia? Życzyłem mu tego.
- Możesz spróbować wejść do wody jak już nauczysz się pływać. Twój ogon i łapę teoretycznie też widzą, a mimo to podpływają. Może dokonasz jakiegoś przełomu. - zaproponowałem. Dalej pozostało tylko czekać, aż Koziej Łapie znudzi się czekanie na ryby, a na to się póki co nie zapowidało, pomimo tego, że znowu nic nie podpływało przez długi czas. Dopiero po długiej chwili zobaczyłem kolejnego piskorza. Po cichu miałem nadzieję, że to ostatnia ryba na dziś, bo chociaż byłem cierpliwy, to i mnie zaczynało się już nudzić. To czekanie było naprawdę męczace.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
Kiedy leżał w swoim legowisku albo w punkcie obserwacyjnym i myślał nad różnymi rzeczami, nie miał nic przeciwko siedzeniu w bezruchu. Tylko wtedy mógł wstać i pójść coś porobić w każdym momencie, a tu był zmuszony czekać dopóki coś nie podpłynie. To ryba decydowała ile czasu spędzi nieruchomo.
Rybie flaki, uparły się teraz i nie chciały podpływać. Polowanie na lądowe zwierzęta jest lepsze. Skoro jednak nakręcił się na łapanie ryb, musiał siedzieć i czekać. Uch. A gdyby tak wrzucić kamyk do wody i zabić nim rybę? Tyle, że to nie rozwiąże problemu jak sprawić, żeby ta szybciej podpłynęła. Jak wodne ptaki chwytają swoje ofiary? Przypomniał sobie, że po prostu rzucają się na nie z dziobem. Może ryby mniej boją się ptaków? Trzeba skombinować jakiegoś i wabić nim je! Fajnie by było mieć taką wytrenowaną czaplę która łapałaby mieszkańców Grzmiącej Rzeki za niego. Szkoda, że ptaki nie mówią po kociemu. A może te ryby są głodne, skoro podskubują sierść? Czy to jest ich sposób na poznawanie otoczenia? Może nie lubią kotów i chcą się ich pozbyć zjadając je? A może....
Drgnął, wyrwany z rozmyślań, gdy poczuł coś na ogonie i zauważył kolejny ciemny kształt w rzece. Teraz! Zamachnął się łapą z całej siły.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
Ryba podpłynęła, Kozibród został zaalarmowany i natychmiast zamachnąl się łapą. Zapomniał jednak o tym, bo rybę przycisnąć do ziemi, czy zrobić cokolwiek, żeby po prostu zdechła, więc po rzuceniu jej z wody, ta miotała się po ziemi jak oszlała. Od razu położyłem na niej mocno łapę, żeby przypadkiem nie uciekla, lekko się przy tym śmiejąc.
- Pamiętaj o tym, że po wyrzuceniu ryby na brzeg musisz ją dobić. Albo zębami, albo przyciśnij łapą do ziemi. Bo ci ucieknie. - powiedziałem, patrząc jak z rybska uchodzi życie. Trwało to chwilę, nim ostatecznie wyzionęła ducha, ale w końcu się udało. Wspólnymi siłami, tak w sumie.
- Chyba wystarczy, co? Mało złowiłeś, ale to czekanie mnie zabije. - powiedziałem, mając nadzieję, że brat zgodzi się przejść dalej. Po prostu... nie miałem już cierpliwości. Dlatego rzadko chodziłem na ryby.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
Ryba prędko znalazła się na brzegu. Patrzył jak leci i ląduje na ziemi. Zatoczyła piękny łuk! To dopiero połów! Skinął głową na słowa brata. Generalnie o tym wiedział, tylko się zagapił. - Ryb nie trzeba zakopywać skoro jestem tu cały czas, prawda? - popatrzył na dwa piskorze. Śmieszne, łapie wszystko parami. - A udało ci się kiedyś złapać dwie ryby jednym uderzeniem? To byłoby jeszcze lepsze! - postawił uszy. - Ostatni raz, dobra? Jak nic nie podpłynie za chwilę to idziemy pływać - zaproponował. Nie chciał przetrzymywać Nocy, ale może się trafi jeszcze jakaś rybka? Spodobała mu się ta adrenalina. Ustawił się znów w swojej pozycji, mocząc ogon i nie rzucając cienia. Jeśli nic nie podpłynie to poćwiczy sobie jeszcze po treningu, a teraz przejdą do kolejnego zadania.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
- Nie trzeba. Są mokre, więc ziemia łatwo by się do nich przykleiła. Możesz je kłaść gdzieś obok. - odpowiedziałem, dokładając uduszoną przed chwilą do tej pierwszej. - Czasem ciężko o jedną rybę, a co dopiero dwie. Niestety nie udało mi się, więc możesz być pierwszy. - dodałem, nic nie odpowiadając na to że Kozibród dalej chciał łowić. Nie mogłem i nie chcialem mu bronić, skoro mu się podobało. Byłem od tego, żeby go uczyć, a skoro chciał się uczyć łowienia to... cóż, mój problem.
Dość długo jednak nic nie brało, a kiedy w końcu cokolwiek się pokazało, to jedynie uderzyło ogonem o taflę wody i oodpłynęło, nieco nas przy tym mocząc.
- To chyba jakiś znak, nie uważasz?
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
- Widziałeś to? Co za ryba... Żartuje sobie z nas - skomentował. Nie spodziewał się, że zostanie ochlapany przez niedoszłą zdobycz, co byłoby w sumie zabawne, gdyby nie to, że miał nadzieję jeszcze coś upolować.
Czekał i nic. Pokręcił głową rozczarowany. Jemu też się to już dłużyło, pora na coś ciekawego. Wygląda na to, że to koniec łowienia na dziś. W takim razie poćwiczy je sam później. Może w innej części rzeki ryby będą lepiej brały? Trzeba by podpytać wojowników czy mają jakieś ulubione łowiska. Wyciągnął ogon z wody. A tą rybę jeszcze złapie, niech ona sobie nie myśli! Nie pora jednak na wygrażanie się rybom, a inne fascynujące zajęcie. A ta ryba niech sobie płynie. Będzie się dobrze bawił! Bez niej! - No dobra, to teraz mi powiedz jak się pływa. Domyślam się, że trzeba wejść do wody i machać łapami... ale to chyba nie wszystko? - popatrzył na brata.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
— Bezczelna. — parsknąłem, odruchowo otrzepując się z wody, choć za moment i tak miałem przecież do niej wejść.
— To trochę jak chodzenie, tylko że w wodzie. Jak już się zanurzysz, ważne jest żeby głowa była ponad taflą, tak samo ogon. Ogonem możesz sobie pomagać obierać kierunki. Najważniejsze jest utrzymanie się na powierzchni. Spróbujmy. — wytłumaczyłem, choć żadnej filozofii w tym również nie było. Bez zastanowienia wskoczyłem do wody, cały się w niej zanurzając. Tak jak mówiłem, głowę miałem ponad powierzchnią wody, a ogon dryfował na tafli. Podkuliłem delikatnie łapy i dryfowałem, czekając aż Kozibród dołączy. Jeśli nauczy się nie iść na dno, to połowa sukcesu już za nami. Ponad połowa.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku
Księżyce: 100 Mistrz: Trujący Kieł, Nocny Szkwał Płeć: kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo
Przewyższa wzrostem przeciętnego kota w jego wieku. Pokrywa go długa, w większości kremowa sierść. Tylko mordka, szyja, brzuch i stopy przybrały białą barwę. Białe znaczenia łap kończą się tuż nad palcami. Na przednich łapach posiada pomarańczowe, słabo zarysowane pręgi. Rzadko kiedy ma skołtunione czy zabłocone futro, a jeśli tak się stanie, kocur zaraz je wyczyści. Ze swoich wypraw w celu poznania świata wraca za to ozdobiony listkami, gałązkami, strzępkami mchu, nitkami pajęczyn i nasionami niczym trofeami. To dowód, że dobrze się bawił i pewnie odkrył kolejny urokliwy zakątek. Na świat patrzy okrągłymi oczami o szaroniebieskich, w przyszłości złotych tęczówkach. Jego uszy wieńczą niewielkie pędzelki. Poduszki łap ma różowe, a nos ceglasty. Kiedy się mocno zamyśli albo zmiesza, marszczy nos i ściąga kąciki pyska, co nadaje mu dość nieprzyjemny wyraz. Poza tym często się uśmiecha. Porusza się zwinnie, z gracją na długich łapach. Jego puszysty ogon jest nieco krótszy niż powinien być, jednak nie na tyle, żeby od razu rzucało się to w oczy.
Kozioł ma problem, bo chciałby jednocześnie być łobuzem i grzecznym kotem. Lubi poszaleć z rodzeństwem, ale potrafi też usiedzieć cicho i spokojnie podczas ceremonii, być ułożony i w ogóle... Jednak woli biegać, skakać i się wygłupiać. Roznosi go energia. Łatwo się ekscytuje, zwłaszcza jeśli chodzi o odkrywanie nowych miejsc poza obozem. Jest ciekawski. Kiedy widzi, że ktoś robi coś interesującego, też tam biegnie. Chętnie zaczepia inne koty i rozmawia z nimi, chociaż dalej nie udało mu się spamiętać wszystkich członków Klanu Rzeki. Ma dość słabą pamięć, jednak wyostrza się ona przy rzeczach, które go interesują - są to choćby ptaki i ciekawostki opowiedziane mu przez inne koty. Upiera się przy swoim zdaniu i swoim sposobie robienia jakiejś rzeczy. Nieraz tworzy jakieś dziwne teorie dzięki swojej bujnej wyobraźni. Nie jest jednak aż taki głupi jak się wydaje. Stara się być jak najlepszym terminatorem, a potem wojownikiem. Nie ma problemu z mówieniem tego, co myśli, czym jednak może niechcący urazić inne koty. Chętnie podrzuca różne rzeczy albo sprawia, żeby drugi kot "latał" podczas sparingu - kopnięcie tylnymi łapami to jego popisowy numer. Ciągle wynajduje sobie jakieś zajęcia, nawet banalne i rzadko kiedy się nudzi. Jest przekonany, że świat jest niesamowity i tylko czeka na niego, aż on to wszystko odkryje, a nawet najdrobniejszy listek ma swoje znaczenie. Często się uśmiecha i stara się być życzliwy dla innych, ale lubi się czasem z kimś poprzekomarzać tak dla zabawy. Ma duszę artysty, lubi ładne krajobrazy czy rzeczy - jak choćby jego kolekcja piórek. Nieraz można go zobaczyć jak siedzi na brzegu rzeki pogrążony w myślach, wpatrzony w jej nurt, a potem nagle biegnie coś robić. Myśli, że jest bardziej zabawny niż jest w rzeczywistości.
Kamienisty Brzeg [KC], Bobrowy Ogon [KG]
Wszedł do wody wolniej niż Nocny Szkwał. Dziwne uczucie, jak dotąd nigdy nie był tak głęboko - co najwyżej moczył łapy. Woda wydawała mu się zimna i przeszło mu przez myśl czy to na pewno dobry pomysł, ale chciał spróbować nowej rzeczy. Może stanie się to jego kolejnym hobby? Kto wie?
Czuł opór przed oderwaniem łap od dna. Nie był pewien czy ta woda rzeczywiście go uniesie, ale hej, raz kozie śmierć. Będzie fajnie! Podkulił łapy i zamknął oczy, a potem je otworzył. Przeżył. Tylko zaczął opadać na dno, więc musiał machał łapami. Starał się trzymać głowę i ogon wysoko. To zdecydowanie trudniejsze niż chodzenie. - Ciekawe doświadczenie! A jak się steruje ogonem? Jak machnę nim w lewo to popłynę w lewo, a jak w prawo to w prawo? Gdybym poszedł na dno to co robić? - spytał. Trudniej mu się mówiło podczas pływania i starał się nie połykać wody, a ta i tak wlatywała mu do pyska. Szło mu słabo, ale się starał. Z czasem jego ruchy nabiorą płynności. Taką miał nadzieję.
Stand up,everybody lookalive Say come on,come on,come on Wegonnaget it now Hands up if you`rereadyfor a fight Say come on, come on, come on Wegonnawinitnow
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Księżyce: 100 Mistrz: Łabędzia Gwiazda Płeć: Kocur Matka: Księżycowe Jezioro Ojciec: Skrzące Słowo Partner: Przepiórcza Pieśń Życia: 9 Trwałe urazy: długi ślad po pazurach między uszami; nadgryzione od boku prawe ucho; blizna po wyrwanym płacie skóry na zadzie, podłużny ślad po pazurach na nosie, ojciec
Masywny gbur ze znudzonymi, zielono-żółtymi oczami. Długie futro, czarne srebrne cieniowane umaszczenie z bielą na pysku (od nosa do policzków), od szyi do brzucha oraz na łapach, na wysokości palców.
Dla obcych: gbur, sprawia wrażenie ignoranta. Głównie obserwuje i wyrabia sobie opinie na tej podstawie. Zyskuje przy bliższym poznaniu i okazuje się, że nie jest taki zły. Nawet pożartować potrafi. Dla rodziny dużo cieplejszy, opiekuńczy.
Bzycząca Łapa [KRz]
— Tak. Ogonem skręcasz w tę stronę, w którą chcesz się udać. Możesz tez pomóc sobie głową i pociągnąć nią całe ciało w danym kierunku. — powiedziałem, demonstrując od razu na własnym przykładzie. Wiadomo, że na początku nie będzie to u niego tak płynne i dokładne, bo robił to pierwszy raz, ale w miarę dawał sobie radę z utrzymywaniem się na powierzchni.
— Gdy zaczniesz tonąć, musisz przede wszystkim zachować spokój. Musisz wstrzymać oddech żeby się nie zakrztusić i nie machaj chaotycznie łapami. Skieruj głowę do góry i spróbuj płynąć na powierzchnię. Domyślam się, że w takiej sytuacji nie dać się ponieść emocjom, ale to chyba jedyny sposób żeby się nie utopić. — przyznałem. Sprobuj pomachać łapami tak, jakbyś chodził. Będzie ci łatwiej się utrzymać i możesz w ten sposób spróbować popłynąć do przodu.
TO MOJA WINA
nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam są jak krople wina możesz to na mnie zrzucić
niech wszystko spadnie na mnie łzy z jej powiek uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku