nie wyróżnia się na tle innych. średniego wzrostu, o krępych, silnych łapach i kanciastej sylwetce. sierść krótka, sztywno stercząca na boki, o burej tygrysio pręgowanej barwie. białe znaczenia na mordce, kryzie, brzuchu, między oczami, na wszystkich czterech łapach i częściowo na obydwu bokach. oczy w kolorze oliwkowo-żółtym
przekonana, że są jej przeznaczone jakieś wyższe cele, dumna i pewna siebie. aktoreczka wierząca, że jest w stanie wcisnąć cokolwiek komukolwiek bez choćby mrugnięcia, choć w praktyce często zdarza jej się działać impulsywnie i pod wpływem emocji. gwiezdni i kodeks najważniejszymi z wartości, choć nigdy nie stojącymi przed jej osobistym dobrem. lubi towarzystwo, nawet to nie w pełni jej godne
Coś podejrzanie dużo było tych pszczół jak na porę roku... ul. Znowu. Po raz trzeci już, tego dnia, tym razem był ulokowany w dziupli jednego z drzew. Wymagałby wspięcia się na nie, z całą pewnością.
cierń: medlvl: 9 | lvl: 5 | S: 7 | Zr: 16 | Sz: 9 | Zm: 23 | HP: 80/80 | W: 52/60
razem: 250 medexp (+36 za 9 sztuk wierzby, +72 za 12 sztuk kory olchy, +70 za 10 liści miodunki, +72 za 9 jagód jałowca)
Urodziła się jako kocię dość małe i szczupłe, a wszystko wskazuje na to, by i w przyszłości miała osiągnąć rozmiary kota mniejszego niż przeciętny. Jak na razie objętości dodaje jej tylko dość puchate futerko, które jednak w przyszłości, nawet jeśli wyrośnie całkiem długie, zacznie bardziej przylegać do ciała, nie nadając już sylwetce Gąszcz dodatkowej wielkości. Za to zarówno teraz, jak i w przyszłości będzie można podziwiać na nim kilka łączących się ze sobą kolorów. Biel obecna jest na szyi, pyszczku, nad którym biegnie długim, wąskim paskiem między oczami i każdej z czterech łap – na przednich tworząc skarpetki sięgające nad stopę, z kolei na tylnych trochę dalej, obejmujące około dolną połowę każdej nogi. Drugą składową w tej mieszance jest kremowa barwa, którą można dostrzec na prawym policzku, nad lewym okiem, plamce na czole oraz rozrzuconą w niewielkich ilościach na tułowiu i kończynach. Pozostała, największa część kotki jest pokryta futerkiem w niebieskawym odcieniu, poprzecinanym również ciemniejszymi pręgami układającymi się w klasyczne wzory. Między tym wszystkim widoczne też oczy – póki co typowe dla kociąt i szaroniebieskie, a w przyszłości jasnozielone.
Pierwszym, na co można zwrócić uwagę w charakterze Gąszcz jest fakt, że jest zdecydowanie spokojniejsza od przeciętnego kociaka. Trudno zainteresować ją większością zabaw, nie mówi zbyt dużo, a gdy to robi, wydaje się uważać na swoje słowa. Można by przez to pomyśleć, że jest nieśmiała, ale to szybko okazałoby się być nieprawdą – jednocześnie bowiem sprawia wrażenie pewnej siebie, jeśli na czymś jej zależy, nie boi się bronić swojego zdania, a także jest gotowa iść w stronę niebezpieczeństw, gdy tylko widzi w tym jakiś cel. Poza tym istotną cechą jest duża ambicja, pchająca ją w stronę zastania w przyszłości najlepszą wojowniczką, a być może nawet kimś więcej. Zależy jej również na opinii innych kotów, przed którymi stara się prezentować w sposób jak najbardziej dostojny i poważny, niezależnie od rzeczywiście odczuwanych emocji. Zależy jej na trzymaniu się zasad, jednak tylko tych, w których sama widzi sens, a zanim dojdzie do wniosku, czy którąś za taką uważa – musi ją dokładnie przeanalizować. Zresztą ogólnie dużo myśli i zastanawia się nad sensem wszystkiego, co ją otacza, przy czym sceptycznie podchodzi do wszystkiego, co nieznane, w szczególności spraw nadprzyrodzonych, takich jak Gwiezdny Klan.
Czy naprawdę zawsze na ich terenach było aż tak dużo uli? Czy może krążąc po lesie po raz kolejny trafiła na ten sam punkt? Niemożliwe, żeby nagle wszędzie na ich terenach osiedlały się pszczoły.
Jednak nie zamierzała zbliżać się do nich wcześniej i teraz też nie zamierzała zmieniać zdania. Może, gdyby był to jakimkolwiek innym medykament, zdecydowałaby się zatrzymać i uznać to za wystarczający ostatni łup. Ale w tym konkretnym przypadku musiała iść dalej, rozglądając się za łopianem i starając się uniknąć wszelkiego rodzaju zbiorowisk owadów.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx and does it get your blood boilin' xxxdoes it make you see red? xxxxxxdo you wanna destroy it? xxxxxxxxdoes it get in your head? 'cause it gets my blood boilin' and I’m coming unglued
it would eat you like poison if you knew what I knew you would be angry too
nie wyróżnia się na tle innych. średniego wzrostu, o krępych, silnych łapach i kanciastej sylwetce. sierść krótka, sztywno stercząca na boki, o burej tygrysio pręgowanej barwie. białe znaczenia na mordce, kryzie, brzuchu, między oczami, na wszystkich czterech łapach i częściowo na obydwu bokach. oczy w kolorze oliwkowo-żółtym
przekonana, że są jej przeznaczone jakieś wyższe cele, dumna i pewna siebie. aktoreczka wierząca, że jest w stanie wcisnąć cokolwiek komukolwiek bez choćby mrugnięcia, choć w praktyce często zdarza jej się działać impulsywnie i pod wpływem emocji. gwiezdni i kodeks najważniejszymi z wartości, choć nigdy nie stojącymi przed jej osobistym dobrem. lubi towarzystwo, nawet to nie w pełni jej godne
Po wydających się trwać w nieskończoność poszukiwaniach, Ciernisty Gąszcz natknęła się wreszcie na charakterystyczną roślinę o ogromnych liściach, której tak skrzętnie poszukiwała.
cierń: medlvl: 9 | lvl: 5 | S: 7 | Zr: 16 | Sz: 9 | Zm: 23 | HP: 80/80 | W: 52/60
razem: 250 medexp (+36 za 9 sztuk wierzby, +72 za 12 sztuk kory olchy, +70 za 10 liści miodunki, +72 za 9 jagód jałowca)
Urodziła się jako kocię dość małe i szczupłe, a wszystko wskazuje na to, by i w przyszłości miała osiągnąć rozmiary kota mniejszego niż przeciętny. Jak na razie objętości dodaje jej tylko dość puchate futerko, które jednak w przyszłości, nawet jeśli wyrośnie całkiem długie, zacznie bardziej przylegać do ciała, nie nadając już sylwetce Gąszcz dodatkowej wielkości. Za to zarówno teraz, jak i w przyszłości będzie można podziwiać na nim kilka łączących się ze sobą kolorów. Biel obecna jest na szyi, pyszczku, nad którym biegnie długim, wąskim paskiem między oczami i każdej z czterech łap – na przednich tworząc skarpetki sięgające nad stopę, z kolei na tylnych trochę dalej, obejmujące około dolną połowę każdej nogi. Drugą składową w tej mieszance jest kremowa barwa, którą można dostrzec na prawym policzku, nad lewym okiem, plamce na czole oraz rozrzuconą w niewielkich ilościach na tułowiu i kończynach. Pozostała, największa część kotki jest pokryta futerkiem w niebieskawym odcieniu, poprzecinanym również ciemniejszymi pręgami układającymi się w klasyczne wzory. Między tym wszystkim widoczne też oczy – póki co typowe dla kociąt i szaroniebieskie, a w przyszłości jasnozielone.
Pierwszym, na co można zwrócić uwagę w charakterze Gąszcz jest fakt, że jest zdecydowanie spokojniejsza od przeciętnego kociaka. Trudno zainteresować ją większością zabaw, nie mówi zbyt dużo, a gdy to robi, wydaje się uważać na swoje słowa. Można by przez to pomyśleć, że jest nieśmiała, ale to szybko okazałoby się być nieprawdą – jednocześnie bowiem sprawia wrażenie pewnej siebie, jeśli na czymś jej zależy, nie boi się bronić swojego zdania, a także jest gotowa iść w stronę niebezpieczeństw, gdy tylko widzi w tym jakiś cel. Poza tym istotną cechą jest duża ambicja, pchająca ją w stronę zastania w przyszłości najlepszą wojowniczką, a być może nawet kimś więcej. Zależy jej również na opinii innych kotów, przed którymi stara się prezentować w sposób jak najbardziej dostojny i poważny, niezależnie od rzeczywiście odczuwanych emocji. Zależy jej na trzymaniu się zasad, jednak tylko tych, w których sama widzi sens, a zanim dojdzie do wniosku, czy którąś za taką uważa – musi ją dokładnie przeanalizować. Zresztą ogólnie dużo myśli i zastanawia się nad sensem wszystkiego, co ją otacza, przy czym sceptycznie podchodzi do wszystkiego, co nieznane, w szczególności spraw nadprzyrodzonych, takich jak Gwiezdny Klan.
Nareszcie, teraz wystarczyło tylko pozbierać wszystko, czego dało się stąd użyć i mogła spokojnie wracać do Obozu.
Przyjrzała się roślinie, rozpoczynając od odrywania z niej wszystkich liści, które wyglądały na zdatne do użytku. Gdy nie było już takich więcej, przeszła do wykopywania korzeni. Tam też postarała się zgromadzić jak najwięcej części medykamentu, które mogłaby później wykorzystać w lecznicy. Nie chciała pominąć niczego, co miałoby się okazać przydatne, pogoda przecież nie sprzyjała znajdowaniu zbyt wielu ziół. A po tym, ile to zajęło, można było stwierdzić, że łopian nie rósł na ich terenach aż tak często, jak możnaby się spodziewać.
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx and does it get your blood boilin' xxxdoes it make you see red? xxxxxxdo you wanna destroy it? xxxxxxxxdoes it get in your head? 'cause it gets my blood boilin' and I’m coming unglued
it would eat you like poison if you knew what I knew you would be angry too
nie wyróżnia się na tle innych. średniego wzrostu, o krępych, silnych łapach i kanciastej sylwetce. sierść krótka, sztywno stercząca na boki, o burej tygrysio pręgowanej barwie. białe znaczenia na mordce, kryzie, brzuchu, między oczami, na wszystkich czterech łapach i częściowo na obydwu bokach. oczy w kolorze oliwkowo-żółtym
przekonana, że są jej przeznaczone jakieś wyższe cele, dumna i pewna siebie. aktoreczka wierząca, że jest w stanie wcisnąć cokolwiek komukolwiek bez choćby mrugnięcia, choć w praktyce często zdarza jej się działać impulsywnie i pod wpływem emocji. gwiezdni i kodeks najważniejszymi z wartości, choć nigdy nie stojącymi przed jej osobistym dobrem. lubi towarzystwo, nawet to nie w pełni jej godne
Niepodważalnie było warto natrudzić się przy poszukiwaniach! Zbiory były nad wyraz owocne; dziesięć sztuk liści łopianu i dwanaście korzenia z całą pewnością wystarczą na przynajmniej kilku ciężko rannych.
cierń: medlvl: 9 | lvl: 5 | S: 7 | Zr: 16 | Sz: 9 | Zm: 23 | HP: 80/80 | W: 52-4=48/60
razem: 350 medexp (+36 za 9 sztuk wierzby, +72 za 12 sztuk kory olchy, +70 za 10 liści miodunki, +72 za 9 jagód jałowca, +40 za 10 liści łopianu, +60 za 12 korzeni łopianu)
Urodziła się jako kocię dość małe i szczupłe, a wszystko wskazuje na to, by i w przyszłości miała osiągnąć rozmiary kota mniejszego niż przeciętny. Jak na razie objętości dodaje jej tylko dość puchate futerko, które jednak w przyszłości, nawet jeśli wyrośnie całkiem długie, zacznie bardziej przylegać do ciała, nie nadając już sylwetce Gąszcz dodatkowej wielkości. Za to zarówno teraz, jak i w przyszłości będzie można podziwiać na nim kilka łączących się ze sobą kolorów. Biel obecna jest na szyi, pyszczku, nad którym biegnie długim, wąskim paskiem między oczami i każdej z czterech łap – na przednich tworząc skarpetki sięgające nad stopę, z kolei na tylnych trochę dalej, obejmujące około dolną połowę każdej nogi. Drugą składową w tej mieszance jest kremowa barwa, którą można dostrzec na prawym policzku, nad lewym okiem, plamce na czole oraz rozrzuconą w niewielkich ilościach na tułowiu i kończynach. Pozostała, największa część kotki jest pokryta futerkiem w niebieskawym odcieniu, poprzecinanym również ciemniejszymi pręgami układającymi się w klasyczne wzory. Między tym wszystkim widoczne też oczy – póki co typowe dla kociąt i szaroniebieskie, a w przyszłości jasnozielone.
Pierwszym, na co można zwrócić uwagę w charakterze Gąszcz jest fakt, że jest zdecydowanie spokojniejsza od przeciętnego kociaka. Trudno zainteresować ją większością zabaw, nie mówi zbyt dużo, a gdy to robi, wydaje się uważać na swoje słowa. Można by przez to pomyśleć, że jest nieśmiała, ale to szybko okazałoby się być nieprawdą – jednocześnie bowiem sprawia wrażenie pewnej siebie, jeśli na czymś jej zależy, nie boi się bronić swojego zdania, a także jest gotowa iść w stronę niebezpieczeństw, gdy tylko widzi w tym jakiś cel. Poza tym istotną cechą jest duża ambicja, pchająca ją w stronę zastania w przyszłości najlepszą wojowniczką, a być może nawet kimś więcej. Zależy jej również na opinii innych kotów, przed którymi stara się prezentować w sposób jak najbardziej dostojny i poważny, niezależnie od rzeczywiście odczuwanych emocji. Zależy jej na trzymaniu się zasad, jednak tylko tych, w których sama widzi sens, a zanim dojdzie do wniosku, czy którąś za taką uważa – musi ją dokładnie przeanalizować. Zresztą ogólnie dużo myśli i zastanawia się nad sensem wszystkiego, co ją otacza, przy czym sceptycznie podchodzi do wszystkiego, co nieznane, w szczególności spraw nadprzyrodzonych, takich jak Gwiezdny Klan.
Teraz rzeczywiście miała wszystko, czego potrzebowała. Zbiory łopianu okazały się całkiem dobre jak na to, że roślina musiała przetrwać w mrozie, to z pewnością mogło zasilić składzik na najbliższy czas. Chwyciła delikatnie wszystko, co udało jej się znaleźć, teraz mając już tylko jeden, ostatni cel. Donieść to wszystko bezpiecznie do Korzennej Jamy, nie zamierzała przecież gdzieś po drodze gubić wszystkich, drogocennych zapasów.
// zt
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx and does it get your blood boilin' xxxdoes it make you see red? xxxxxxdo you wanna destroy it? xxxxxxxxdoes it get in your head? 'cause it gets my blood boilin' and I’m coming unglued
it would eat you like poison if you knew what I knew you would be angry too
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Noc to czarny dymny kocur o długim, miękkim futrze i klasycznych pręgach. Jego sierść to mieszanka ciemnym odcieni, okolicznie rozjaśniających się. Oczy ma obecnie niewybarwione, ale staną się intensywnie niebieskie. Wyrósł na kocura wysokiego, smukłego, choć atletycznego. Jego ciało jest skąpane w bliznach.
Cichy, spokojny obserwator. Zazwyczaj niewiele mówi. Kieruje się własną oceną otoczenia i rzeczywistości. Zdaje się dość mroczny, a sposób w jaki mówi może wywoływać ciarki. Ciężko ocenić po jego pysku to, co czuje i myśli, bo kocur nie wykazuje emocji - co jednak nie znaczy, że ich nie czuje.
Kami [P]
Nocny Chłód zbudził się wcześnie, nim jeszcze cały Klan wstał. Świt był rześki, słońce ledwo co wyszło zza horyzontu i mimo coraz cieplejszej pogody jego futro muskał chłodny, poranny wiatr. Mimo ów pory zdecydował się wyruszyć na polowanie, choć początkowo zaczęło się to jako zwyczajny spacer - jego długie, ciężkie łapy poprowadziły go przez Leśną Dolinkę, gdzie dopiero zadecydował się zapolować. Ruszył więc wolniejszym, spokojniejszym krokiem w stronę Szumiącego Lasu. Krył się po zaroślach i wypatrywał zwierzyny lub jej śladów, czegokolwiek co mogło wpaść w jego ostre pazury, rzecz jasna nie robiąc przy tym zbędnego hałasu.
Nocny Chłód przemierzał zarośla w poszukiwaniu piszczek, ale ani on nie znalazł ich, ani one jego. Las był spokojny i cichy, korony drzew lekko szumiały, ale nic poza tym. Musiał pospacerować jeszcze trochę, jeśli faktycznie chciał znaleźć coś na stos.
Nocny Chłód: lvl: 2 | S: 9 | Zr: 7 | Sz: 7 | Zm: 4 | HP: 65 | W: 41/45
> wytrzymałość obniżona z powodu akcji mającej miejsce mniej niż tydzień temu Link do akcji
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Noc to czarny dymny kocur o długim, miękkim futrze i klasycznych pręgach. Jego sierść to mieszanka ciemnym odcieni, okolicznie rozjaśniających się. Oczy ma obecnie niewybarwione, ale staną się intensywnie niebieskie. Wyrósł na kocura wysokiego, smukłego, choć atletycznego. Jego ciało jest skąpane w bliznach.
Cichy, spokojny obserwator. Zazwyczaj niewiele mówi. Kieruje się własną oceną otoczenia i rzeczywistości. Zdaje się dość mroczny, a sposób w jaki mówi może wywoływać ciarki. Ciężko ocenić po jego pysku to, co czuje i myśli, bo kocur nie wykazuje emocji - co jednak nie znaczy, że ich nie czuje.
Kami [P]
Nic nie szkodzi, w końcu Noc był aż nadto cierpliwym kotem. Skoro miał to być oryginalnie spacer, nic się nie stanie, jak trochę się przejdzie... jakby regularnie nie robił obchodów wokół granic. Szedł dalej przed siebie, wypatrując zwierzyny i kryjąc się między krzewami, dalej zmierzając gdzieś na zachód.
A może warto byłoby trochę pokontemplować nad tym jakim się jest i nad życiem? Takie spacery pozwalały zrozumieć swoje błędy, które się robiło, zastanowić nad swoimi czynami, pomyśleć nad zachowaniem... ale tylko jeśli się chciało oczywiście. Polowanie nie było czymś, co mu to narzucało. Jeśli wolał po prostu w ciszy i skupieniu iść przez runo, przemierzając szlaki ku znalezieniu jedzenia i to tyle - to w porządku. Tylko gdzie ta zwierzyna?
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Noc to czarny dymny kocur o długim, miękkim futrze i klasycznych pręgach. Jego sierść to mieszanka ciemnym odcieni, okolicznie rozjaśniających się. Oczy ma obecnie niewybarwione, ale staną się intensywnie niebieskie. Wyrósł na kocura wysokiego, smukłego, choć atletycznego. Jego ciało jest skąpane w bliznach.
Cichy, spokojny obserwator. Zazwyczaj niewiele mówi. Kieruje się własną oceną otoczenia i rzeczywistości. Zdaje się dość mroczny, a sposób w jaki mówi może wywoływać ciarki. Ciężko ocenić po jego pysku to, co czuje i myśli, bo kocur nie wykazuje emocji - co jednak nie znaczy, że ich nie czuje.
Kami [P]
Zrozumieć swoje błędy? Oh, nie nie, Nocny Chłód błędów nie popełniał. Nie miał się nad czym zastanawiać, nie nad niczym, co było związanego z nim samym. Bo jedyne, co przewijało się przez jego głowę, to pytania - czy znowu spotka kogoś pustego, zakłamanego na granicy? Kiedy Ciemny Kolec popełni błąd i się od nich kompletnie odwróci? Ale sam Noc? Był idealny. Doskonale widział, jak ten świat funkcjonował, a każdy jego ruch, każde jego spojrzenie... było dokładnie wykalkulowane. Cóż, to, że niektórzy byli zbyt słabi, by móc znieść jego wzrok, by móc zrozumieć jego głębię, to akurat nie jego wina~ Zdecydował się odbić w stronę Pustego Drzewa. Być może tam znajdzie jakąś zwierzynę.
Cóż, nie każdy był na tyle otwarty, by zauważać własne błędy, ale u brata dostrzeganie ich było nad wyraz łatwe. Jak to mówią - źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz. Ale co to? Oh! Uroczy, mały ptaszek podskakiwał właśnie na trawie, to podlatywał w górę i siadał na niewysokim pniaku, to znów zlatywał na ziemię i dziobał w niej. Znalazł tam dżdżownicę, która tylko częściowo wynurzona była spod ziemi i walczył z nią energicznie. To był, mimo wszystko, dość szczęśliwy moment w życiu ów rudzika. Znalazł pożywienie, którym wykarmi młode.
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Noc to czarny dymny kocur o długim, miękkim futrze i klasycznych pręgach. Jego sierść to mieszanka ciemnym odcieni, okolicznie rozjaśniających się. Oczy ma obecnie niewybarwione, ale staną się intensywnie niebieskie. Wyrósł na kocura wysokiego, smukłego, choć atletycznego. Jego ciało jest skąpane w bliznach.
Cichy, spokojny obserwator. Zazwyczaj niewiele mówi. Kieruje się własną oceną otoczenia i rzeczywistości. Zdaje się dość mroczny, a sposób w jaki mówi może wywoływać ciarki. Ciężko ocenić po jego pysku to, co czuje i myśli, bo kocur nie wykazuje emocji - co jednak nie znaczy, że ich nie czuje.
Kami [P]
Nie każdego ta filozofia musi dotyczyć, Noc doskonale znał swoją wartość, nic tutaj więcej nie trzeba było dodawać. W końcu, z duchowej walki ideałów narratorów wyrwał go widok niewielkiego ptaszka skaczącego w trawie. Nie marnował czasu - od razu przycupnął do ziemi, łapy uginając, brzuch wciągając, a ogon i łeb z grzbietem równając. Poezja. Zbaczając na otoczenie oraz patrząc, gdzie stawia łapy powoli zaczął zakradać się do ptaszka. Ustawił się pod wiatr, a kierunek obrał w łuk, kryjąc się w zaroślach - zastygając za każdym razem, gdy ptak zerknął w jego stronę, choć zdawał się bardzo zajęty swoją dżdżownicą. Wykarmi swoje młode? Cóż, może w innym wcieleniu, bo śmierć po niego właśnie przyszła, złapać go w swoje szpony niczym lodowate objęcia mrozu. Wyskoczył, gdy zbliżył się dostatecznie, chcąc go złapać w swoje pazury i szybko zakończyć jego żywot miażdżąc mu zębami gardło.
Tak pewne siebie podejście powinno poprzez coś się ukazywać. Mieć podłoże w czynach, wygraną w walkach, sukces w polowaniu. A tu klops - pierwsza piszczka tego dnia i już stracona. Rudzik w porę odleciał sprzed pazurów wojownika Klanu Cienia, który na niego polował. Nie było to nawet winą Nocnego Chłodu. Ot, zjadł robaczka, z którym tak walczył, a potem wzbił się w powietrze, wyfrunął spomiędzy koron drzew i tyle go było widać.
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Księżyce: 26 Mistrz: Złocisty Nektar Płeć: Kocur Zaimki: on/jego Matka: Śpiewający Raniuszek [NPC] Ojciec: Biały Kruk [NPC] Partner: Kto się odważy? :) Trwałe urazy: Głębokie blizny: na prawym boku szyi i na lewym boku tułowia | Płytkie blizny: na nasadzie nosa (poziomo), na lewym oku (pionowo), na dole lewej strony szczęki (pionowo), na przedniej lewej łapie, na tylnej prawej łapie, na lewym udzie
Noc to czarny dymny kocur o długim, miękkim futrze i klasycznych pręgach. Jego sierść to mieszanka ciemnym odcieni, okolicznie rozjaśniających się. Oczy ma obecnie niewybarwione, ale staną się intensywnie niebieskie. Wyrósł na kocura wysokiego, smukłego, choć atletycznego. Jego ciało jest skąpane w bliznach.
Cichy, spokojny obserwator. Zazwyczaj niewiele mówi. Kieruje się własną oceną otoczenia i rzeczywistości. Zdaje się dość mroczny, a sposób w jaki mówi może wywoływać ciarki. Ciężko ocenić po jego pysku to, co czuje i myśli, bo kocur nie wykazuje emocji - co jednak nie znaczy, że ich nie czuje.
Kami [P]
Oczy Nocnego Chłodu zwęziły się do szparek, gdy rudzik zrządzeniem losu wzbił się w powietrze akurat ułamek uderzenia przed tym, gdy dymny kocur miał go już złapać w swoje pazury. No cóż, jego czas najpewniej jednak jeszcze przyjdzie. Noc wierzył w to, że śmierć była sprawiedliwa, i uznał, że zwyczajnie tak musiało być. Coś tak słabego i kruchego i tak długo nie przetrwa. Wyruszył dalej, kontynuując wędrówkę nieopodal granicy.