Logo Artemidy
Trawiasta Dolina
Nie spodziewał się tego, co miało się zaraz stać. To miał być normalny patrol z Białym Jeleniem i Słoneczną Plamką, na który wyszli, a skończyło się... dość zaskakująco. Który nagle przestał być patrolem, gdy pomiędzy słowami wypadającymi z pyska białego kocura nagle przebrnął czyjś głos. I to wybitnie znajomy. I widocznie nie był on usłyszany tylko przez niego, bowiem Biały Jeleń zamilkł, z półotwartym pyskiem, a Słoneczna Plamka wyskoczyła nieco do przodu, przed dwójkę kocurów, by lepiej widzieć.
I tylko przez chwilę była na prowadzeniu, bowiem już po chwili to Strumyk się na nim znalazł, gdy doszło do niego, że jego imię wypowiedziała Wilczek, która znajdowała się po wybitnie dziwnej stronie granicy, oraz w dość nieprzyjemnym stanie. Wyglądała, jakby ostatnie uderzenia serca spędziła na płakaniu.
Ten zignorował więc napięty ton głosu starszego wojownika, który nieufnie przypatrywał się kotce, nie wiedząc oczywiście kim ona jest i biorąc ją za zwykłego samotnika, oraz pisk zaskoczenia Słonecznej Plamki, i natychmiast do niej podbiegł.
- Co się stało? - zapytał, z lekko zaciśniętym ze stresu gardłem. Coś musiało się wydarzyć. A następnie przycisnął się do kotki, wtulając pysk w jej szyję i obejmując nieco przednią łapą, ignorując nadal spojrzenia, które wbijały mu się w plecy.
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Sal…Tupocząca Gwiazda wyrzuciła mnie z klanu i wyrzekła się mnie jako siostry. – odparła cicho. - Klan Gromu zrzekł się jakichkolwiek praw do mnie, nie sądziłam jednak że nastąpi to w taki sposób. – dodała przytulając się całą sobą do ukochanego. Pozostali wojownicy spoglądali na nich niepewni jak na to zareagować, ale Wilczek nie zwracała na nich większej uwagi. Zamknęła oczy i przez dłuższy czas trwała tak w objęciach Strumyka, chłonąc jego kojące ciepło i zapach. Trudno jej było powiedzieć na razie cokolwiek więcej, wiedziała jednak że powinna dokładniej opowiedzieć o swojej rozmowie z przywódczynią. Doszła jednak do wniosku, że nie chce tego za każdym razem powtarzać, a przywódca i zastępca Rzeki też z pewnością zechcą dokładnie o wszystkim usłyszeć zanim podejmą decyzję o jej przyjęciu. Jeżeli w ogóle będzie to jeszcze wchodziło w grę.
- Czy…czy możesz poprosić twoich kolegów z patrolu o przekazanie Łabędziej Gwieździe i twojemu ojcu, żeby tu przyszli? – poprosiła nieśmiało. - Wtedy wszystko opowiem.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- C... co? - wyjąkał, nie będąc pewnym, czy dobrze usłyszał, więc jedynie mocniej przywarł do kotki, by dać jej jakieś wsparcie. Nie wyobrażał sobie, co musiała czuć, kiedy jej siostra kazała jej wyjść poza granice klanu w którym się urodziła. Rozumiał, że mogła być zirytowana, bo spodziewał się, że rozmowa po której to nastąpiło dotyczyła ich związku; ale żeby aż tak? Zadrżał, a mięśnie nieco mu zadrżały, bo był gotów biec do gromowego obozu, by wyjaśnić tę sytuację, dowiedzieć dlaczego gromowa gwiazda była taka nieczuła, żeby własnej siostry pozbyć się z klanu, ale... nie, Wilczek potrzebowała go tu i teraz.
Nie zareagował więc od razu na jej następne słowa, jedynie po chwili skinął głową, jakby dopiero teraz dotarł do niego sens jej wypowiedzi, po czym odwrócił łeb ku Słonecznej Plamce, bo wierzył, że ona dotrze do obozu szybciej. Chociaż to ona wydawała się zerkać na nich ciekawsko, a nie z nutką pogardy i niedowierzenia, podobnie jak to miało miejsce w przypadku Białego Jelenia.
- Słoneczna Plamko, mogę cię prosić o przyprowadzenie tu Nocnego Szkwału albo Łabędziej Gwiazdy? - rzucił ku niej, a gdy tylko ta przytaknęła i ruszyła w drogę do obozu nieco odkleił się od gromowej wojowniczki, bo cały czas czuł na plecach ciernie wbijającego się w nie wojownika, który widocznie postanowił nie dawać im nawet chwili spokoju. Ale nic dziwnego, nie wiedział przecież kim była Wilczek. Nie miał pojęcia o niczym.
- W porządku, zaraz... zaraz się wszystko ułoży, zobaczysz, na pewno, stąd nikt cię nie wyrzuci - i tu zignorował ciche prychnięcie przez nos kolegi z klanu - ja... nie wiem, szczerze, co mam powiedzieć, na pewno nie spodziewałem się takiego obrotu spraw, jeśli... jeśli to moja wina, w jakimkolwiek aspekcie to naprawdę przepraszam - jęknął.
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Już nawet nie płakała, była tylko przybita, a jej uszy smętnie opadły ku dołowi, bo mimo pocieszeń i zapewnień ze strony Strumyka wcale nie miała pewności jak to wszystko dalej się potoczy. Oczywiście w jej sercu nadal płonęła nadzieja, że Łabędzia Gwiazda zgodzi się ją przyjąć do Klanu Rzeki, ale wcale nie musiało tak się stać. Role się odwróciły i teraz to kotka była pełna lęku, że ostatecznie skończy jako samotniczka lub co gorsza pieszczoszka, bo nie miała pojęcia jak na dłuższą metę przetrwać bez klanu. Tamte razy to były pojedyncze przypadki i akurat szczęśliwie trafiła na koty, które nie były wobec niej wrogie, jakoś jej się udało wytrzymać te dwie noce, a potem wrócić bezpiecznie do obozu. Przygoda przygodą i wędrówka wędrówką, ale ona nie chciała w ten sposób spędzić reszty życia. Nie wspominając już o tym, że nie należąc do klanu była wyjęta spod Kodeksu Wojownika. Nawet po śmierci mogła już nie trafić do Gwiezdnego Klanu i nigdy więcej nie zobaczyć swych bliskich. Te myśli sprawiały, że cała się trzęsła, a serce biło jej niespokojnie.
- To…to nie twoja wina. – odparła. - To przeze mnie. Nie chciałam, żeby tak wyszło…naprawdę. Zresztą…zresztą poczekajmy na Łabędzią Gwiazdę, powiem dokładnie jak…jak przebiegła moja rozmowa z Tupoczącą. – westchnęła ciężko.

//Łabi! Noc! Jak coś to możecie już wbijać! :3//

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Obiecał Nocy, że będzie tym kotem, który porozmawia ze Strumykiem i jego partnerką z Klanu Gromu. Zamierzał obietnicy dotrzymać, aczkolwiek w dniu składania jej nie wiedział jeszcze, że kiedy zostanie zawołany na granicę, będzie czuł się tak słabo i marnie. Można powiedzieć, życie uchodziło z niego od momentu narodzin, a nieco mniej filozoficznie patrząc — przynajmniej od kilkunastu księżyców, odkąd sięgnął wieku starszyźnianego, niemniej dopiero teraz w jego odczuciu nabrało to dosłowności. Nie upolowałby ptaka z połamanymi skrzydłami... ale miał tylko dotrzeć do granicy od strony Trawiastej Doliny, która szczęśliwie nie była najdalej wysuniętym punktem na rzecznej mapie. Była natomiast nietypowym wyborem — gdzież okolicom Szarych Brzóz do terytorium Gromu?
Cóż, prośba o przyjście jego lub Nocnego Szkwału wystosowana akurat przez Mknącego Strumyka, któremu, tak się składało, towarzyszyła srebrna kotka, przypadkiem akurat pasująca do zapamiętanego przez niego obrazu Wyjącej Wilczycy z dnia, gdy odprowadzała swojego brata, nie mogła przecież dotyczyć czegokolwiek innego. Nawet mimo nietypowych (żeby nie powiedzieć — martwiących) szczegółów, jakimi podzieliła się z nim Słoneczna Plamka.
— Dzień dobry — przywitał się, gdy wraz z wojowniczką dotarli na miejsce. Nieco zmęczony, acz uśmiechnięty skinął głową całej trójce, a potem spojrzał na Białego Jelenia. — Myślę, że odtąd już sobie poradzimy. Dokończcie, proszę, patrol bez Mknącego Strumyka.
Poczekał, aż sylwetki wojowników nieco się oddalą, nim ponownie przerwał ciszę.
— Co się stało? — spytał z troską odbijającą się w błękitnych oczach. Kotka wyglądała na po przejściach.
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Witaj Łabędzia Gwiazdo. – wciąż trochę drżąc z szacunkiem pochyliła pyszczek przed przywódcą Rzeki. - Tupocząca Gwiazda…wyrzuciła mnie, wyrzekła się mnie także jako siostry. – kolejny raz te słowa z trudem przeszły przez jej gardło, a łzy na nowo napłynęły do oczu, które już i tak były zaczerwienione od płaczu. Pociągnęła nosem z trudem zachowując spokój.
- Czy…czy Nocny Szkwał również przyjdzie? Wolałabym nie musieć opowiadać o tym więcej, niż raz. – spytała nieśmiało ledwie dosłyszalnym głosem. Tak bardzo się bała, nie miała wszak pewności czy w ogóle zechcą jej wysłuchać. Wiele ją kosztowało, by w ogóle wyznać, że została wygnana z Gromu, wiedząc jaką opinię mogą mieć potem koty, które się o tym dowiedzą. Wiedziała jednak, że musi mówić prawdę, tak należało.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Poinformowany o nagłym pojawieniu się na granicach Wyjącej Wilczycy w towarzystwie Strunyka, Nocny Szkwał wiedział, z czym to się wiąże i poczuł, jak guła staje mu w gardle. Miał nadzieję, że wszystko odbędzie się bez jego obecności, ale jak widać nie było mu to dane. Poszedł we wskazane miejsce, gdzie siedział już Łabędź. Zasiadł obok niego i przywitał się z synem oraz jego partnerką.
— Chyba wszyscy wiemy, o co chodzi, ale słucham. — mruknął, zerkając na przywódcę. Nie chciał się w to wtrącać, więc scena była jego.
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Przywódca Rzeki nawet nie musiał jej odpowiadać na pytanie, bo Nocny Szkwał zjawił się niedługo po nim. Kotka, choć wciąż jeszcze roztrzęsiona przywitała zastępcę Łabędzia z lekkim, ale uprzejmym skinięciem pyszczka, zbierając myśli. Nie było jej łatwo, ale należało o wszystkim opowiedzieć. W końcu wyrzucenie kota z klanu to nie byle co, więc i tak Łabędzia Gwiazda chciałby z pewnością wiedzieć co zaszło.
- Wczoraj poszłam do Tupoczącej Gwiazdy, żeby porozmawiać w sprawie mojej i Strumyka. Powiedziałam pokrótce jak wygląda sytuacja i z początku wyglądało, że chyba to zmierza w dobrym kierunku. Chciałam przedstawić to bardziej z mojej perspektywy i uczuć, wspomniałam przy tej okazji że mój związek ze Strumykiem nie jest jedynym powodem, dla którego chcę się przenieść do Rzeki. Zaczęłam o tym myśleć już w chwili kiedy patrzyłam za odchodzącym na wasze ziemię moim bratem Grzybowym Grzbietem, z którym miałam wówczas bardzo bliską relację. Nic nie powiedziałam, bo sądziłam że to wszystko po prostu minie z czasem. – westchnęła ciężko. - Nie będę zanadto wchodzić w szczegóły, ale kiedy zaczęłam się rozwodzić o tych wszystkich moich rozterkach to Tupocząca zrozumiała z tego tylko to, że życie w Gromie mi się nie podoba i tylko się tam morduję, choć jest to o wiele bardziej złożone. Ja mówiąc o tym nie miałam żadnych złych intencji, wydawało mi się że będąc siostrą, a także samej mając u boku kogoś bliskiego zrozumie, ale byłam zdenerwowana i najwyraźniej nie potrafiłam dobrać słów lepiej. Na koniec przepraszałam, prosiłam o wybaczenie, ale…po prostu wyrzuciła mnie i powiedziała, że wyrzeka się mnie jako siostry. Tę jedną noc mogłam jeszcze spędzić w obozie, pożegnać się, a dziś…przyszłam tutaj. – zakończyła i spojrzała na Łabędzią Gwiazdę.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Dobrze zrobił nie czekając na odnalezienie i poinformowanie Nocnego Szkwału, czym miał zająć się jeden z wojowników — ledwo Łabędź zdążył doczłapać się na granicę, młody i sprawny zastępca dogonił go i zajął miejsce obok. Point przywitał się z nim krótkim uśmiechem, po czym poświęcił pełnię uwagi młodym, którzy ewidentnie nie przyszli tutaj na przyjemną pogadankę. Coś ciężkiego wisiało w powietrzu, cięższego od samej decyzji rozpoczęcia konwersacji w kwestii przejścia do sąsiedniego Klanu.
A więc słuchał, a im dłużej to robił, tym bardziej zaokrąglały się jego jasne oczy. Gdzieś w połowie wypowiedzi kotki zerknął na Strumyka, instynktownie chcąc wyłapać, jak on przeżywał całą tę sytuację.
Wyglądało na to, że Gromiaczka, choćby chciała, nie miała dokąd wrócić. I mimo że była dorosłą, wyszkoloną wojowniczką, która przetrwałaby jako samotniczka, Łabędziowi zrobiło jej się zwyczajnie żal. Została przecież oderwana od swojej rodziny i przyjaciół; poświęciła to wszystko dla życia u boku ukochanego, choć nie mogła mieć pewności, czy zostanie przyjęta do Klanu Rzeki. Z dnia na dzień straciła dom i siostrę.
— Przykro mi to słyszeć, Wyjąca Wilczyco — zaczął, i autentyczność tych słów znalazła swoje odzwierciedlenie w jego tonie. — Słyszałem, oczywiście, o twoich... waszych planach, twoich i Mknącego Strumyka. Aczkolwiek liczyłem na to, że te rozmowy będą wyglądały inaczej i nie wątpię, że ty również; na pewno pamiętasz, jaką drogę przechodził twój brat. — Nie było wówczas prosto, to na pewno, natomiast i Wąż, i on starali się możliwie ułatwić ten proces i sprawić, by przebiegł jak najłagodniej. Tutaj przestało być to możliwe już na wstępie. — Skoro dziś jesteś tutaj, rozumiem, że akurat w tej kwestii nic się nie zmieniło i nadal chcesz dołączyć do Klanu Rzeki, mam rację? — Zatrzymał się na moment. — Serce mnie boli, gdy myślę o tym, co przeszłaś i przeżywasz, oraz wiem, że Strumykowi na tobie zależy, co dla mnie, jako przywódcy Klanu, nie jest bez znaczenia. Jednak, jestem pewien, że to rozumiesz, muszę myśleć i mieć na uwadze dobro całego Klanu. Muszę mieć pewność, że moje decyzje nie odbiją się na nim negatywnie. Dlatego, Wyjąca Wilczyco — czy jesteś gotowa stać się członkinią Klanu Rzeki, lojalną wobec grupy, której staniesz się członkiem? Twoja motywacja nie jest zła i wierzę, że uczucia i intencje masz czyste, ale potrzebuję wiedzieć, że wiąże się z nimi świadomość, iż nie decydujesz się na dołączenie do Strumyka, a całego nowego Klanu, dla dobra którego będziesz pracować i któremu pewnego dnia złożysz przysięgę wierności. Po drugie, niestety, muszę dopytać cię o szczegóły twojego wygnania. Czy przyjmując ciebie nie narażamy się na konflikt z Klanem Gromu?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
- Całym sercem chcę dołączyć do Klanu Rzeki Łabędzia Gwiazdo. – odparła i wyprostowała się, mimo świeżej rany w sercu która wciąż bolała w jej zapłakanych oczach była co do tego całkowita pewność. - Jak najbardziej jestem gotowa stać się lojalną członkinią Klanu Rzeki i przyjąć na siebie wszystko co się z tym wiąże. – rzekła. Kolejne pytanie, chociaż nie było przyjemne, to w pełni zrozumiałe.
- Tupocząca Gwiazda powiedziała, że odtąd będę sobie mogła robić na co mam żywnie ochotę, jako samotnik. A samotnicy też jeśli chcą dołączają do klanów, no i przecież powiedziałam otwarcie o swoim przejściu do Rzeki. Nie sądzę, żeby mieli mieć o to jakieś pretensje. – powiedziała. Sal może i była na nią zagniewana, ale niebiesko-srebrzysta nie chciała wierzyć, że po wyrzuceniu jej miałaby jeszcze robić Rzece problemy za przygarnięcie Wilk do siebie i pozwolenie jej na spędzenie reszty życia u boku ukochanego. To już by było okrutne.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Cieszyła go ta determinacja w głosie kotki. Nie była narwaną młódką, miała czas na zastanowienie się nad decyzją, ale mimo wszystko Łabędź chciał usłyszeć i zobaczyć, że naprawdę tego chciała i na tym jej zależało. Nieco ciężej było mu się ustosunkować do nieprzewidzianej okoliczności, jaką był jej obecny status wygnańca; jako przywódca nie tryskał entuzjazmem na myśl o przyjmowaniu kota wyrzuconego z własnego Klanu. Jako zwyczajny kot natomiast potrafił spojrzeć szerzej na tę sytuację i dostrzec różnicę między banicją za jawną zdradę Klanu czy dokonaną krzywdę, a tym, co faktycznie zaszło. Oczywiście, samą chęć odejścia Wilczycy można było rozpatrywać na wielu poziomach, ale kto jak kto, Łabędź był ostatni do szkalowania kogoś za podążanie za głosem serca. I umiał docenić dojrzały sposób, w jaki Gromiaczka chciała to wszystko załatwić... o ile ufać jej słowom. Chciał im ufać, głównie ze względu na Strumyka i Noc, ale również postawę srebrnej.
Skinął głową.
— Nie znam Tupoczącej Gwiazdy, ciężko mi zakładać, w jakim dokładnie tonie przebiegła wasza rozmowa — wytłumaczył jeszcze rozumowanie stojące za zadanym przez niego pytaniem. Nie spodziewał się, by miał zostać oskarżony o wścibstwo, jednakże chciał dać jej znać, że nie drążyłby delikatnej sprawy, gdyby nie uznał tego za konieczne. — Zanim złożysz przysięgę przed duchami naszych Przodków i zostaniesz wojowniczką Klanu Rzeki, chciałbym, byś spędziła u nas nieco czasu jako terminatorka. Zdaję sobie sprawę, że taka degradacja nie jest niczym przyjemnym, a ty na pewno ciężko pracowałaś na swoją rangę w Klanie Gromu, ale uważam, że tak będzie sprawiedliwie. Dla wszystkich. Ty będziesz miała szansę najpierw poznać realia życia w Klanie Rzeki, nim przyjdzie czas na większą deklarację, a Klan Rzeki lepiej cię pozna i będzie mógł przyjąć jako swoją. Słoneczna Plamka, którą miałaś dziś okazję przelotnie poznać, zaopiekuje się z tobą i w ramach krótkiego treningu wprowadzającego pomoże ci odnaleźć się w Klanie, odpowie na wszystkie twoje pytania i po prostu będzie przyjazną mordką do dyspozycji, gdy akurat Strumyka nie będzie przy tobie. Odpowiadają ci takie warunki?
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
No cóż…to było oczywiste, że przywódca musi przede wszystkim kierować się rozsądkiem i dobrem całego klanu. Nie ma co się oszukiwać, że nie znajdą się koty, które i tak krzywo będą na to patrzyły, bo jak by nie było Wilk została wyrzucona z Gromu i nic tego nie zmieni. Była jednak gotowa tak samo jak dawniej jej brat wziąć na siebie wszelkie konsekwencje i dawać z siebie wszystko dla Klanu Rzeki. Degradacja była oczywiście przykrą sprawą, zwłaszcza że miała jej doświadczyć po raz kolejny, ale dla życia w klanie i u boku swojego ukochanego zgodziłaby się nawet na bycie kociakiem i całkowity zakaz wychodzenia z obozu. Dlatego na słowa Łabędziej Gwiazdy ogromnie się ucieszyła, bo to znaczyło, że stanie się częścią Klanu Rzeki i już cały czas będzie mogła być ze Strumykiem.
- Tak, jak najbardziej Łabędzia Gwiazdo! Dziękuję, dziękuję z całego serca. Nie zawiodę cię, obiecuję. – skłoniła przed nim pyszczek. Była teraz tak szczęśliwa, że chętnie by go nawet przytuliła, no ale nie wypadało. Pochyliła głowę także przed zastępcą.
- Tobie także jestem niezmiernie wdzięczna Nocny Szkwale. Przyjąłeś do swej rodziny mojego brata, więc mam nadzieję że przyjmiesz także i mnie. – dodała.

◜Whatever you do◝. . . . . . . . .
. . . . . . . . . . . . .⤿ I'll do it .t o o
.
《 S H O W me everything and. T E L L me how 》
.
it. all.[ m e a n s ]. something . . .. . . . . . .
. . . . . . .. . . and yet. nothing to me

[Obrazek: RBL6C9c.gif]

I can see there's .[ s o . m u c h ]. to learn
.
It's all so c l o s e. and yet so far
.
Oh, I just know. there's something B I G G E R out there
.
»»-----------► I .W A N N A .K N O W. . . . . . .
. . . . . . .can you show me?

LVL 5 340 / 400
MedLVL 0 0 / 100
11
Siła
S
11
Zręczność
Zr
12
Szybkość
Sz
11
Zmysły
Zm
85
Punkty Życia
HP
55
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Nie odzywał się ani słowem. Łabędź wiedział jak wygląda sytuacja. Nocny Szkwał był tutaj tylko dlatego, że go tu zaproszono, a nie miał dobrej wymówki, żeby nie przyjść. Wiedział, że Siniak się to nie spodoba i jako Zastępca również tego nie pochwalał. Jako ojciec, cóż, to już absolutnie inna sprawa. Jako ojciec cieszył się, że Przywódca podjął taką decyzję, że jego syn w końcu będzie mógł być w pełni szczęśliwy, mając swoją ukochaną u boku. W sercu jednak liczył na to, że jest to ostatnia taka sytuacja i nie stanie się to swego rodzaju codziennością. Nie był to bynajmniej zdrowy mechanizm.
- Mam nadzieję, że szybko odnajdziesz się w klanie Rzeki. Strumyk na pewno ci pomoże. Witaj w rodzinie. - odpowiedział, uśmiechając się delikatnie. Targało nim wiele emocji. Negatywnych, pozytywnych, jednak nie chciał, by dla kocicy była to sytuacja jeszcze bardziej stresująca, niż była obecnie. - Strumyk, odczekaj trochę zanim poznacie się z mamą, dobrze? I może... nie mówcie jej o tym wygnaniu z klanu Gromu. Tak na wszelki wypadek. - zwrócił się do syna. Cóż, Siniak była jawną przeciwniczką tego związku, tak więc lepiej będzie, żeby miała trochę czasu żeby samodzielnie oswoić się z obecnością nowego pyska w obozie. Dodatkowo, lepiej nie dawać jej kolejnej amunicji w postaci argumentu, jakoby Wilczyca miała być złym kotem przez to, co ją spotkało. Tak będzie lepiej dla wszystkich.
- Dzięki. - zwrócił się jeszcze do Łabędzia i skoro wszystko było już załatwione, ruszył z powrotem do obozu.

zt!
TO MOJA WINA

nie taki był plan, wiem nie zmyjemy tych plam
są jak krople wina
możesz to na mnie zrzucić




niech wszystko spadnie na mnie
łzy z jej powiek
uwięziony wokół pokus, jestem solą w oku


NIEWINNYCH KOTÓW I KŁAMSTW
LVL 12 100 / 500
MedLVL 0 0 / 100
33
Siła
S
25
Zręczność
Zr
15
Szybkość
Sz
14
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Uśmiechnął się, kiedy smętny pyszczek Wyjącej Wilczycy przybrał radośniejszej nuty. Nie wiedział, czy podjął dobrą decyzję — to miało okazać się z czasem — ale w tamtym momencie czuł, że postąpił słusznie. I nie wybaczyłby sobie, gdyby przynajmniej nie dał kotce szansy.
— Na to liczę — odparł z wesołością, po czym, gdy wszelkie uprzejmości zostały wymienione, cofnął się o krok i obejrzał na tereny Rzeki. — W takim razie nie ma co zwlekać, prawda? Zapraszam, czeka cię wiele nowości. Ale Mknący Strumyk pokaże ci co i jak, zgadza się? — Na koniec spojrzał na wojownika, oczekując potwierdzenia. Oczywiście, jak wspominał, pozostawała jeszcze Słoneczna Plamka, a i on nie odmówiłby pomocy czy wprowadzenia ex-Gromiaczki do ich małego świata, jednak domyślał się, że to towarzystwa partnera pragnęła teraz najbardziej.
A potem, cóż — ruszyli w drogę. I Łabędź przez sporą część niej odbywał wewnętrzną walkę, by się jakoś grzecznie nie wymigać i nie wracać na własną łapę... Starość i wiążąca się z nią powolność bywały niezręczne, zwłaszcza gdy młodsi musieli się do ciebie dostosowywać.

z.t.!
.
.

[Obrazek: labondz.gif]
⊹₊˚‧︵‿₊.So let's Run..₊‿︵‧˚₊⊹
uwu
x ᴍᴀᴋᴇ ᴀ ɢʀᴇᴀᴛ ᴇsᴄᴀᴘᴇ x
˚.⋆⁺₊xxxxxx ܁ . ⊹܁xxxxxxx⋆.˚xx
uwu
xxxxxxxxxx≽^•˕ •^≼
⌞ And I'll be waiting outside for the. getaway ⌝
It doesn't matterxxxxxxxxxxxxxxxxx
✩°。⋆˚⁺xx[ who ]x・. xxxxxx
xxxxxxxxxx.・x[ we ] xxx.˚xxx ๋࣭₊˚
xxxxxxxxxxx܁ . [ are ] ܁ .x.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁₊ ⊹ . ݁ x.xxwe'll keep runningxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx. ݁ ๋࣭xx܁ .xthrough the dark .✦ ݁˖
uwu
xAnd all we'll ever need is another dayx
uwu
xxxxWe can slow down, 'cause ˎˊ-
-ˋˏ Tomorrow. is a mile away
xxxxxxxxx

╭───────────────────.★..─╮
܁. And live like shooting stars ⊹˚
╰─..★.───────────────────╯
. ݁₊ ⊹ . ݁˖ . ݁ x'Causexhappy endings'xhardest to fakex . ݁₊ ‧₊˚. x
LVL 12 150 / 500
MedLVL 0 0 / 100
27
Siła
S
27
Zręczność
Zr
16
Szybkość
Sz
17
Zmysły
Zm
115
Punkty Życia
HP
95
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
Siedzieli więc tak chwilę, w dwójkę (no dobra, w trójkę, ale trzeci wojownik niewiele robił, tylko zerkał czy nie idzie już przywódca), a Strumyka przelatywały co chwilę ciarki, cały czas obawiał się bowiem, że rozmowa nie pójdzie po ich myśli. Pocieszała go myśl, że teoretycznie nie trzeba rozmawiać z Tupoczącą Gwiazdą, bo Wilczek była samotnikiem. Ale nie zwykłym samotnikiem, tylko takim, którego wygnano z innego klanu. I miał nadzieję, że to nie będzie żadną przeszkodą uniemożliwiającą im ostateczne zamieszkanie w jednym klanie. Cały czas nie odzywał się, jedynie przyciskając do siebie partnerkę, w sumie nie wiedząc, czy pociesza ją, czy siebie, czy co właściwie się dzieje.
A gdy nadszedł przywódca, a niedługo po nim i Nocny Szkwał, kiwnął im głową, tak sztywno, że dziwił się, że szyja w ogóle mu się ruszyła, a następnie cofnął o krok, by dać Wilczek więcej przestrzeni do mówienia, acz nadal stał obok niej, jedynie przeskakując wzrokiem między przywódcą, a nią, nie starając się przeszkadzać. Bał się, że cokolwiek powie, zaszkodzi. Nie chciał nagle się wtrącać i stawać po stronie partnerki, bo mogło być to źle odebrane. Wiedział, czuł, że wybroni się sama, że da sobie radę w tej ciężkiej rozmowie.
Uszy położyły mu się na czaszce, gdy tylko wybrzmiała cała jej historia. Jak Tupocząca Gwiazda mogła być tak nieczuła i w taki sposób potraktować siostrę? Nie rozumiał tego. Mogła poczuć się zraniona, mogła nie zrozumieć tego, co Wyjąca Wilczyca mówiła, aczkolwiek żeby dojść do tak drastycznych kroków? Nie rozumiał. Siłą woli powstrzymał się by podejść i otrzeć się o nią bokiem. Nie chciał przeszkadzać. Nie chciał wcinać się w rozmowę.
Która skończyła się na szczęście pozytywnie. Gdy tylko Łabędzia Gwiazda zaakceptował Wilczek jako nową terminatorkę, czego chyba się wszyscy spodziewali, podskoczył na równe łapy, by przejechać mordką po boku mordki partnerki, mrucząc cicho.
- Jasne - mruknął niemrawo do ojca. Nie chciał oszukiwać mamy, nie chciał ukrywać przed nią żadnych istotnych szczegółów, ale domyślał się, dlaczego powinien to zrobić.
- I, dziękuję, naprawdę - dodał jeszcze, skinąwszy głową ku zastępcy i przywódcy. Był naprawdę wdzięczny. Miał nadzieję, że ta rozmowa będzie tak wyglądać, ale równocześnie zakładał wszystkie najgorsze scenariusze, które mogły się wydarzyć, by nie zawieść się tak, jak mógł, gdyby nie wyszło.
A następnie ruszyli za przywódcą, nie mając nic przeciwko wolniejszemu tempu, bo przy okazji opowiadał Wilczek o mijanych terenach, o tym, gdzie zmierzają i o tym, jak wygląda rzeczny obóz, który miała zaraz okazję zobaczyć!

[zt x2 z Wilk]
LVL 5 195 / 400
MedLVL 0 0 / 100
16
Siła
S
11
Zręczność
Zr
11
Szybkość
Sz
7
Zmysły
Zm
80
Punkty Życia
HP
60
Wytrzymałość
W
Odpowiedz
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości