Logo Artemidy
Bobrowa Tama
Organizm Łabędzia najwyraźniej również nie spodziewał się spotkania z gromową Gwiazdą, które nie byłoby stricte służbowe, bo kiedy zobaczył liliowego kocura (skądinąd przyjemnego w obyciu i cieszącego się sympatią rzeczniaka), zalała go fala stresu, w moment ściskając żołądek. To była chwila, już w kolejne uderzenie serca nadeszło rozluźnienie, ale czy to nie odrobinę tragiczne? Regularnie łapał się na braku zaufania do swojego Klanu. Jak wobec tego mógł oczekiwać, że Klan zaufa jemu?
— Ach, gdzieżbym śmiał naruszać granicę, łapy grzecznie trzymam przy sobie! — odparł gorliwie, z humorem przebłyskującym w błękitnych oczach. — Dzień dobry. Tak, dziękuję, u nas w porządku. Sam Łabędź wystarczy. — Uśmiechnął się lekko. Pamiętał, że już podczas ich pierwszego spotkania Wężowa Gwiazda chciał, by zwracać się do niego per Wąż. Będąc w tym układzie Łabędzią Gwiazdą, point czułby się wyjątkowo ważniacko. — A jak u was? Mam nadzieję, że żaden Rzeczniak nie zakłócał wam spokoju.
Co prawda najaktualniejszy występek leżał po stronie Gromu, ale syn Płonącego Świtu znacznie bardziej przywiązywał uwagę do zdarzeń, za które czuł się odpowiedzialny.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Łabędź - przytaknął jego słowom, uśmiechając się nieco szerzej. Lepiej. Mniej oficjalnie, bardziej otwarcie i szczerze, idealnie i miło. Tak jak Wąż lubił najbardziej. Owszem, inne formy też przyjmował i szanował to, że zdarzały się koty, które wolały być nazywane pełnym imieniem, ale nie raz było to zbędne. - U nas o dziwo dobrze! Pogrzebów nie dużo, treningi idą... Iskra nadal jest jaki jest. Wpadł w bójkę z kociakiem. Jedna z Terminatorek ich rozdzieliła... A potem jego, znajoma? Nauczycielka? Mówiła, że powinien dostawać więcej uwagi. Problem w tym, że nawet sam nie wiem co miałbym zrobić, by miał jej już więcej!... Ale poza tym, Grom cieszy się samymi dobrymi rzeczami. Niedługo mianowani będą terminatorzy i wojownicy.
Odpowiedział "nieco" bardziej szczegółowo jak tam u nich. W końcu, czemu miałby się z tym kryć? To nie była Gromowa tajemnica co się dzieje u nich!
- O żadnych Rzeczniakach nie słyszałem. Patrole czasem przekazują zapach na granicach, ale nie w głębi terenów. Takie schadzki nie są w końcu złe - przyznał zaraz wzruszając do tego barkami. - Nasi mam nadzieję, że też niespecjalnie przechodzą do was?... Wiesz, przyznam szczerze że czasem aż mi głupio, że tak się dzieje. Nie wiem co tym kotom w głowie iskrzy, tak o przejść przez granicę. Żadnych korzyści z tego nie mają. Jedynie reprymendy tak szczerze! A po co one komu? Głupota.
Pomachał łbem na boki. Psh, młodzież!
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechał się mimowolnie, gdy energia Wężowej Gwiazdy wypełniła przestrzeń i dawało się ją odczuć większością zmysłów. Charyzmatyczna osoba i niewątpliwie równie charyzmatyczny przywódca — Łabędź mógł jedynie pomarzyć, by kiedyś również się takim stać. Mimochodem doceniał, że następca Żubrzej Gwiazdy niewiele ją przypominał. Rzecz jasna nie wątpił w kompetencje kocicy, ale musiał przyznać, że luźna pogawędka to ostatnie, o czym myślał w jej towarzystwie. Może nieco niesprawiedliwa ocena, bądź co bądź widzieli się tylko na Zgromadzeniu, które wymagało zwracania szczególnej uwagi na własną prezencję. A każdy reprezentant Klanu chciał odwieść pozostałych od myśli o własnej słabości, prawda? Nie brakowało kotów utożsamiających z nią otwartość.
— Mm, przywodzi mi to na myśl taką jedną koteczkę, chociaż ona nie miała w zwyczaju wdawać się w bójki; po prostu była wymagająca i głodna uwagi. Śliwka, mówi ci to coś? — powiedział z humorem. Szkoda, że jakkolwiek wspominał ją z pewną dozą rozczulenia, jej późniejsze losy ciężko zaliczyć do pozytywnych. Martwił się o nią, gdziekolwiek się dziś podziewała. — Ja za to musiałem Mglistej Łapie zmienić mistrza... Oby ten wybór wreszcie okazał się odpowiedni. Muszę przyznać, że ten terminator to chodząca zagadka. — Podzielił się czymś więcej od siebie, skoro na tapet wszedł temat dwójki, której dotyczyła ich ostatnia rozmowa. Szanował rozmowność Węża i nie chciał wyjść na kogoś, kto robi niepotrzebne tajemnice.
Zaśmiał się lekko.
— No to jest nas dwójka; mnie też głupio za takie występki. Nie ja jeden staram się zaszczepić młodym panujące w Klanach zasady, a mimo wszystko... Wiesz, jak bywa. Niektórzy potrzebują nauczyć się na własnych błędach, najwyraźniej. — Majtnął ogonem. Osobiście wolałby, żeby nie musieli i oszczędzili mu późniejszego świecenia za nich oczami, ale takie już było przewodzenie Klanem. Świetlikowa Gwiazda miał rację, niekiedy bywali jak nieokrzesane kocięta. — Ale nie, u nas też od dłuższego czasu nie było nieproszonych gości, możesz być spokojny. A powiedz, tobie nigdy się nie zdarzyło wejść, gdzie nie trzeba? — zagaił utrzymując luźny, wręcz wesołkowaty ton.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Właśnie, Śliwka! Co u niej? Wszystko z nią dobrze? - zagadał szybko, unosząc uszy do góry. Nie było to jego sprawą co z nią, owszem. Ale z drugiej strony... moment była w Gromie. Moment był to jego interes. Może teraz z nią lepiej, może teraz czuła się już w porządku? Nie słyszał, by stała się terminatorem medyka, ale może jeszcze nikt się nie chwalił... albo uznała, że to jednak nie do niej? - Liczę na to, żeby mu to pomogło. Niektórzy są tacy dość... dziwni, bez urazy! Ale być może też po prostu Mglista Łapa potrzebuje troszkę czasu dla siebie, a za jakiś czas będzie idealnym, potulnym barankiem?
Przytaknął głową z lekkim uśmiechem malującym się na pysku, gdy ten wspomniał o uczeniu się na błędach. Owszem, niektórym to pomaga... Innych zaś wprowadza w furię i zmusza do robienia jeszcze gorszych rzeczy. Oby Łabędź nie musiał się z takimi przypadkami użerać, nigdy w życiu by mu takich rzeczy nie życzył.
- Ja... hm. Jak byłem młody, trochę po mianowaniu na wojownika... jakiś wasz kot mnie spotkał na granicy. Pamiętam, że utknął jej pazur w drzewie tak paskudnie mocno, że nie umiała się ruszyć. Wtedy powiedziała, że mam przejść granicę i na mnie nie naskarży nikomu, o ile jej pomogę. Dotrzymała obietnicy jak widzę, bo chyba nie rozeszło się po Klanie że u was byłem kiedykolwiek? - rzucił luźno, unosząc jedną brew do góry. Dla niego nie było to tajemnicą. Wydarzenie sprzed co najmniej pięćdziesięciu księżyców nie było już czymś, za co powinien być sądzony... szczególnie, że nie wszedł dla zabawy na ich teren! - Poza tym, raczej trzymałem się z daleka czyichś granic. Zapuszczałem się na osiedle swego czasu, raz dla zabawy, raz ze znajomym, innym razem by brata znaleźć... ale tak często znikałem, że Żubrza Gwiazda mi karę na to dała!
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Westchnął z cicha, przez moment nie potrafiąc zebrać się na odpowiedź. Nie chciał jednak dać Wężowi czasu do zastanowienia się nad powodem jego nagłego zmarkotnienia; miał oczywiście pełne prawo interesować się losami Śliweczki, która przez pewien czas wręcz garnęła się do Klanu Gromu. I kto wie, czy nie popełnili błędu, on i Czereśniowa Gałązka, nie pozwalając jej odciąć się od rodziny. Wiedział o buntowniczej naturze koteczki, lecz nie spodziewał się takiego finału.
— Też chciałbym wiedzieć. — Uniósł uszy, które mimowolnie cofnęły się na pytanie o niedoszłą terminatorkę medyka. — Ciężko przeżyła powrót do Obozu, ale byłem pewien, że to kwestia czasu. Rodzina za nią tęskniła, ona od zawsze była przywiązana do swojego brata... Sądziłem, że wszystko prędzej czy później się ułoży, niestety nie przewidziałem, że po raz kolejny uda jej się wymknąć z Obozu, i to tak szybko po poprzednim. Nie wiem, co planowała, ale ostatni trop znaleźliśmy aż przy Grzmiącej Ścieżce. W tym, na nieszczęście, ślady krwi i zapach dwunogów.
Gdziekolwiek była, oby była bezpieczna. Być może naiwnie, Łabędź miał to za wysoce prawdopodobną opcję — z tego, co zdążył się dowiedzieć, dwunożni zwykli przepadać za kociętami, a niektórzy byli skłonni ofiarować kotu przyzwoite życie, choćby w niczym nie przypominało ono życia na wolności. Śliwka miała talent do owijania sobie innych wokół palca, pozostawało wierzyć, że nie inaczej było w przypadku łysych stworzeń.
— Pewnie masz rację, wiek terminatorski jest bardzo wymagający — zauważył weselej, zahaczając jeszcze o temat Mglistej Łapy, zanim Wąż podzielił się swoją historią z przekraczaniem granicy. Łabędź nie krył zdziwienia, nigdy nie dotarła do niego wieść o takiej sytuacji, nie potrafił odgadnąć, kogo mogła dotyczyć. Cóż, tajemnica to tajemnica, prawda? Musiała być to też historia sięgająca daleko wstecz, trudno, by on miał o niej jakiekolwiek pojęcie. — Nie rozeszło się, pierwsze słyszę — przyświadczył, po czym skupił się na dalszej części wypowiedzi liliowego: — Aż na Osiedle? Kilka razy? Nigdy bym nie pomyślał, że to miejsce, do którego chętnie się wraca. Ponoć życie tam jest dużo inne... Szybsze. Nieprzewidywalne. Też byś to tak ocenił?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
O... wow. No, zdecydowanie, i on się tego nie spodziewał. Chwilę ciszy zapeniał myślą o tym, że pewnie robi małe obozowe bunty i wykłóca się o coś, czy zwyczajnie jest trudna lub nawet męcząca, a nie że... możliwe, że w ogóle już nie żyła. Skrzywił się z wyraźnym niezadowoleniem na taki obrót spraw.
- Mam nadzieję, że cokolwiek się jej nie stało, otrzymała pomoc i ma się dobrze. Niektórzy dwunodzy nie są okrutni - z podkreśleniem na niektórzy. Znaczna większość była bestiami, które mogły atakować znienacka i to tak boleśnie, jak żaden kot sobie tego nie wyobrażał. Niemniej, myślenie o złym nie jest dobre dla nikogo, więc wolał nie skupiać się na możliwym najgorszym.
- Czy ja wiem... na pewno nieprzewidywalne, ale jak się chodzi po dobrych miejscach, to łatwiej jakoś... się dostosować. Wiesz; znam pieszczocha. Nawet w jego legowisku byłem na moment, jak byłem młody. I jestem cały i zdrowy, do niewoli mnie nikt nie wziął! Fakt jest taki, że o jedzenie dużo trudniej, a dwunodzy są... nikt nie może być pewien. Jeden chciał mnie zatłuc, inni się cieszyli jak mnie widzieli. No, a do tego, śmierdzi tam i brzydko jest. Dwunodzy uwielbiają kamienie. Mieszkają w jaskiniach! - pociągnął, bowiem to zdawało się być tematem nieco... weselszym, zdawało się. No, i na pewno takim, na jaki mógł się rozpowiadać!
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Skinął głową.
— Wielu Rzeczniaków wróciło po porwaniu przez dwunożnych, więc również mam taką nadzieję. Gdzie by nie była, jestem przekonany, że Gwiezdni nad nią czuwają. — Uśmiechnął się, mimo że do radości było mu daleko. Niefortunnie, kilka najbliższych kotów Śliweczki polowało już na Srebrnej Skórce, jednak to oznaczało, że mogli udzielić jej wsparcia tam, gdzie żywi dotrzeć nie potrafili. Była to poniekąd kojąca myśl, zwłaszcza biorąc pod uwagę wiek i zależność koteczki od innych.
Szare uszy drgnęły w zaskoczeniu. Trudno mu było wyobrazić sobie Wężową Gwiazdę we własnej osobie wizytującego legowisko pieszczocha, czyli równocześnie — gniazdo dwunożnych, racja? Młodość jak najbardziej rządziła się swoimi prawami, ale grzeczniutki Łabędź nie mógł się utożsamiać z rządnymi przygód kotami. Ciekawe, jak wiele w efekcie stracił. I czy nadal byłby tutaj, gdyby niegdyś ciągnęło go do nieznanego.
— W jaskiniach? — zdumiał się. Zwykł słuchać o gniazdach, i choć żaden opis nigdy nie pokrywał się z obrazem klasycznego gniazda ptactwa, to mimowolnie jego wyobrażeniom bliżej było do tego typu konstrukcji. — Jak ty się tam dostałeś, na Gwiezdnych? Chociaż może powinienem spytać, jak stamtąd wyszedłeś? Zawsze wydawało mi się, że to cud, kiedy pieszczochowi uda się znaleźć na wolności.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
W tym byli zgodni, więc temat w moment można było zakończyć. Skupił się na tym dotyczącym jego podróż na osiedle. Kiwnął głową na wieść o jaskiniach. Owszem, dla kota było to najbardziej podobne do tego! Wejście, parę pomieszczeń i jakieś poczucie bezpieczeństwa, jakie dwunodzy mieli w środku. Jaskinie.
- Z kolegą łatwiej. Wpadłem tam jak jego dwunoga nie było, zrobiłem co chciałem zrobić i wyszedłem. Nie wiem jak jest w przypadku innych, ale tutaj było… prosto. I może nie tak ekscytująco, jak sobie co niektórzy wyobrażają! - chociaż czy to było w ogóle kiedykolwiek ekscytujące? Może bardziej straszne! - Liczę na to, że wszyscy inni też będą mieli tak proste drogi ucieczki. Czasem dwunodzy zostawiają uchylone skałki, to przez nie da się przecisnąć.
Okna. On nie musiał, ale instynktownie wiedział, że to jedna z dróg ucieczki. Przez okno czuł zapach dworu… ale kto wie, może gdyby serio próbował przez nie przejść, skończyłby marnie!!
- Zaproponowałbym ci kiedyś pokazać taką jaskinie, ale mój kolega od dawna nie pokazuje się w lesie. Inne mogą być… mniej bezpieczne.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Oj, tak, w percepcji Łabędzia, w kręceniu się w pobliżu dwunożnych nie było nic ekscytującego, wyłącznie niebezpiecznego i budzącego niepokój. Wiedział, że niektóre koty odnajdywały się na Osiedlu — ba, miał swojego mistrza za doskonały przykład — a jeszcze inne, urodzone w Klanie, nie wspominały pieszczoszkowego etapu życia jako największy koszmar. Jednak wystarczyło pomyśleć o wszystkim, co mogło się wydarzyć i momentalnie skóra cierpła na grzbiecie.
— Wnętrza tych jaskiń znacznie różnią się od tego, co znamy, prawda? — spytał, przypominając sobie własny trening, podczas którego dowiedział się co nieco o łysych stworzeniach i ich zwyczajach. Później nie spotykał już na swojej drodze osób obeznanych z tematem. I chętnych o nich rozprawiać, co równie istotne. — Ktoś opowiadał mi kiedyś o płaskim kamieniu pokazującym ruchome obrazy albo o przezroczystych ścianach, przez które czasami da się przejść, ale zwykle są zasłaniane. Przyznam, że bardzo to dziwaczne. — Uśmiechnął się niezręcznie, jakby opowiadał niestworzone historie. Wierzył jednak, że kto jak kto, Wąż nie uzna go za bajkopisarza. Liliowy zapewne miał okazję zobaczyć rzeczy Łabędziowi znane tylko z opowieści.
Za to na propozycję odwiedzenia takiej jaskini zaśmiał się z sympatią. Chciałby mieć odrobinę... sam nie wiedział czego, otwartości?... co jego rozmówca.
— Nie wiem, co nasze Klany powiedziałyby na naszą nieobecność! — odparł humorystycznie. — Ale dobrze mieć takiego sąsiada jak ty, doceniam prawie-propozycję. Jeśli będę kiedyś szukać kogoś na wspólną wyprawę, wiem do kogo się zwrócić.
Inna rzecz, że, realistycznie patrząc, wspólne polowanie prawdopodobnie było szczytem szaleństw, na jakie mogli sobie obecnie pozwolić.
Powinien czuć się staro?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Takiego kamienia, to ja nie widziałem… więc na pewno się różnią! Ale było coś jakby… zamarznięta kałuża, pełna błota. Stała sobie po prostu na pieńku! - telewizor, włączony, na drewnianej półce. Inaczej nie mógł tego sobie wyobrazić, niż wspomniany opis. Dwunodzy, w każdym bądź razie, dziwne mieli fantazje. - U nich wszystko jest dziwaczne, Łabędź. Co krok to coś wymyślają!
Tu rzucił tak, jakby narzekał na młode koty, cmokał pod nosem, głową kręcił na boki. Ale faktycznie, dwunodzy wymyślali bzudry. A tak naprawdę, czy coś więcej daje szczęścia, niż słońce, świeże powietrze, trochę wody i jedzenie?...
- A, pff! Zapomniałem, że mogliby mieć problem, jakbyśmy na dwa dni zniknęli. Dymiący Staw najpewniej wszystko miałby pod kontrolą, ale nie wiem jak u ciebie?... Tak czy inaczej, jak nie do dwunogów, to cię na polowanie zaproszę. A potem, mój drogi, sobie możemy nawet poleżeć do wieczora i pooglądać jak słońce zachodzi. Niby cały dzień, ale jakby coś się działo, to o skok od granicy jesteśmy! Co ty na to? - to brzmiało chyba… lepiej, jako pomysł na wyjście. Mniej stresująco, bo dosłownie, byliby o krok od Klanu.
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
— Jestem przekonany, że gdyby pójść do dwunożnych z najdzikszym kocięcym wyobrażeniem, okazałoby się, że u nich coś takiego od dawna funkcjonuje i ma się świetnie — odpowiedział ze śmiechem, bo faktycznie, wymysły zrodzone z kocięcej kreatywności to jedyne, co przychodziło mu do głowy jako godny konkurent dziwacznych pomysłów łysych stworzeń.
I jakkolwiek cała ich rozmowa przebiegała w luźnej atmosferze — no, może za wyjątkiem napomknięcia o Śliwce — tak dopiero po kolejnej wypowiedzi gromowego przywódcy Łabędź wyszczerzył się w szerokim uśmiechu.
— Myślę, że Pierwiosnkowy Przesmyk spisałby się tak wyśmienicie, że mógłbym nie mieć do czego wracać. Co najwyżej na przedwczesną emeryturę — stwierdził pogodnie. — Ale wiesz, polowanie, a potem chwila rozkosznego lenistwa to doskonały pomysł, nie śmiałbym się mu oprzeć. Powiedz tylko, kiedy będziesz miał chwilę.
Nie miał wielkich nadziei, że uda im się wrócić do tematu — życie przywódcy Klanu było pochłaniające jak mało co — ale pomarzyć nie zaszkodzi.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Tego też jestem wręcz pewien... - przyznał z lekkim uśmiechem na pysku. Ten zaś się powiększył, kiedy Łabędzia Gwiazda przystał na jego propozycję. Czyli byli umówieni? Tak prawie, Wąż miał mu dać znać, kiedy będzie mieć wolny moment. - Dam znać. Wyślę wpierw patrol z pytaniem czy ty masz czas, a jakbyś miał to się spotkamy gdzieś... tu. I stąd pójdziemy poza tereny. Wiesz, aby żaden z nas bez sensu czasu nie marnował, a patrol przejść musi koło granicy i tak.
Brzmiało to najlogiczniej, dla niego. Jeśli jeden z nich nie miałby czasu, lepszym byłoby skupić się w tym czasie na innych obowiązkach.
- Możemy jeszcze kawałek się tam o przejść. Przy okazji, może do następnego spotkania się nieco ochłodzi... Wiesz, nie abym narzekał, ale na tym naszym piachu, to łapy płoną momentami...
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Plany wspólnego polowania, ku zaskoczeniu Łabędzia, zaczynały nabierać na realności i kocur bynajmniej nie zamierzał z tego tytułu zgłaszać żadnych zażaleń. Wręcz przeciwnie, dobry humor jedynie umocnił swoją pozycję, co dało się wywnioskować po nieznikającym z jasnego lica uśmiechu i wesoło uniesionym ogonie.
— To jesteśmy umówieni — przytaknął.
A że żaden z nich najwyraźniej nie doszedł do kresu swojego dzisiejszego patrolu i mogli jeszcze kawałek przejść się razem, Rzeczniak niespiesznym krokiem ruszył wzdłuż granicy.
— Musicie mieć ponadprzeciętnie wytrzymałe łapy, że radzicie sobie w takich warunkach — zauważył z uznaniem. Gorąc i jemu dawał się we znaki (na — w sporej części — podmokłym terenie!), nie wyobrażał sobie musieć do tego stąpać po rozgrzanym piachu. — My pod tym kątem mamy nieco lepiej, ale przyznam, że również nie miałbym nic przeciwko ochłodzeniu. Zawsze z niepokojem obserwuję obniżający się poziom wody w rzece.

z.t. ♥
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Machnął głową. Teraz tylko czekać aż czas im pozwoli na te spotkanie, i oby faktycznie doszło do niego jak najszybciej. Nie wiedział jak jest w Rzece, ale w Gromie… przyda mu się parę chwil spokoju i rozproszenia, czy nawet zwierzenia się z problemów i próby zasięgnięcia rady. Nie wypadało od sąsiadów, ale Łabędź był przywódcą dłużej. Oczywiście, że miał znacznie większe doświadczenie od Węża.
- A jak! Przynajmniej niektórzy. Zakładam, że nie jeden kot klnie i pluje ilekroć nadepnie na rozgrzany piach, czy na Gwiezdnych - kamień! - bo jak piach można rozsunąć, pod nim jest nieco chłodniejszy tak kamienie? Były okropne! - Mam nadzieję, że Gwiezdni sprowadzą nam deszcz w kolejnych księżycach. Przed snem będę za każdym razem o nich myślał, to może się zlitują. Byleby tylko znów wylewów nie było…!
Odpowiedział z cichym śmiechem, kiedy to - och, rozgałęzienie granic. Moment stał, po cmoknął pod nosem.
- To co, do zobaczenia Łabędź? Jak będziesz miał chociaż trochę czasu, to daj znać. Możemy po prostu pochodzić, nie trzeba iść na polowanie. Trzymaj się i dużo szczęścia u was! - po tych słowach i lekkim skłonie głową, pozwolił sobie odejść.

[zt! <3]
LVL 9 440 / 500
MedLVL 0 30 / 100
27
Siła
S
18
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
9
Zmysły
Zm
90
Punkty Życia
HP
90
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Ostatnie księżyce upałów i widok ryb na stosach sprawiły, że w głowie Oriona wykiełkował nowy pomysł na potencjalne ułatwienie sobie życia. Ogólnie wiedział jak łapać wodne stworzenia, ale to wymagało tyle samo wysiłku co polowanie na każdą inną piszczkę. Słyszał jednak, że Rzeczniacy mieli jakieś tajemne techniki, dzięki którym lwia część ich diety składała się z płetwiastych stworzonek. Optymizm kazał mu przypuszczać więc, że musiało być to coś prostszego od barbarzyńskich metod stosowanych przez większość kociego świata, bo inaczej byłby to nieopłacalny biznes.
Plan na dziś miał więc prosty. Podejrzeć takiego rybojada w akcji. Z początku kręcił się grzecznie w pobliżu granic, ale bez patroli w zasięgu wzroku, wskoczył ostatecznie na Bobrową Tamę, by z wyższego punktu spojrzeć sobie na większy fragment rzeki.

//Szpon!
[Obrazek: onyo.gif]
LVL 18 60 / 500
MedLVL 0 0 / 100
37
Siła
S
46
Zręczność
Zr
20
Szybkość
Sz
20
Zmysły
Zm
140
Punkty Życia
HP
130
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości